Pozwy przeciwko Guyowi Verhofstadtowi ostatecznie oddalone

Maj 10, 2018

Sąd Apelacyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym 17 kwietnia oddalił nasze zażalenie w sprawie pozwów przeciwko Gayowi Verhofstadtowi, który w listopadzie 2017 r. w trakcie posiedzenia Parlamentu Europejskiego stwierdził, że „w sobotę 60 tysięcy faszystów przemaszerowało ulicami Warszawy. Neonazistów. Białych suprematystów.”

Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję Sądu Okręgowego, że pozwanego chroni immunitet sądowy, a Guy Verhofstadt wypowiadał się w czasie i w ramach wykonywania obowiązków służbowych. W uzasadnieniu napisano, że w myśl art. 8 Protokołu o przywilejach i immunitetach w Unii Europejskiej, wypowiedź europarlamentarzysty stanowi opinię. Artykuł 8 potwierdza też wolność wypowiedzi, która jest jedną z fundamentalnych zasad pluralistycznego i demokratycznego społeczeństwa. Sąd Apelacyjny dodał także, że pojęcie opinii w rozumieniu protokołu należy rozumieć szeroko, jako obejmujące wypowiedzi lub oświadczenia, które ze względu na swoja treść odpowiadają twierdzeniom stanowiącym subiektywne oceny.

Decyzja Sądu Apelacyjnego zamyka nam drogę dalszego postępowania w tej sprawie. Dziękujemy jednocześnie wszystkim, którzy złożyli indywidualne pozwy przeciwko belgijskiemu europarlamentarzyście.

Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek Reduty Dobrego Imienia w sprawie portalu Pagina12

Kwiecień 30, 2018

Sąd Okręgowy w Warszawie wydział spraw cywilnych decyzją z dnia 9 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym oddalił pozew Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom przeciwko Editorial La Pagina S.A. z siedzibą w Buenos Aires. W uzasadnieniu Sąd powołał się m.in. na brak jurysdykcji krajowej. Rzeczpospolita Polska nie jest związana z Republiką Argentyńska bilateralną umową międzynarodową ani traktatem wielostronnym. Nie obowiązują także przepisy Unii Europejskiej. A zatem normy wynikające z przepisów kodeksu postępowania cywilnego lub zawartych umów międzynarodowych nie przyznają sądom polskim kompetencji do rozpoznania sprawy.

Przypomnijmy przebieg wydarzeń.

18 grudnia argentyński portal Pagina12 opublikował artykuł pt. „Znajome twarze” (hiszp.: „Rostros familiares”) autorstwa Federico Pavlovskiego dotyczący zbrodni w Jedwabnem (wydarzenia miały miejsce w 1941 r). Tekst został zilustrowany pośmiertnym zdjęciem przedstawiającym Żołnierzy Wyklętych zamordowanych przez Urząd Bezpieczeństwa w roku 1950. Fotografia przedstawia żołnierzy z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Tygrysa”): Ildefonsa Żbikowskiego „Tygrys”, Józefa Niskiego „Brzoza”, Henryka Niedziałkowskiego „Huragan” i Władysława Bukowskiego „Zapora”.

Po opublikowaniu artykułu, dwukrotną bezskuteczną interwencję dotyczącą zmiany zdjęcia podjął Ambasador RP w Buenos Aires Marcin Pernal oraz Polacy – za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zdjęcie nie zostało usunięte.

W styczniu Sejm RP uchwalił nowelizację do ustawy o IPN, która w art. 53o pozwala organizacjom zajmującym się statutowo obroną dobrego imienia Polski na występowanie w sprawach sądowych z powództwem:  “powództwo o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej lub Narodu Polskiego może wytoczyć organizacja pozarządowa w zakresie swoich zadań statutowych”. 1 marca ustawa po podpisaniu przez Prezydenta RP uprawomocniła się i mimo skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego zaczęła obowiązywać.

2 marca Reduta Dobrego Imienia złożyła do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew cywilny przeciwko Paginie12 domagając się przeprosin na łamach portalu:

„Przeprosiny wydawcy portalu Pagina12:

Wydawca portalu Pagina12 przeprasza za naruszenie dobrego imienia Naród Polski, a w szczególności wszystkich krewnych tych, którzy walcząc o niepodległość zostali zamordowani przez komunistycznego okupanta.

Wydawca oświadcza, że wyraża ubolewanie, iż zilustrował tekst o zbrodni na Żydach w Jedwabnem mającej miejsce w czasie okupacji niemieckiej zdjęciem zamordowanych polskich żołnierzy, którzy po II wojnie światowej walczyli z komunistycznym okupantem.

Jednocześnie wydawca oświadcza, że na zdjęciu ilustrującym tekst do artykułu z dnia 18.12.2017r. pt. „Znajome twarze” (hiszp.:„Rostros familiares”) przedstawieni są zamordowani polscy żołnierze, którzy po zakończeniu II wojny światowej podjęli heroiczny, samotny opór przeciw sowietyzacji Polski i na skutek tej nierównej walki, ponieśli śmierć.”

Pozew wzbudził wiele nieporozumień w Polsce, Argentynie i na świecie. Wiązany był tylko z nowelizacją ustawy o IPN i sankcjami karnymi za używanie sformułowań „polski obóz koncentracyjny”. Mimo oświadczenia RDI wyjaśniającego okoliczności wstąpienia na drogę sądową, RDI zostało oskarżone o atak na wolność słowa i korzystanie z ustawy, która jakoby nie obowiązywała. A nasze działanie, mimo że dotyczy fałszywego zestawienia tekstu i fotografii, zostało wykorzystane w politycznych zawirowaniach między Polska a Izraelem.

Tymczasem w Argentynie, mimo że redakcja Pagina12 nie otrzymała treści pozwu, wybuchła panika, większość mediów wyraziło solidarność z portalem, dodatkowo powielając na swoich stronach artykuł Pavlowskiego wraz z błędnym zdjęciem. Informowali, że sprzeciwiają się atakom na wolność słowa i sankcjom karnym. W podobnym duchu wypowiedziało się także Asociación De Entidades Periodísticas Argentinas (ADEPA), która jest odpowiednikiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i El Sindicato de Prensa Rosario.

RDI nie odnosiło się do treści artykułu, więc pozew nie miał żadnego związku z cenzurą i wolnością słowa. Wytknęliśmy Paginie12 powielanie fałszywych zmanipulowanych i błędnych informacji, co zaprzecza podstawowym standardom dziennikarskim, które mówią o podawaniu rzetelnych, sprawdzonych informacji. Reduta wystosowała obszerny list do Asociación De Entidades Periodísticas Argentinas wyjaśniając sytuację i wzywając do zwrócenia uwagi dziennikarzom i mediom w Argentynie na podstawowe zasady etyki dziennikarskiej. Pismo pozostało bez odpowiedzi.

Pod koniec marca skontaktowały się z nami rodziny osób z patrolu Tygrysa. To ich najbliżsi znajdują się na zdjęciu użytym przez portal Pagina12. Siostrzenice pomordowanych, w oficjalnej korespondencji, podziękowały nam za wszelkie działania podjęte w obronie dobrego imienia zamordowanych żołnierzy, udzieliły nam wszelkiego wsparcia i zapewniły o udzieleniu potrzebnej pomocy w trakcie procesu.

Rodziny pomordowanych były gotowe zeznawać w procesie, ale nie będą dochodzić indywidualnie swoich praw na drodze sądowej.

Reduta Dobrego Imienia nie będzie składać zażalenia na postanowienie sądu.

W procesie „Nasze matki, nasi ojcowie” zeznawał Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

Kwiecień 20, 2018

W Sądzie Okręgowym w Krakowie zeznawał dziś przedstawiciel ŚZŻAK. Tadeusz Filipkowski przyniósł ze sobą na rozprawę oryginalną swoją biało-czerwoną opaskę z czasów Powstania Warszawskiego z literami WP (Wojsko Polskie) i orłem w koronie.

