Listopadowy numer magazynu “Reduta Online”

Przedstawiamy Państwu listopadowy numer magazynu Reduta Online.

W nocie Od Redaktora Szanowni Czytelnicy znajdą refleksje na temat tegorocznych obchodów Święta Niepodległości. Ciekawi jesteśmy, czy mają Państwo w tym roku podobne odczucia – zachęcamy do komentowania.

W dalszej części numeru przedstawiamy tekst na temat wyzwań, jakie stoją przed edukacją historyczną w okresie formowania się społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy. Szczególnie zachęcamy do lektury relacji z wydarzenia, w którego organizacji brała udział Reduta Dobrego Imienia – we wsi Strzelcowizna upamiętniona została 80 rocznica przemarszu 110 Rezerwowego Pułku Ułanów z Wołkowyska. W tekście znajdą Państwo informacje na temat wydarzeń z czasu II wojny światowej, a także noty o dowódcach 110 RPU, ppłk. Jerzym Dąmbrowskim (“Łupaszko”) i mjr. Henryku Dobrzańskim (“Hubal”) oraz oficerze taktycznym, kpt. Macieju Kalankiewiczu.

W numerze również kolejny fragment wspomnień wojennych Zenona Skupińskiego, a w nim miedzy innymi relacja z “dyżuru” w roli zakładnika u Niemców. Oczywiście w numerze nie brakuje felietonu z cyklu Okiem Wodza – Tȟašúŋke Witkó w tekście “Dwa światy” przywołuje żołnierskie wspomnienia z roku 2004 w Iraku…

Listopadowy numer magazynu “Reduta Online”

Zapraszamy do lektury!
Maciej Świrski

Prof. Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego! Gratulujemy

Członek Rady Reduty Dobrego Imienia prof. Andrzej Nowak został odznaczony przez Prezydenta RP Orderem Orła Białego! Jak podkreślił prezydent Andrzej Duda – Order dla prof. Nowaka został przyznany w uznaniu za wybitne działania na polu historii, za propagowanie wartości patriotycznych oraz monumentalne „Dzieje Polski”.

Profesor jest postacią polskiej nauki, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest znany z pasji i umiejętności pokazania historii w sposób niezwykle ciekawy i budując także postawy patriotyczne. Ale co więcej, prof. Andrzej Nowak w swej działalności pokazuje to, co dla nas Polaków od ponad 1050 lat oprócz fundamentu chrześcijańskiego fundamentu jest najważniejsze, co jest istotą trwania naszego narodu – jest to ogromne pragnienie wolności będące przecież wielkim elementem spajającym polskość – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prof. Andrzej Nowak podczas ceremonii wręczenia orderu stwierdził: Znaleźć się w tym gronie odznaczonych jest dla mnie wielkim zaszczytem i rodzi wiele uczuć. Pierwszym z nich to wdzięczność.

Andrzej Nowak urodził się w 12 listopada 1960 roku w Krakowie, jest historykiem, badaczem stosunków polsko-rosyjskich. Jest kierownikiem Zakładu Historii Europy Wschodniej i Studiów nad Imperiami XIX i XX wieku w Instytucie Historii PAN oraz Zakładu Historii Europy Wschodniej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Specjalizuje się w dziejach rosyjskiej myśli politycznej oraz stosunkach polsko-rosyjskich w XIX i XX w. W 2015 roku został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę jako członek Narodowej Rady Rozwoju. Od 2016 roku jest członkiem Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Jest także członkiem Rady Reduty Dobrego Imienia. Autor wielu artykułów i książek, z których w dorobku profesora można wyróżnić m.in. następujące:

  • Jak rozbić rosyjskie imperium? Idee polskiej polityki wschodniej 1733-1921, Warszawa 2005.
  • Polska i „trzy” Rosje. Studium polityki wschodniej Józefa Piłsudskiego (do kwietnia 1920 roku), Kraków 2001.
  • Historie politycznych tradycji. Piłsudski, Putin i inni, Kraków 2007.
  • Dzieje Polski. Skąd nasz ród, t. 1, Kraków 2014.
  • Dzieje Polski. Od rozbicia do nowej Polski, t. 2, Kraków 2015.
  • Dzieje Polski. Królestwo zwycięskiego Orła, t. 3, Kraków 2017
  • Niepodległa! 1864-1924. Jak Polacy odzyskali Ojczyznę, Kraków 2018.
  • Metamorfozy Imperium Rosyjskiego 1721-1921. Geopolityka, ody i narody, Kraków 2018.
  • Dzieje Polski. Trudny złoty wiek, t. 4, Kraków 2019.

