W procesie „Nasze matki, nasi ojcowie” zeznawał Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

W Sądzie Okręgowym w Krakowie zeznawał dziś przedstawiciel ŚZŻAK. Tadeusz Filipkowski przyniósł ze sobą na rozprawę oryginalną swoją biało-czerwoną opaskę z czasów Powstania Warszawskiego z literami WP (Wojsko Polskie) i orłem w koronie.

Świadek opowiadał o oburzeniu, jaki wywołał serial w samym Związku Żołnierzy AK, ale również o licznych telefonach i pytaniach np. „Czy naprawdę AK-owcy mordowali Żydów”, o listach które przychodziły z wnioskami o wytłumaczenie, jak zachowywała się AK podczas II wojny światowej.

Filipkowski podkreślił, że sprawa przeciwko ZDF i UFA Fiction to walka sądowa o honor polskiego żołnierza Armii Krajowej. Dzisiejsza wiedza o AK, a także o zachowaniach żołnierzy AK nie pozwala na przypisanie im postaw antysemickich oraz współwiny za zbrodnie Holokaustu. Jest to nieprawdziwe i nieuczciwe wobec każdego byłego żołnierza AK. Tymczasem takie postawy polskich żołnierzy są sugerowane w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”.

Jego zdaniem, ten film zaprzepaścił także trwające wiele lat prace zbliżenia dwóch narodów. Film wybiela przedstawicieli społeczeństwa niemieckiego i oskarża społeczeństwo polskie, a zwłaszcza jego siłę zbrojną Armię Krajową. Tymczasem to była to formacja wojskowa, do przesady przestrzegająca konwencji genewskiej – zeznał świadek.

Jako szczególnie bulwersujące przykłady niezgodne z prawdą historyczną podał noszone w filmie przez partyzantów opaski z napisem AK oraz atak partyzantów na pociąg i zamknięcie wagonu z Żydami. AK nie zajmowała się zabijaniem Żydów, a pomocą na miarę swoich możliwości i sił, walcząc z antysemityzmem. To ewidentne kłamstwo i brak wiedzy historycznej, której zdaniem Powoda łatwo było uniknąć.

Świadek dodał także, że realizatorzy nie zwrócili uwagi na prawdę historyczną i na potrzeby społeczeństwa dążącego do pojednania, a film cofa proces zbliżenia. W czasie wojny obywatele żydowscy funkcjonowali w AK, przyjmowano Żydów, chroniono Żydów, było takich ludzi wielu w AK.

Naruszono dobre imię nie tylko poszczególnych żołnierzy AK, ale również samego Związku zrzeszającego byłych żołnierzy. Jak zaznaczył, kult żołnierzy AK jest bowiem częścią tożsamości narodowej, chociaż zastępuje go też pamięć o Żołnierzach Wyklętych, z których wielu było w AK.

Kolejna rozprawa w formie wideokonferencji z udziałem świadków strony niemieckiej odbędzie się jesienią.

 

Proces przeciwko ZDF i UFA Fiction, producentom serialu “Nasze matki, nasi ojcowie”, wytoczył kpt. Radłowski, żołnierz AK oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Według powodów film ukazuje żołnierzy AK jako antysemitów współwinnych zbrodni na osobach narodowości żydowskiej.

Działania prawne przeciwko producentom prowadzi kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa.

Reduta Dobrego Imienia monitoruje i wspiera proces.

Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „W procesie „Nasze matki, nasi ojcowie” zeznawał Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

  1. Bolek Chrobry mówi:

    Juz czas atakowac niemieckie firmy produkujace propaganda antypolska. zwlascza ta o Armii Krajowej.

    Wazniejsze, juz czas aby Polscy historycy i politycy probowali przekazac cala prawde zwlaszcza o Powstaniu w Gecie.

    Nigdy nie slyszalem ze to Rzad Polski na Wygnaniu zoorganizowal 1-sza Armie (Armie Krajowa) i finansowal do konca jej instnienia.
    To Rzad Polski w Londynie przygotowywal ogolne Powstanie w Warszawie dajac kapitanowi Iwanskiemu za zadanie zorganizawania zbrojnych oddzialow w Gecie, (Polscy historycy powtarzaja ze w Gecie istnialy rozne organizacje militarystyczne tworzac rozne mity.)

    To Iwanski stowrzyl pierwsze szeregi wyplacajac im zold. Stworzyl grupe 300 bojownikow kostem $80.000 (dolarow). Przywodcy wymogli place w dolarach i Rzad Londynski dostarczyl funduszy.

    AK dostarczylo 95% procent broni. AK walczylo posrodku bitwy.

    18 tuneli i dwa szpitale byly przygotwane do wycofania bojownikow i przyjecia rannych.

    Iwannski otrzyma promocje do Majora. W bitwie w Gecie stracil syna i wojka.

    To nie legenda to sa fakty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *