Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie – reakcje niemieckich mediów

Wrzesień 25, 2018

Spór amerykańsko-niemiecki rozgrywa się na wielu płaszczyznach, a co kilka tygodni rozszerza się na nowe obszary. Prezydent Donald Trump ma fatalną prasę w Niemczech, a tamtejsze społeczeństwo według badań opinii publicznej w 70% nie uważa Stanów Zjednoczonych za przewidywalnego sojusznika. Wizyta polskiego prezydenta w USA (18.09.2018) spotkała się z żywym zainteresowaniem niemieckich publicystów, szczególnie w kontekście amerykańskiej krytyki gazociągu Nord Stream II.

Na plan pierwszy ubiegłotygodniowej wizyty polskiego prezydenta w Waszyngtonie wysuwały się kwestie wojskowe. Obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, której przez lata przeciwne były Niemcy, od 2017 roku jest faktem. Intensywne dążenia polskiego rządu i prezydenta do zmiany jej rotacyjnego charakteru na stały weszły ostatnio w nową fazę. Propozycja stworzenia stałej bazy dla wojsk amerykańskich – obrazowo nazwanej przez prezydenta Dudę „Fort Trump” uzyskała nową dynamikę i zauważona została przez niemieckie media.

Stała baza – krytyczny ton

Większość niemieckich komentatorów wyraża sceptycyzm co do możliwości powstania stałej bazy amerykańskiej na terenie Polski. Florian Hassel, warszawski korespondent Süddeutsche Zeitzung, w artykule pod znamiennym tytułem „Żart“ (Ein Scherz, 19.09.2018) negatywnie ocenia polską inicjatywę. „Bez podania wynoszącej 2 mld USD ceny oraz żartobliwej propozycji nazwania bazy „Fort Trump” media nie zwróciłyby uwagi na wizytę polskiego prezydenta w Białym Domu i reakcję Donalda Trumpa. (…) Amerykanie odrzucają tę koncepcję. Polska próbuje, pomijając NATO i europejskich sojuszników, pozyskać Waszyngton dla udzielenia jej bilateralnych gwarancji bezpieczeństwa przeciwko Rosji. Okazujący często sympatię wobec Moskwy prezydent USA D. Trump raczej nie zaangażuje się w ten pomysł. Również sceptycznie nastawieni do Rosji generałowie NATO, tacy jak Ben Hoghes, do 2017 naczelny dowódca wojsk lądowych USA w Europie, sprzeciwiają się stałej bazie w Polsce, ponieważ ‘podsycałaby rosyjskie lęki’”. Niemiecki korespondent dziwi się, że „narodowo-populistyczny rząd” ujawnia takie inicjatywy, które zazwyczaj dyskutowane są w zaciszu gabinetów. Zdaniem Hassela polska propozycja jest zapewne zagraniem pijarowskim, mającym na celu pozyskanie patriotycznych wyborców.

Warto zauważyć zbitkę pojęć, jaka utrwalana jest w korespondencji: Trump jest „prorosyjski”, polski rząd „narodowo-populistyczny”, a wyważeni generałowie nie chcą prowokować Rosji.
Tego samego dnia na łamach Süddeutsche Zeitung ukazał się też drugi artykuł Floriana Hassela poświęcony propozycji powstania stałej bazy amerykańskiej w Polsce. W artykule “Fort Trump musi poczekać” (Fort Trump muss warten, 19.09.2018) publicysta przedstawia szersze tło polskich starań. Przypomina, że od 2017 roku rotacyjnie obecnych jest w Polsce, krajach bałtyckich i Rumunii 4,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Polska zabiega o zwiększenie ich liczby.