Świadek opowiadał o oburzeniu, jaki wywołał serial w samym Związku Żołnierzy AK, ale również o licznych telefonach i pytaniach np. „Czy naprawdę AK-owcy mordowali Żydów”, o listach które przychodziły z wnioskami o wytłumaczenie, jak zachowywała się AK podczas II wojny światowej.

Filipkowski podkreślił, że sprawa przeciwko ZDF i UFA Fiction to walka sądowa o honor polskiego żołnierza Armii Krajowej. Dzisiejsza wiedza o AK, a także o zachowaniach żołnierzy AK nie pozwala na przypisanie im postaw antysemickich oraz współwiny za zbrodnie Holokaustu. Jest to nieprawdziwe i nieuczciwe wobec każdego byłego żołnierza AK. Tymczasem takie postawy polskich żołnierzy są sugerowane w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”.

Jego zdaniem, ten film zaprzepaścił także trwające wiele lat prace zbliżenia dwóch narodów. Film wybiela przedstawicieli społeczeństwa niemieckiego i oskarża społeczeństwo polskie, a zwłaszcza jego siłę zbrojną Armię Krajową. Tymczasem to była to formacja wojskowa, do przesady przestrzegająca konwencji genewskiej – zeznał świadek.

Jako szczególnie bulwersujące przykłady niezgodne z prawdą historyczną podał noszone w filmie przez partyzantów opaski z napisem AK oraz atak partyzantów na pociąg i zamknięcie wagonu z Żydami. AK nie zajmowała się zabijaniem Żydów, a pomocą na miarę swoich możliwości i sił, walcząc z antysemityzmem. To ewidentne kłamstwo i brak wiedzy historycznej, której zdaniem Powoda łatwo było uniknąć.

Świadek dodał także, że realizatorzy nie zwrócili uwagi na prawdę historyczną i na potrzeby społeczeństwa dążącego do pojednania, a film cofa proces zbliżenia. W czasie wojny obywatele żydowscy funkcjonowali w AK, przyjmowano Żydów, chroniono Żydów, było takich ludzi wielu w AK.

Naruszono dobre imię nie tylko poszczególnych żołnierzy AK, ale również samego Związku zrzeszającego byłych żołnierzy. Jak zaznaczył, kult żołnierzy AK jest bowiem częścią tożsamości narodowej, chociaż zastępuje go też pamięć o Żołnierzach Wyklętych, z których wielu było w AK.

Kolejna rozprawa w formie wideokonferencji z udziałem świadków strony niemieckiej odbędzie się jesienią.

 

Proces przeciwko ZDF i UFA Fiction, producentom serialu “Nasze matki, nasi ojcowie”, wytoczył kpt. Radłowski, żołnierz AK oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Według powodów film ukazuje żołnierzy AK jako antysemitów współwinnych zbrodni na osobach narodowości żydowskiej.

Działania prawne przeciwko producentom prowadzi kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa.

Reduta Dobrego Imienia monitoruje i wspiera proces.

Manipulacje zdjęciem z Bergen-Belsen

Kwiecień 18, 2018

W ostatnim czasie spotkaliśmy się z wielokrotnym użyciem zdjęcia z obozu Bergen-Belsen, które ilustruje artykuły o zbrodniach w Jedwabnem. Zdjęcie pokazuje epizod związany z wyzwoleniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen w maju 1945 roku. Ilustracja przedstawia tłum, który przypatrywał się podpaleniu baraku obozowego po wyzwoleniu obozu przez Brytyjczyków. Barak został spalony, ponieważ przebywały tam wcześniej osoby zarażone tyfusem. Potwierdzają to zdigitalizowane zbiory Imperial War Museums:
https://www.iwm.org.uk/collections/item/object/205194174

W związku z przekłamaniami na temat okoliczności wykonania zdjęcia i użyciem go w niewłaściwym kontekście interweniowaliśmy w redakcjach następujących stron internetowych: antiwarsongs.org, ilmemoriale.it, forward.com, dannyorbach.com, urgente24.com, swiato-podglad.pl, fronda.pl, demotywatory.pl oraz niezlomni.com.