Judge hears opening arguments today in the libel case against authors of “Night Without an End. Fate of Jews in Selected Counties of Occupied Poland”

Oral arguments in the civil suit filed in May 2019 against Polish historians Barbara Engelking and Jan Grabowski, co-authors of the controversial book Night Without an End, begin today in the Warsaw District Court. The case was brought by Mrs. Filomena Leszczyńska, the niece of Edward Malinowski, whom the two historians accuse in their book of denouncing Jewish inhabitants of his village to the Nazis during World War II.

According to the plaintiff, the authors’ careless research confuses two different and unrelated people, both named Edward Malinowski, and creates a fictitious Nazi collaborator out of Mrs. Leszczyńska’s late uncle, real-life village mayor and war-time hero, who risked his life hiding Jews during the Holocaust. The plaintiff is represented by a private non-profit, the Polish League Against Defamation.

In January 2019, Mr. Grabowski filed a libel suit against the Polish League Against Defamation, after the non-profit published an open letter signed by more than 100 scholars who questioned the methodology and quality of his historical research.

“In a case such as this, a thorough review and an in-depth verification of primary sources is in order. Unfortunately, in my opinion, the authors of Night Without an End failed to do either of those things, and smeared an innocent man. Consequently, in their publication, Grabowski and Engelking presented a false picture that I believe is harmful not only to the reputation of Mr. Malinowski and his family, but to the reputation of every Pole,” said Maciej Świrski, president of the Polish League Against Defamation, the non-profit that supports Filomena Leszczyńska’s efforts to clear her late uncle’s name.

Świrski adds that creating what amounts to a fictitious character out of biographies of two different men is not the only factual mistake that the authors made. He offers some examples: Information about Edward Malinowski’s alleged involvement in the murder of Jews was based on Maria Wiltgren’s testimony submitted to Yad Vashem in 1996. But the same Maria Wiltgren (a.k.a. Estera Drogicka) testified as a witness for defense in Edward Malinowski’s Stalinist trial in 1950. Maria Wiltgren (Estera Drogicka) testified in his case yet again shortly after the war when she successfully applied for a job with the communist security police (her employment files containing a signed contract are available in the archives).

According to the plaintiff, the authors of Night Without an End did not verify archival documents as basic as the extant biographies of Maria Wiltgren, who appears in various documents relevant to the Edward Malinowski case, under four different aliases. Moreover, Grabowski and Engelking never mention the biography she submitted shortly after the war as part of her security police job application, which offers important details. “In my opinion, such selective use of available evidence and archival sources by the authors of Night Without an End does not meet the most basic standards for factual accuracy, intellectual integrity, and honest scholarly research. Thanks to Mrs. Leszczyńska, we now know about the Edward Malinowski story, but we have reason to believe that there are many other mistakes in this book, as various historians have already pointed out,” adds Maciej Świrski.

Night Without an End portrays Filomena Leszczyńska’s late uncle Edward Malinowski as “an accessory to the murder of several dozen Jews who were hiding in the woods and were denounced to the Germans.” Not only was Edward Malinowski not complicit in their death, but, in fact, he helped Jews. In falsely accusing Malinowski of collaborating with the Nazis, Jan Grabowski and Barbara Engelking do not appear to have examined the available documents with proper attention to detail, a professional standard expected of a historian. Had they done their job properly, they would have been able to distinguish between Edward Malinowski, the son of Stanisław and mayor of Malinów, and another Edward Malinowski, the son of Adolf and former mayor of the village – many families in Malinów were named “Malinowski,” after the name of their village. The two men had the same name; during the occupation, both had contact with Maria Wiltgren whose 1996 testimony, according to the defendants, gave rise to the accusations made against Filomena Leszczyńska’s late uncle, Edward Malinowski.

However, Edward Malinowski was tried in 1950 and found not guilty; the accusations against him were proven false when the survivors he saved during the war testified at the trial in his defense. Maria Wiltgren herself would only able to offer hearsay: she was not in Malinów at the time the Jews hiding in the forest near the village were denounced. She came only a year later, and did not witness the events. And yet, in Night Without an End, Barbara Engelking and Jan Grabowski chose to cite her and not the more reliable, eye-witness and survivor testimony from Malinowski’s 1950 acquittal. They use Wiltgren’s 1996 testimony about events she only heard repeated by others more than half a century earlier, a curious choice.