„Jednak oczekiwane teraz przez Warszawę stacjonowanie amerykańskiej dywizji pancernej – liczącej nawet 15 tys. żołnierzy – to już zupełnie inna kwestia. W 1997 roku NATO i Rosja ustaliły, że w Europie Środkowej i Wschodniej nie będą stacjonowały znaczące jednostki NATO. Polski minister obrony stwierdził w maju, że Deklaracja NATO-Rosja z 1997 roku jest tylko ‘deklaracją polityczną’ pozbawioną ‘mocy prawnej’. Ponadto Moskwa zachowuje się agresywnie – w ćwiczeniach Zapad we wrześniu 2017 roku w pobliżu zachodniej granicy Rosji ćwiczyć miało 100 tys. żołnierzy.”
Florian Hassel przytacza wypowiedź amerykańskiego ministra obrony Jima Mattisa, który w zeszłym tygodniu stwierdził, iż temat stałej bazy jest wnikliwie analizowany i że „nie zapadły jeszcze żadne decyzje”. Zdaniem korespondenta Süddeutsche Zeitung polskie media sceptycznie oceniły inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy. Na potwierdzanie swej tezy przytacza artykuł z Gazety Wyborczej: „(…) jaki sens ma wydawanie dwóch mld USD na bazę, jeżeli rocznie na modernizację przestarzałego sprzętu przeznacza się w Polsce trzy mld USD”. Hassel cytuje też dziennik Rzeczpospolita, w którym pomysł nadania amerykańskiej bazie nazwy „Fort Trump” określony został mianem „infantylnej inicjatywy”.

Nord Stream 2 – gazowe rozgrywki

Wizytę prezydenta Dudy w Waszyngtonie odnotowuje też w swoim internetowym wydaniu liberalny tygodnik Der Spiegel. Uwypuklony został oczywiście militarny wymiar polsko-amerykańskiej współpracy i oferta finansowego wsparcia budowy stałej bazy amerykańskiej w Polsce. Propozycja polskiej strony jest „bardzo poważnie rozważana” – cytuje prezydenta Trumpa Spiegel. Przytoczona została również wypowiedź Donalda Trumpa na temat „obrony bogatych krajów, które za to nie płacą”. Spiegel uważa, że mogło tu chodzić o Niemcy, chociaż nie zostały one wymienione z nazwy.
W kwestiach importu gazu z Rosji Spiegel nie miał już wątpliwości, kto był adresatem krytyki. „Trump bezpośrednio skrytykował Niemcy za budowę gazociągu Nord Stream 2. ‘To bardzo nieszczęśliwa sytuacja dla niemieckiego narodu, gdy Niemcy płacą miliardy dolarów za sprowadzanie energii z Rosji.’ ” W artykule znajduje się – podobnie jak w kilku innych publikacjach – sprostowanie informacji podanej przez prezydenta Trumpa na temat ilości gazu sprowadzanego z Rosji. „Sugerowana przez Trumpa zależność Niemiec od dostaw energii z Rosji nie odpowiada faktom. Trump zawsze twierdził, że Niemcy importują aż 70% energii z Rosji. W rzeczywistości zgodnie z oficjalnymi niemieckimi danymi dostawy te stanowią 23%.”

Komentarze czytelników

Interesująco wyglądają komentarze czytelników Spiegla, jakie zostały zamieszczone pod artykułem. Są one dość charakterystyczne, chociaż trudno stwierdzić , czy były one spontaniczne.

Nr. 1
„Boli mnie, jako przyjaciela Polski, że w Warszawie władzę sprawuje rząd, który w swoich strukturach myślenia tkwi w latach 20-tych i 30-tych. Polski rząd nie chce zrozumieć, że ich przyjaciele, partnerzy i kooperanci znajdują się w Europie – w całej Europie od Atlantyku aż po Ural! Naprawdę trudno wyobrazić sobie większą głupotę polityczną niż to infantylne podlizywanie się nieobliczalnemu Trumpowi !”