Redakcje poprawiły swoje materiały.

Proces „Nasze matki, nasi ojcowie”: zeznawał współproducent serialu, prezes UFA Fiction

Kwiecień 17, 2018

W trakcie dzisiejszego procesu przeciwko producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, czyli ZDF i UFA Fiction, w formie wideokonferencji zeznawał prezes UFA Fiction Benjamin Benedict. Serial był konsultowany m.in. z prof. Engelking, dr Skibińską, prof. Libionką i prof. Grabowskim.

Według świadka, centralnym elementem filmu jest pokazanie winy Niemców za II wojnę światową. Film kierowany został do niemieckiego widza, miał być inspiracją do dyskusji w rodzinach niemieckich o II wojnie światowej, ponieważ naoczni świadkowie odchodzą. Jego zdaniem zbrodnie niemieckie zostały ukazane jak nigdy wcześniej.

W opinii zeznającego producenta ten film nie różni się od innych filmów fabularnych. Częstą praktyką jest, że materiały archiwalne są tłem, zaś w szczegółach film jest fikcją, a postacie ukazane są w sposób niejednoznaczny. Tak było w tym przypadku. Dodał, że w filmie reżyserzy wykorzystali wolność artystyczną, która wywołała krytykę i debatę.

Świadek wie, że główna krytyka filmu dotyczyła polskiego antysemityzmu. Podkreślił, że ma ogromy szacunek dla Żołnierzy Armii Krajowej, a centralnym punktem wątku polskiego jest scena uwolnienia Żydów z pociągu przez partyzantów AK. Zaznaczył, że w tym filmie reżyserzy i producenci nie chcieli sportretować jakiejkolwiek grupy. Opaski z napisem AK pojawiły się po konsultacji kostiumologa i reżysera. Jednak na pytanie o celowość umieszczenia opasek biało czerwonych na ramionach Żołnierzy AK nie potrafił odpowiedzieć – oświadczył, że nie rozumie pytania i prosi o doprecyzowanie.

Producent dodał, że nie chcieli przedstawiać też grupy żołnierzy AK jako antysemitów. Owszem, dwóch żołnierzy AK prezentuje postawy antysemickie, te postacie pojawiły się na podstawie badań naukowych pracowników Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN w Warszawie. Prowadziliśmy konsultacje m.in. z prof. Engelking. dr Skibińską, prof. Libionką, prof. Grabowskim. W pracach nad filmem korzystali także z pamiętników żołnierzy niemieckich.

Oskarżyciel dopytywał o scenę, kiedy jeden z partyzantów zamyka wagon z więźniami żydowskimi. Prezes UFA Fiction odpowiadał wymijająco, że scena oparta jest na zasadach wolności artystycznej. Dodał także, że nie można przypisywać fikcyjnej jednostce konkretnych czynów. Z kolei na pytanie czy zna taki przypadek w historii, by żołnierze AK zamknęli wagon z Żydami, odpowiedział, że nie zna.

Na koniec prokurator zadał pytanie, czy z perspektywy czasu prezes UFA Fiction Benjamin Benedict uważa, że umieszczenie opasek z napisem AK na ramionach żołnierzy było błędem i czy coś by zmienił w filmie, świadek zeznał, że film ukazuje AK w sposób różnorodny i nie wprowadzał by żadnych zmian.

Prezes UFA Fiction nie widzi możliwości ugody.

Strona niemiecka nie poinformowała wcześniej o zmianie osób przesłuchiwanych. Na na wniosek strony niemieckiej sędzia wprowadził zakaz rejestracji dźwięku i obrazu. Sąd zaproponował jeszcze jedno posiedzenie w formie wideokonferencji, podczas którego przesłuchiwani będą reżyser i kostiumolog. Termin przesłuchania nie został precyzyjnie ustalony.

Proces przeciwko ZDF i UFA Fiction, producentom serialu “Nasze matki, nasi ojcowie”, wytoczył kpt. Radłowski, żołnierz AK oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Według powodów film ukazuje żołnierzy AK jako antysemitów współwinnych zbrodni na osobach narodowości żydowskiej.

Działania prawne przeciwko producentom prowadzi kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa.

Reduta Dobrego Imienia monitoruje i wspiera proces.

List od rodzin żołnierzy z patrolu “Tygrysa”

Kwiecień 11, 2018

W odpowiedzi na pozew jaki złożyliśmy przeciwko argentyńskiemu portalowi Pagina12, otrzymaliśmy pismo od rodzin żołnierzy z patrolu „Tygrysa” z oddziału st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza, ps. „Rój”, których pośmiertne zdjęcie zostało opublikowane przy tekście o pogromie w Jedwabnem. Publikujemy tę korespondencję poniżej.

 

Ciechanów, 07.04.2018 r.

Pani Mira Wszelaka

Prezes Fundacji

Reduta Dobrego Imienia

Szanowna Pani!

W imieniu rodzin poległych żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z oddziału st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza, ps. „Rój” z patrolu „Tygrysa”, dziękujemy całemu Zespołowi RDI za zaangażowanie i pracę, którą wykonujecie Państwo w związku z zamieszczonym zdjęciem na argentyńskim portalu Pagina 12 w grudniu 2017 r. w artykule „Znajome Twarze”. Bacznie obserwujemy kolejne Państwa działania, szanujemy je i doceniamy. Popieramy złożony wniosek i będziemy służyć w miarę możliwości pomocą w tej kwestii. Prosimy zatem o informowanie nas na bieżąco o sytuacji.

Przez wiele lat komunizmu w Polsce twarze Żołnierzy Niezłomnych nie mogły istnieć w przestrzeni publicznej, były „wyklęte”, przemilczane, a nawet pośmiertnie znieważane. Rodziny Ich były szykanowane i przez dekady żyły z piętnem „czarnej propagandy” na temat zbrojnego podziemia antykomunistycznego. Obecnie dokumenty i opracowania historyczne są ogólnie dostępne. Z łatwością można zweryfikować różne informacje i fakty. Okazuje się, że jednak nadal musimy upominać się o godną pamięć naszych bliskich, poległych żołnierzy. To boli i jest niezrozumiałe.

Rodziny Polaków, żołnierzy NZW zamordowanych przez reżim komunistyczny i rodziny zamordowanych Żydów w Jedwabnem łączy wbrew pozorom bardzo wiele. Doświadczył je taki sam ból, cierpienie, a także rozpacz, bezradność i przede wszystkim łzy po stracie najbliższych. I te właśnie łzy powinny być fundamentem prawdy historycznej i wzajemnego poszanowania pomiędzy naszymi narodami.

Jeszcze raz dziękujemy za działania mające na celu prostowanie fałszywych informacji na tematy związane z historią Polski, a w tym wypadku z historią naszych rodzin.

Z poważaniem,

 

Siostrzenica poległego żołnierza NZW Józefa Niskiego ps. „Brzoza” z patrolu „Tygrysa” z oddziału „Roja”;

Siostrzenica poległego żołnierza NZW Ildefonsa Żbikowskiego, ps. „ Tygrys”  dowódcy patrolu z oddziału „Roja”.

 

List w języku angielskim

 

Smoleńsk 2010 – pamiętamy!

Kwiecień 10, 2018

Dziś mija 8. rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Lista osób, które zginęły w katastrofie 10 kwietnia 2010 r.:

Lech Kaczyński – Prezydent RP,
Maria Kaczyńska – Małżonka Prezydenta RP,
Ryszard Kaczorowski – były Prezydent RP na uchodźstwie,
Joanna Agacka-Indecka – Przewodnicząca Naczelnej Rady Adwokackiej,
Ewa Bąkowska – wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego,
Andrzej Błasik – Dowódca Sił Powietrznych RP,
Krystyna Bochenek – wicemarszałek Senatu RP,
Anna Maria Borowska – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Bartosz Borowski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Tadeusz Buk – Dowódca Wojsk Lądowych RP,
Abp Miron Chodakowski – Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego,
Czesław Cywiński – Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK,
Leszek Deptuła – poseł na Sejm RP,
Zbigniew Dębski – Kawaler Orderu Virtuti Militari,
Grzegorz Dolniak – poseł na Sejm RP,
Katarzyna Doraczyńska – Kancelaria Prezydenta RP,
Edward Duchnowski – Sekretarz Generalny Związku Sybiraków,
Aleksander Fedorowicz – tłumacz prezydencki,
Janina Fetlińska – senator RP,
Jarosław Florczak – funkcjonariusz BOR,
Artur Francuz – funkcjonariusz BOR,
Franciszek Gągor – szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
Grażyna Gęsicka – poseł na Sejm RP,
Kazimierz Gilarski – Dowódca Garnizonu Warszawa,
Przemysław Gosiewski – poseł na Sejm RP,
Ks. Bronisław Gostomski – ks. prałat, kapłan diecezji płockiej, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie,
Mariusz Handzlik – Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP,
Ks. Roman Indrzejczyk – kapelan Prezydenta RP,
Paweł Janeczek – funkcjonariusz BOR,
Dariusz Jankowski – Kancelaria Prezydenta RP,
Izabela Jaruga-Nowacka – poseł na Sejm RP,
O. Józef Joniec – Prezes Stowarzyszenia „Parafiada”,
Sebastian Karpiniuk – poseł na Sejm RP,
Andrzej Karweta – Dowódca Marynarki Wojennej RP,
Mariusz Kazana – Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych,
Janusz Kochanowski – Rzecznik Praw Obywatelskich,
Stanisław Komornicki – Kanclerz Kapituły Orderu Virtuti Militari,
Stanisław Jerzy Komorowski – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej,
Paweł Krajewski – funkcjonariusz BOR,
Andrzej Kremer – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych,
Ks. Zdzisław Król – kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007,
Janusz Krupski – Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych,
Janusz Kurtyka – Prezes Instytutu Pamięci Narodowej,
Ks. Andrzej Kwaśnik – kapelan Federacji Rodzin Katyńskich,
Bronisław Kwiatkowski – Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP,
Wojciech Lubiński – lekarz prezydenta RP,
Tadeusz Lutoborski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Barbara Mamińska – Kancelaria Prezydenta RP,
Zenona Mamontowicz-Łojek – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Stefan Melak – Prezes Komitetu Katyńskiego,
Tomasz Merta – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
Dariusz Michałowski – funkcjonariusz BOR,
Stanisław Mikke – Wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa,
Aleksandra Natalli-Świat – poseł na Sejm RP,
Janina Natusiewicz-Mirer – osoba towarzysząca,
Piotr Nosek – funkcjonariusz BOR,
Piotr Nurowski – Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego,
Bronisława Orawiec-Löffler – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Ks. Jan Osiński – Ordynariat Polowy Wojska Polskiego,
Ks. Adam Pilch – Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe,
Katarzyna Piskorska – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Maciej Płażyński – Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”,
Bp.Tadeusz Płoski – Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego,
Agnieszka Pogródka-Węcławek – funkcjonariusz BOR,
Włodzimierz Potasiński – Dowódca Wojsk Specjalnych RP,
Andrzej Przewoźnik – Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa,
Krzysztof Putra – wicemarszałek Sejmu RP,
Ks. Ryszard Rumianek – Rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego,
Arkadiusz Rybicki – poseł na Sejm RP,
Andrzej Sariusz-Skąpski – Prezes Federacji Rodzin Katyńskich,
Wojciech Seweryn – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Sławomir Skrzypek – Prezes Narodowego Banku Polskiego,
Leszek Solski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Władysław Stasiak – szef Kancelarii Prezydenta RP,
Jacek Surówka – funkcjonariusz BOR,
Aleksander Szczygło – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego,
Jerzy Szmajdziński – wicemarszałek Sejmu RP,
Jolanta Szymanek-Deresz – poseł na Sejm RP,
Izabela Tomaszewska – Kancelaria Prezydenta RP,
Marek Uleryk – funkcjonariusz BOR,
Anna Walentynowicz – założycielka Wolnych Związków Zawodowych,
Teresa Walewska-Przyjałkowska – Fundacja „Golgota Wschodu”,
Zbigniew Wassermann – poseł na Sejm RP,
Wiesław Woda – poseł na Sejm RP,
Edward Wojtas – poseł na Sejm RP,
Paweł Wypych – Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP,
Stanisław Zając – senator RP,
Janusz Zakrzeński – wybitny polski aktor,
Gabriela Zych – przedstawiciel Rodzin Katyńskich.