According to the plaintiff’s lawyers, the defendants did not properly analyze the documents referring to Maria Wiltgren. Nor have they cross-referenced those documents with available archival files or the evidence presented at the 1950 trial. Had they done so, they would have discovered that the Edward Malinowski whom they describe in their book as a Nazi collaborator responsible for deaths of his neighbors is in fact a man who risked his own life to save them.

The plaintiff, Filomena Leszczyńska, demands that the defendants repair the reputational harm done to her family by issuing public corrections, publishing Maria Wiltgren’s full testimony (taking into account all four aliases, including statements made under the name Wiśniewska), and paying damages in the amount of PLN 100,000.

The Polish League Against Defamation covers all legal and administrative costs of this case.

Sprawa przeciwko autorom kontrowersyjnej publikacji „Dalej jest noc” rozpoczęta

W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces przeciwko Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu, współautorom kontrowersyjnej książki „Dalej jest noc”. Wszystko wskazuje na to, że pozwani, oskarżając Edwarda Malinowskiego o to, że w czasie II wojny światowej donosił i doprowadził do zagłady Żydów mieszkających w jego wsi, popełnili błędy badawcze i metodologiczne – między innymi myląc dwie różne osoby o tym samym imieniu i nazwisku i scalając ich biogram w jeden. Proces przeciwko autorom publikacji w obronie dobrego imienia swojego stryja wytoczyła bratanica Edwarda Malinowskiego, Filomena Leszczyńska. Jest ona wspierana przez Redutę Dobrego Imienia. W rzeczywistości Edward Malinowski był polskim bohaterem, który ryzykując życiem pomagał Żydom i ukrywał ich przed Niemcami.

Na dzisiejszej rozprawie nie doszło jednak do wysłuchania stron z powodu nieobecności prof. Jana Grabowskiego, którym zdaniem jego pełnomocników nie był prawidłowo powiadomiony.

W tej sprawie należało – naszym zdaniem – przeprowadzić bardzo solidną weryfikację źródeł historycznych. Niestety, według mnie autorzy „Dalej jest noc” tego nie zrobili, pomawiając niewinnego człowieka. Publikacja Grabowskiego i Engelking zaprezentowała fałszywą wersję wydarzeń, a takie działania – w mojej ocenie – godzą w dobra osobiste nie tylko samej bratanicy, ale każdego Polaka – podkreśla Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, która wspiera Filomenę Leszczyńską w walce o dobre imię jej stryja. Jak dodaje, podczas dzisiejszej rozprawy pełnomocnik pozwanych bagatelizował „pomyłkę” jak nazwał scalenie przez naukowców życiorysów dwóch Edwardów Malinowskich w jeden. To nie jedyny błąd autorów kontrowersyjnej książki. Informacja o rzekomym współudziale Edwarda Malinowskiego w zamordowaniu Żydów została przedstawiona w oparciu o świadectwo Marii Wiltgren (którą uratował Edward Malinowski), złożone w 1996 roku dla Yad Vashem. Warto jednak dodać, że zupełnie inne świadectwo składała Maria Wiltgren (wówczas jako Estera Drogicka) w 1950 roku, broniąc Edwarda Malinowskiego na jego procesie. A jeszcze inny życiorys przedstawiła Maria Wiltgren (wówczas Estera Drogicka) tuż po wojnie, kiedy starała się o pracę w UB (umowa o pracę została z nią podpisana). Zachowała się również jej teczka jako pracownika cywilnego Urzędu Bezpieczeństwa. Naukowcy – zdaniem strony powodowej – nie zweryfikowali podstawowych dokumentów, jakimi są życiorysy Marii Wiltgren (występującej w dokumentach pod czterema różnymi nazwiskami) i całkowicie pominęli ten, który kobieta złożyła tuż po wojnie starając się o pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa. `pominęli świadectwa zawarte w aktach procesu z 1950 innych Ocalałych, którym Edward Malinowski z narażeniem życia pomagał. Zachowanie autorów publikacji jest – w mojej ocenie – sprzeczne z ideami rzetelnej pracy naukowej. Na tę historię natrafiliśmy, obawiamy się jednak, że tego typu błędów jest tam znacznie więcej, na co zwracali już uwagę wcześniej inni historycy – dodaje Maciej Świrski.