Nr. 2
„A co UE myśli o tym specyficznie polskim „zaproszeniu”? Czy EU/NATO życzą sobie dalszego stacjonowania wojsk NATO na terenie UE? Czy też poszczególne kraje mogą samodzielnie decydować o swojej okupacji?”

Nr. 3
„Jestem oburzony! (…) Polska powinna się zastanowić, czy jej dalsze członkostwo w UE pokrywa się z ideałami polskiego państwa.”

Nr. 4
„Takich pretensji, skierowanych głównie przeciwko Niemcom, a nie przeciwko Rosji od dawna się spodziewałem. (…)”

Nr. 5
„To wprost niewiarygodne jak zachowują się te wschodnioeuropejskie kraje. Jeżeli nie odpowiada im UE, to powinny z niej wystąpić. Nord Stream 2 daje nam tani gaz z Rosji. I co w tym złego?”

Nr . 6
„To szansa dla Niemiec. Niech Amerykanie przeniosą się na wschód, a my stworzymy razem z Austrią i Szwajcarią blok państw neutralnych. Nareszcie wyjdziemy z NATO.”

Sprytna zagrywka

W nieco odmiennym tonie na temat wizyty polskiego prezydenta w USA wypowiada się na łamach dziennika Die Welt Silke Mülherr. W artykule pt. „Chłopski spryt Dudy pokazuje, jak należy obchodzić się z Trumpem” (Dudas Bauernschläue zeigt, wie man mit Trump umgehen muss, 19.09.2018) komentatorka ocenia wizytę jako sukces polskiego prezydenta. Jednocześnie trudno nie dostrzec dość rozpowszechnionego za Odrą poczucia niechęci i wyższości w stosunku do działań polskich polityków.
„Strach przed Władimirem Putinem zmusił warszawską dyplomację do pozbycia się ociężałości. Również Niemcy powinny dokładnie się przyjrzeć temu, co zostało uzgodnione” – sugeruje Mülherr.
„Polska nie wyróżniała się ostatnio strategicznym talentem w polityce międzynarodowej. W sporze z Komisją Europejską na temat reform sądownictwa, które w Brukseli postrzegane są jako ograniczenia praworządności, Warszawa działa w sposób prosty i niezdarny. (…) Obóz Kaczyńskiego skoncentrowany jest zbytnio na Polsce i często nie interesuje się sytuacją międzynarodową” – uważa Mülherr.
Publicystka Die Welt docenia skuteczność wizyty polskiego prezydenta w USA, ale wydźwięk tej pochwały jest dwuznaczny. „Duda naciskał na prezydenta Trumpa w sprawie zwiększenia ilości amerykańskich wojsk w Polsce i wykazał się przy tym chłopskim sprytem. Stała baza amerykańska mogłaby nosić nazwę Fort Trump – schlebiał Duda gospodarzowi Białego Domu. Najwyraźniej w Warszawie zrozumiano, jak funkcjonuje amerykański prezydent i jak można go zaangażować do realizacji swoich celów ”
Porozumienie między Polską i USA w sprawie przeciwdziałania gazociągowi Nord Stream 2 jest sprytne – ocenia Mülherr. Włączenie się do gry Stanów Zjednoczonych, które same zainteresowane są eksportem skroplonego gazu, przechyla szalę na korzyść Polski. „Dobrze rozegrane, jak na kraj, który rzadko patrzy poza czubek swojego nosa” – podsumowuje dziennikarka Die Welt.