Członkowie załogi:

Arkadiusz Protasiuk – dowódca załogi,
Robert Grzywna – drugi pilot,
Andrzej Michalak – technik pokładowy,
Artur Ziętek – nawigator,
Natalia Januszko – stewardessa,
Barbara Maciejczyk – stewardessa,
Justyna Moniuszko – stewardessa.

Pamiętajmy o nich w swoich modlitwach.

 

Zachęcamy także do udziału w państwowych uroczystościach i w odsłonięciu pomnika ku czci poległych na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Pełny program znajdą Państwo na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Interwencja w sprawie książki holenderskiego polityka

Kwiecień 6, 2018

Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące książki holenderskiego polityka Thierry’ego Baudet’a pt. De aanval op de natiestaat, w której użyte zostało oszczercze sformułowanie “polski obóz koncentracyjny”. Wysłaliśmy do wydawnictwa list z wezwaniem do wprowadzenia korekty/erraty do aktualnego wydania książki oraz zamieszczenia przeprosin na stronie wydawnictwa.

Szanowni Państwo!

W książce De aanval op de natiestaat, której autorem jest Thierry Baudet wydanej nakładem Państwa wydawnictwa, na stronie 140 odnotowaliśmy fałszywe sformułowanie „Poolse vernietiginskampen” w odniesieniu do niemieckich nazistowskich obozów zagłady.

Jest to sformułowanie niepoprawne, które godzi w prawdę historyczną i pamięć Polaków – tych którzy zginęli w obozach, ich rodziny, jak i te, które przetrwały traumę obozów koncentracyjnych.

Obozy zagłady, w których wymordowano kilka milionów ludzi, nie były polskie. Były to niemieckie nazistowskie obozy na terytorium Polski okupowanej przez hitlerowskie Niemcy i zarządzane przez Niemców. Określenie „polski obóz zagłady” jest zafałszowaniem historii, bolesnym dla narodu polskiego, który był jedną z największych ofiar Niemiec w czasie II wojny światowej. Obozy śmierci Auschwitz-Birkenau, Treblinka, Bełżec, Sobibór, Kulmhof i Majdanek, a także obozy koncentracyjne w okupowanej Polsce, były zbudowane i zarządzane przez Niemców. Zgodnie z prawdą należy więc stosować określenie „niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne i/lub zagłady”, które jest oficjalnie używane przez ONZ (UNESCO). Natomiast określenie „polskie obozy śmierci” jest sprzeczne z faktami historycznymi i skrajnie niesprawiedliwe wobec Polski jako ofiary nazistowskich Niemiec. Nie należy go stosować, gdyż nie można uznawać ofiary za kata. Używanie takiego określenia godzi także w pamięć Polaków wyróżnionych odznaczeniem „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” przez Yad Vashem, jak i wszystkich Polaków, którzy ratowali Żydów z narażeniem własnego życia. W okupowanej Polsce jako jednym z nielicznych krajów, za pomoc Żydom obowiązywała kara śmierci dla całej rodziny.

Autor książki, Thierry Baudet, nie jest postacią anonimową w Holandii. To polityk, poseł do izby niższej holenderskiego parlamentu, a zatem jego słowa mają tym szerszy oddźwięk. Błąd jaki znalazł się w książce tym bardziej wymaga natychmiastowej korekty.

W związku z użyciem błędnego sformułowania wzywamy wydawcę książki De aanval op de natiestaat do wprowadzenia korekty/erraty do aktualnego wydania książki oraz zamieszczenia przeprosin na stronie wydawnictwa w związku z użyciem frazy „Poolse vernietiginskampen”.

List w języku angielskim