Edward Malinowski, stryj Filomeny Leszczyńskiej, został przedstawiony we fragmentach publikacji „Dalej jest noc” jako „współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów, którzy ukrywali się w lesie i zostali wydani Niemcom”. W rzeczywistości pomagał Żydom. Jan Grabowski i Barbara Engelking oskarżając Malinowskiego, nie przeprowadzili – jak się wydaje – oczywistej dla każdego historyka, dokładnej analizy dokumentów. Gdyby się tak stało, nie doszłoby do sklejenia życiorysów Edwarda Malinowskiego, syna Stanisława, sołtysa Malinowa z życiorysem innego Edwarda Malinowskiego, syna Adolfa, byłego sołtysa tej wsi. Obaj mężczyźni nazywali się tak samo, zaś w czasie okupacji obaj mieli kontakt z Marią Wiltgren. A to właśnie jej zeznania, jak twierdzą pozwani, stanowiły podstawę do oskarżeń wysuwanych pod adresem Edwarda Malinowskiego – stryja Filomeny Leszczyńskiej.

Zarzuty te zostały obalone w trakcie procesu sądowego w 1950 roku, w którym na rzecz oskarżonego świadczyli sami Ocaleni. Co do relacji samej Marii Wiltgren trzeba podkreślić, że była ona jedynie tak zwanym świadkiem ze słyszenia. W czasie, gdy doszło do denuncjacji Żydów ukrywających się w lesie niedaleko Malinowa, nie było jej w tej wsi. Przyjechała tam dopiero rok później. Co więcej, swoje świadectwo, które wykorzystali Barbara Engelking i Jan Grabowski, składała w 1996 roku, czyli ponad 50 lat po wydarzeniach z Malinowa, relacjonując jedynie to, co usłyszała rok po wydarzeniach. Zdaniem prawników reprezentujących Filomenę Leszczyńską pozwani nie dokonali odpowiedniej analizy dokumentów i świadectw Marii Wiltgren, a także w sposób niewystarczający uprawdopodobnili swoją tezę o tym, że oskarżenia kobiety dotyczą opisywanego w książce Edwarda Malinowskiego.

Filomena Leszczyńska, przy wsparciu RDI, domaga się usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego poprzez publiczne złożenie oświadczeń, dodruku, zgodnych z prawdą, zeznań Marii Wiltgren (wówczas jako Wiśniewskiej) i zadośćuczynienia w wysokości 100 000 złotych. Reduta Dobrego Imienia ponosi koszty tej sprawy (adwokackie i sądowe, administracyjne, koszty opinii biegłych i historyków).

80. rocznica agresji sowieckiej na Polskę. Pamiętamy!

Dzisiaj obchodzimy 80. rocznicę zbrojnej napaści ZSRS na Polskę, będącą od 1 września w stanie wojny z Niemcami. Agresja ze strony ZSRS, nazywana często „nożem w plecy” przypieczętowała IV rozbiór Polski.

17 września 1939 r. ZSRS złamał polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 r., realizując tym samym zobowiązania zawarte w tajnym protokole do paktu Ribbentrop-Mołotow. Armia Czerwona w liczbie ponad 600 tys. żołnierzy dokonała zbrojnej agresji na terytorium Rzeczypospolitej bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny, łamiąc tym samym zasady prawa międzynarodowego. Po przekroczeniu granic wojska sowieckie napotkały opór ze strony jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza i często improwizowanych oddziałów Wojska Polskiego.

(Fot. Kolumny piechoty sowieckiej wkraczające do Polski 17 września 1939/wikimedia commons)

Związek Sowiecki zagarnął obszar ponad 190 tys. km kw. z ok. 13 mln mieszkańców, a więc ponad połowę powierzchni II RP. Atakując Rzeczpospolitą żołnierze Armii Czerwonej dokonywali licznych morderstw, grabieży i gwałtów. Agresja ZSRS w dużym stopniu była nakierowana na eksterminację polskich elit. W trakcie walk z Sowietami zginęło ok. 6-7 tys. polskich żołnierzy, a ok. 20 tys. było rannych i zaginionych. Straty sowieckie wyniosły ok. 3 tys. zabitych i 6-7 tys. rannych. Do niewoli sowieckiej dostało się ponad 230 tys. żołnierzy, w tym ponad 10 tys. oficerów. Z kolei masowe wywózki na Syberię dotknęły w czasie wojny około 1 mln 350 tys. Polaków. Konsekwencją 17 września były również późniejsze zbrodnie w Katyniu, Twerze i Charkowie, gdzie w sumie zamordowano prawie 22 tys. obywateli polskich, w tym ponad 10 tys. oficerów Wojska Polskiego i policji.