Polityka wschodnia 2.0

Wizyta prezydenta Dudy w Waszyngtonie poprzedził szczyt Trójmorza. Można odnieść wrażenie, że amerykańskie wsparcie dla idei Trójmorza (dotąd raczej werbalne), ożywiło niemiecką dyplomację. W przededniu spotkania państw Trójmorza w Bukareszcie Niemcy zgłosiły chęć uczestniczenia w tej inicjatywie. Ciekawą interpretację tej niespodziewanej zmiany kursu możemy przeczytać w Süddeutsche Zeitung w artykule pt. „Nagle jednak dołączamy”. (Auf einmal doch dabei, 18.09.2018).
Daniel Brössler przypomina, że ogłoszone przez prezydenta Trumpa rok temu w Warszawie wsparcie dla inicjatywy Trójmorza zaniepokoiło Berlin. Spotkanie z polskim premierem w Bukareszcie nie mogło być proste. „Zamiast miłego powitania Maas (niemiecki Minister Spraw Zagranicznych” usłyszał od Morawieckiego ostrzeżenie. ‘Wzmocnienie Gazpromu i budowa gazociągu Nord Stream 2 nie jest pomocne – żeby wyrazić to powściągliwie’ – ubolewał Morawiecki.” Heiko Mass kontrował, że jest to projekt gospodarczy. Celem jego obecności na szczycie w Bukareszcie miało być zademonstrowanie, że „Niemcy nie patrzą tylko na Zachód”. Zdaniem Daniel Brösslera szczyt Trójmorza jest elementem szerszej walki o wpływy w Europie. „Wiele krajów regionu sceptycznie zapatruje się na prowadzenie polityki skierowanej przeciwko Niemcom. Równie sceptycznie podchodzą one do przywódczych aspiracji Warszawy. Kraje te naciskają, aby inicjatywa miała raczej praktyczny wymiar i skupiała się na poprawie wspólnej infrastruktury” – uważa niemiecki komentator. Obecność szefa niemieckiego MSZ miała być wyrazem politycznej korekty kursu dokonanej przez Berlin i zapowiedzią nowej „polityki wschodniej”.
„Chodzi tu o politykę, która krytykuje ograniczanie praworządności w Polsce i autorytarne tendencje na Węgrzech, ale jednocześnie osłabia zarzut braku zaangażowania w problemy sąsiadów ze wschodu. Również ostrzejsze wypowiedzi Maasa pod adresem Rosji zdają się to potwierdzać” – zauważa Brössler.
Dziennikarz przytacza wypowiedź szefa niemieckiego MSZ, który tak uzasadniał chęć przystąpienia swojego kraju do inicjatywy Trójmorza: „Niemcy pasują tu pod każdym względem: geograficznym, politycznym i gospodarczym. Jesteśmy krajem położonym częściowo nad Bałtykiem, którego historia łączy go zarówno z Zachodnią jak i Wschodnią Europą.

Podsumowanie

Trudno pozbyć się wrażenia, że w wielu artykułach niemieckich dziennikarzy na temat Polski nadal dominuje trudno skrywana niechęć i poczucie wyższości. Próby analizy zaciemniane są przez anty-konserwatywne uprzedzenia i klisze. Brakuje zazwyczaj obiektywnej oceny rosnącego potencjału ekonomicznego i strategicznego zaznaczenia Polski zarówno w wymiarze europejskim jak i transatlantyckim.
Nie zmienia to faktu, że informacja o rozważaniu powstania stałej bazy amerykańskiej w Polsce przebiła się do niemieckich mediów. Wypowiedzi płynące z Waszyngtonu o zacieśnieniu współpracy i zakupie nowoczesnych systemów uzbrojenia nie pozostały bez echa. Podnosi to rangę Polski, a jednocześnie uzmysławia zagrożenie płynące ze strony Rosji. Z ulgą przyjęta została też wiadomość o niewprowadzaniu przez USA sankcji skierowanych przeciwko zachodnim firmom współtworzącym Nord Stream 2.

17 września 1939. Pamiętamy

Wrzesień 17, 2018

Dzisiaj obchodzimy 79. rocznicę zbrojnej napaści ZSRR na Polskę, będącą od 1 września w stanie wojny z Niemcami. Agresja ze strony ZSRR przypieczętowała IV rozbiór Polski.

17 września 1939 r. ZSRR złamał polsko-sowiecki pakt o nieagresji, realizując tym samym zobowiązania zawarte w tajnym protokole do paktu Ribbentrop-Mołotow. Armia Czerwona w liczbie ponad 600 tys. żołnierzy dokonała agresji na terytorium Rzeczypospolitej bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny, łamiąc zasady prawa międzynarodowego.

Po wkroczeniu do Polski żołnierze Armii Czerwonej dokonywali licznych zabójstw, grabieży i gwałtów. Agresja ZSRR w dużym stopniu była nakierowana na eksterminację polskich elit. Po napaści aresztowano ponad 200 tys. Polaków, w tym oficerów, ziemian i prawników. Z kolei masowe wywózki na Syberię dotknęły około 1 mln 350 tys. Polaków. Konsekwencją 17 września były również późniejsze zbrodnie w Katyniu, Twerze i Charkowie, gdzie w sumie zamordowano około 22,5 tys. oficerów i policjantów.

W tym szczególnym dniu pamiętajmy o Polakach będących ofiarami II wojny światowej.

“Survivors of the Holocaust” wycofany z lotniskowej dystrybucji

Wrzesień 4, 2018

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w liście skierowanym do Reduty Dobrego Imienia, potwierdza wycofanie komiksu „Survivors of the Holocaust” z lotniskowej dystrybucji.

Takie zapewnienie ministerstwo otrzymało od prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II – Kraków Balice. W liście do Reduty Jarosław Sellin, Sekretarz Stanu podziękował za skuteczną interwencję.
My z kolei dziękujemy jednemu z internautów, który poinformował nas o sprawie.

Przypominamy, że po naszej interwencji także wydawca zobowiązał się do zmiany ilustracji szkalujących Polskę.

1 września 1939. Pamiętamy

Sierpień 31, 2018

1 września 2018 roku obchodzimy 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Tego dnia armia niemiecka zaatakowała Polskę bez wypowiedzenia wojny. Agresja niemiecka od początku była skierowana nie tylko wobec Wojska Polskiego, ale także przeciwko ludności cywilnej, na której zgodnie z nakazem Hitlera zdobywania “przestrzeni życiowej”, Niemcy popełnili wiele zbrodni. W czasie kampanii 1939 roku Wehrmacht dokonał m.in. bombardowania 158 polskich miast i osiedli, wśród których wiele było pozbawionych polskiego wojska i spalił ponad 400 wsi.

Inwazja niemiecka spowodowała, że 3 września Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę, jednak kraje te nie podjęły działań ofensywnych na szerszą skalę, prowadząc tzw. “dziwną wojnę”. 17 września zbrojnej agresji wobec Rzeczypospolitej dokonał Związek Sowiecki, realizując wraz z III Rzeszą IV rozbiór Polski.

Przypominamy, że 1 września nie funkcjonuje powszechnie w świadomości mieszkańców Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych czy Rosji jako początek II wojny światowej. Stwierdzenie, że Polska była pierwszą ofiarą Niemiec to nie tylko kwestia edukacji historycznej, ale też konieczność ze względu na politykę oskarżania naszego kraju o współudział w zbrodniach popełnianych przez Niemców. Co więcej, Niemcy do tej pory nie rozliczyły się ze strat wojennych szacowanych na 850 mld dolarów, jakie poniosła Polska w latach 1939-1945.

W tym szczególnym dniu pamiętajmy o Polakach będących ofiarami II wojny światowej.

Deportacja Jakiwa Palija. Reakcja na oszczerstwa w światowych mediach

Sierpień 30, 2018

W ubiegłym tygodniu światowe media obiegła informacja o deportacji do Niemiec Jakiwa Palija, ukraińskiego strażnika obozu szkoleniowego SS w Trawnikach, który po wojnie wyemigrował do USA. Wskutek działań służb izraelskich i amerykańskich w 2003 roku Palijowi odebrano obywatelstwo amerykańskie, ale dopiero administracja D. Trumpa doprowadziła do jego ekstradycji.

Niestety przy tej okazji ucierpiał wizerunek Polski. Amerykańska telewizja Fox News wyemitowała wywiad z ambasadorem USA w Niemczech, opatrując go paskiem informacyjnym zawierającym kłamliwą i oszczerczą frazę “POLISH DEATH CAMP”.

Na ten pasek zareagowaliśmy poprzez media społecznościowe zaraz po otrzymaniu informacji od naszych wolontariuszy z USA. Interweniowała także Ambasada RP w Waszyngtonie. Fox News przeprosił na Twitterze i usunął wideo z artykułu. Materiał był jednak wciąż dostępny w sieci, w serwisie Youtube oraz na podstronie Fox News. Reduta Dobrego Imienia interweniowała różnymi kanałami komunikacji, żądając usunięcia tych materiałów z obu miejsc. W akcję włączyła się duża grupa polskich internautów. Pierwszą reakcją stacji było odmowa i powołanie się na Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA, gwarantującą wolność słowa i poglądów. Mimo tego, po kilku dniach wideo zostało usunięte.

Informacja ta rezonowała w innych mediach. Amerykańska telewizja ABC News podała, że obóz w Trawnikach był położony w Polsce, a Jakiw Palij był Polakiem. Faktycznie obóz był zlokalizowany w Generalnym Gubernatorstwie, terytorium okupowanym przez Niemcy, a Jakiw Palij był narodowości ukraińskiej, zgodnie ze zgłoszonym przez niego wnioskiem a naturalizację.

W tym przypadku również interweniowaliśmy i ABC News zmieniła informację na swojej stronie.

Z kolei w programie 28 Minutes Club francusko-niemieckiej telewizji ARTE Alexis Poulin, komentator polityczny powiedział:

Należy podkreślić godność Niemiec, które zgodziły się go przyjąć (Palija), ponieważ Polska (aktualnie) pisze od nowa historię, mówiąc, że te obozy, słusznie polskie, zostały narzucone przez Niemcy, podczas gdy Polska nie była niewinna w eksterminacji Żydów.

Po tych słowach nikt ze zgromadzonych w studio gości, w tym gospodarz programu, nie zareagował. I w tej sprawie podjęliśmy interwencję, żądając usunięcia kłamliwych treści, sprostowania i przeprosin, przesyłając informację o podstawowych faktach historycznych nt. rzeczywistych sprawców zagłady Żydów.

Wśród mediów, które przypisały Palijowi polską narodowość a Polsce odpowiedzialność za obozy znalazły się również The Sydney Morning Herald, Focus.de, Euronews.com oraz kilkanaście innych m.in. z Włoch i Hiszpanii.

Na wszystkie kłamstwa, insynuacje i pomówienia masowo reagowali również polscy internauci, co także odbiło się szerokim echem w światowych mediach i pokazało, że szkalowanie naszej Ojczyzny nie pozostanie bez odpowiedzi.

Oszczercze ilustracje w filmie animowanym “Children of the Holocaust”- interweniujemy!

Sierpień 22, 2018

Opisywana sprawa komiksu zawierającego ilustracje godzące w dobre imię Polski ma swój ciąg dalszy. Obok książki “Survivors of the Holocaust” powstał film dla dzieci o podobnym tytule “The Children of the Holocaust”, prezentujący relacje ocalałych z zagłady w formie animowanej. W kreskówce udostępnionej na serwisie youtube.com pojawiają się te same, co w książce ilustracje, m.in. wycelowana w bohaterów opowiadania broń w przyodzianych w polskie symbole narodowe rękach.

W związku z tym i w tej sprawie podjęliśmy interwencję wysyłając list producenta filmu, Fettle Animation współpracującego z telewizją BBC, na kanałach której film był emitowany.

O wsparcie w wyegzekwowaniu korekty poprosiliśmy również Ambasadora RP w Wielkiej Brytanii.

Poniżej przypominamy do jakich zmian w książce zobowiązał się jej wydawca.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej publikujemy treść listu w j. polskim.

Ms Kath Shackleton
Fettle Animation

Szanowni Pani Shackleton!
W wyprodukowanym przez Fettle Animation filmie, autorstwa Zane’a Whittinghama pt. „The Children of the Holocaust” fragmenty dotyczące Polski przedstawione zostały w skrajnie obraźliwy sposób.

Nie rozumiemy jak poważny producent filmowy może podchodzić tak dowolnie do historii. Niestety, produkcja przeznaczona dla dzieci to przejaw mowy nienawiści wobec Polski i Polaków, skoro państwo polskie, według wizji autorów, można określić jako współodpowiedzialne za przeprowadzenie Zagłady Żydów.

Zane Whittingham zawarł w swoim filmie wiele fałszywych oskarżeń przeciwko Polsce, których nie możemy zlekceważyć. Oto tylko kilka z nich:

  1. Oburzające jest zrównanie polityki przedwojennej Polski z polityką niemieckiej III Rzeszy. Zdanie „What the Poles were trying to do was to force us back into Germany” jest kłamstwem historycznym. Przypominamy, że to Niemcy są odpowiedzialni zarówno za wywołanie II wojny światowej, za zbrodnie przeciwko Polakom, jak i za Holokaust. Dla odmiany, o czym zdają się nie wiedzieć autorzy, przed II wojną światową w Polsce mieszkało najwięcej w Europie, bo aż 3 miliony Żydów. Władze II RP nie tylko nie prowadziły żadnych akcji mających na celu wyrzucenie obywateli żydowskich z kraju, ale masowo przyznawały obywatelstwo Żydom niemieckim i rosyjskim, szukającym schronienia w granicach II RP.
  2. Wycelowanie broni w Żydów jest szokujące. Polscy żołnierze i policjanci II RP nigdy nie zabijali ani nie grozili Żydom. To historyczne kłamstwo, używane przez antypolskich propagandystów.
  3. Epatowanie dłońmi trzymającymi broń, wymierzonymi w żydowską rodzinę, owiniętymi w polskie flagi, to ewidentna prowokacja. Kreowanie Polaków wbrew faktom jako współodpowiedzialnych za tę okrutną zbrodnię przeciw ludzkości jest oznaką negacji Holokaustu. Nie możemy wprost uwierzyć, że to mogła być Państwa intencja.

W związku ze skandaliczną treścią filmu Zane’a Whittinghama, wzywamy Państwa do wstrzymania emisji do czasu jego korekty i opublikowania na stronie przeprosin, w których posługując się faktami wyjaśnią Państwo jak fałszywy obraz czasów poprzedzających Holokaust został w nim przedstawiony.

Jednocześnie informujemy, że wydawca komiksu pt. „The Survivors of the Holocaust” po naszej interwencji przyznał się do błędu historycznego oraz postanowił zmienić ilustracje fałszywie przypisujące złą postawę Polaków wobec Żydów.

 

List w j. angielskim

Skuteczna interwencja Reduty w Częstochowie

Sierpień 17, 2018

Działacze KOD z Częstochowy mieli wyjątkowego pecha. Przedstawiciel Reduty, uczestnik warszawskiej pielgrzymki pieszej na Jasną Górę, który w drodze powrotnej na dworzec PKP był świadkiem mocowania koszulki z napisem KONSTYTUCJA na cokole pomnika Marszałka Piłsudskiego przy Alei Najświętszej Marii Panny natychmiast poinformował policję o profanacji pomnika. Zajście miało miejsce 14 sierpnia tuż przed rozpoczęciem obchodów świąt Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny oraz Wojska Polskiego i zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 r. już po przejściu pielgrzymki warszawskiej (a nie jak napisała Wyborcza w trakcie wejścia dodając, że napis na koszulce był przez pielgrzymów „fotografowany i kontemplowany”). Policja interweniowała natychmiast, a działacze KOD przez dwie godziny byli przesłuchiwani w wydziale kryminalnym.

Wydawca koryguje komiks “Survivors of the Holocaust”, a władze lotniska wycofują go ze sprzedaży

Sierpień 16, 2018

Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, podjęliśmy interwencję ws. oszczerczych rysunków w komiksie Zane’a Whittinghama i Ryana Jonesa  pt. Survivors of the Holocaust, sugerujących agresję Państwa Polskiego w stosunku do deportowanych z Niemiec w 1938 r. Żydów. O sprawie poinformowaliśmy władze Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice, na terenie którego dostępny jest komiks, prosząc o podjęcie kroków w celu wycofania go ze sprzedaży. O interwencję zgodnie z kompetencjami poprosiliśmy również ministerstwa: Infrastruktury, Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Spraw Zagranicznych (książka znajduje się bowiem w masowej dystrybucji).

W odpowiedzi na nasz list Paul Rockett w imieniu angielskiego wydawcy HACHETTE CHILDREN’S GROUP przeprosił za błędy i zapowiedział zmiany ilustracji w nowych wydaniach, a także w niesprzedanych jeszcze egzemplarzach znajdujących się w magazynach.

Poniżej prezentujemy korekty ilustracji na stronach 53 i 54.

Z kolei Radosław Włoszek, prezes Zarządu Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice podziękował nam za informację i zapewnił, że władze portu lotniczego nie zgadzają się i nigdy nie zgadzały się na przypisywanie Polsce winy za zbrodnie niemieckie. W związku z tym niezwłocznie podjął kroki w celu wycofania ze sprzedaży komiksu w punktach zlokalizowanych na terenie portu lotniczego zgodnie z naszą prośbą i zapewnił, że spółka podjęła niezbędne działania zmierzające do wyczulenia swoich kontrahentów na zachowanie należytej troski o pamięć i prawdę historyczną.

Interwencja w sprawie komiksu “Survivors of the Holocaust”

Sierpień 9, 2018

W komiksie Zane’a Whittinghama i Ryana Jonesa pt. Survivors of the Holocaust, przeznaczonej dla dzieci i młodzieży, sprzedawanej m.in. na terenie Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice, znalazły się informacje w fałszywy sposób przedstawiające historię Polski. Polska w książce wydawnictwa Hachette Children’s Books została ukazana jako państwo, które w okresie międzywojennym nie tylko nie przyjmowało Żydów, ale i ich nękało. Co więcej, oddano to w sposób najbardziej przemawiający do wyobraźni młodych ludzi, bo poprzez ilustracje epatujące polskimi barwami narodowymi, obok swastyki.

Przypomnijmy, że biało-czerwone opaski na rękach żołnierzy AK są jednym z głównych zarzutów w stosunku do producentów serialu “Nasze Matki, Nasi Ojcowie”. Żołnierze AK zostali w serialu przedstawieni jako polujący na Żydów antysemici.

Podjęliśmy interwencję w sprawie omawianej publikacji. Wysłaliśmy listy do wydawnictwa, a także do Prezesa Zarządu Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice. O interwencję zgodnie z kompetencjami poprosiliśmy również ministerstwa Infrastruktury, Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Spraw Zagranicznych.

W liście do wydawnictwa napisaliśmy m.in.: “Niestety, publikacja przeznaczona dla dzieci to przejaw mowy nienawiści wobec Polski i Polaków, skoro państwo polskie, według wizji autorów, można określić po lekturze jako współodpowiedzialne za przeprowadzenie Zagłady Żydów”. Zażądaliśmy wycofania książki ze sprzedaży, wstrzymania publikacji, a także przeprosin.

W załączniku przesyłamy skany cytowanej książki:
Survivors of the Holocaust