28 września 1939 r. podczas wizyty Ribbentropa w Moskwie zawarty został „Traktat Sowiecko-Niemiecki o Granicy i Przyjaźni”, któremu towarzyszyły tajne protokoły dodatkowe. We wstępie do traktatu stwierdzano: „Rząd Rzeszy Niemieckiej i rząd ZSRS uznają, po upadku dotychczasowego państwa polskiego, za wyłącznie swoje zadanie przywrócenie na tym terenie pokoju i porządku oraz zapewnienie żyjącym tam narodom spokojnej egzystencji, zgodnej z ich narodowymi odrębnościami”.

Sowieccy zbrodniarze współodpowiedzialni za wybuch II wojny światowej i zbrodnie ludobójstwa na obywatelach II Rzeczypospolitej nigdy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny.

Pamięć o 17 września 1939 roku jest szczególnie istotna, zważywszy na fakt, że w świadomości większości Rosjan II wojna światowa nie zaczęła się 1 czy 17 września, ale dopiero 22 czerwca 1941 roku wraz z atakiem Niemiec na ZSRS.

W tym szczególnym dniu pamiętajmy o obywatelach II Rzeczypospolitej będących ofiarami II wojny światowej.

Cześć ich pamięci!

Reduta Dobrego Imienia wygrywa kolejny proces z niemiecko–szwajcarskim koncernem Ringier Axel Springer!

Reduta Dobrego Imienia wygrywa kolejny proces z niemiecko – szwajcarskim koncernem Ringier Axel Springer. Reduta prowadziła proces p. Janusza Fatygi, działacza antykomunistycznej opozycji, internowanego w czasach PRL. 13 września 2019 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zobowiązał pozwanego – Wydawcę Fakt.pl do opublikowania na swojej stronie internetowej przeprosin za naruszenie dóbr osobistych oraz zapłatę zadośćuczynienia.

Reduta wygrała kolejną sprawę, tym razem o pamięć i honor osób ze środowiska opozycji antykomunistycznej w czasach PRL. Pan Janusz Fatyga – polski patriota, działacz opozycji został przez fakt.pl pokazany i podpisany jako „stalinowski sędzia” dodatkowo z paskiem na oczach niczym przestępca. Nie pozwolimy godzić w dobra osobiste osób, które walczyły o naszą wolność. Wydawca na swoim portalu umieszcza wizerunek człowieka z niewielkim jedynie paskiem na oczach – w taki sposób, że każdy go rozpoznaje – dodatkowo podpisuje wizerunek tego człowieka jako „stalinowski sędzia Henryk Kostrzewa” i nie poczuwa się do odpowiedzialności nawet by przeprosić. Dlatego musieliśmy wytoczyć proces, wygraliśmy a Ringier Axel Springer będzie przepraszać na swojej stronie i płacić. Nie ustaniemy w walce o dobre imię polskich bohaterów. Nie ma zgody na ich obrażanie przez niemiecką prasę w Polsce – mówi Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Zdaniem dr Moniki Brzozowskiej – Pasieki, pełnomocnika Janusza Fatygi ta sprawa jest z pewnością niezwykle ciekawa pod względem prawnym.

Chodzi bowiem o pokazanie i podpisanie wizerunku uczciwego człowieka, opozycjonisty i patrioty jako stalinowskiego sędziego i jako przestępcę – podkreśla dr Monika Brzozowska – Pasieka.

Przypominamy: na stronie znanego dziennika Fakt24.pl, który jest wydawany przez niemiecko-szwajcarskie wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska, ukazał się artykuł zatytułowany „SKANDAL Ogromne emerytury stalinowskich sędziów”, który w głównej mierze dotyczył osoby Henryka Kostrzewy, określanego mianem „zbrodniarza komunistycznego” generała brygady Wojska Polskiego, naczelnego prokuratora wojskowego – zastępcę prokuratora generalnego w latach 1984-1990 i zastępcę członka Trybunału Stanu w latach 1985-1989. Pomimo tego, że sama treść artykułu dotyczyła Henryka Kostrzewy, zdjęcie główne, które zostało umieszczone tuż pod tytułem artykułu, przedstawia osobę Powoda – Pana Janusza Fatygę.

Janusz Fatyga to działacz opozycyjny, prawnik, działacz „Solidarności” oraz „Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania”. Aktywnie uczestniczył w podziemiu antykomunistycznym, za co był odznaczany wieloma odznaczeniami w wolnej Polsce.

To już trzeci wygrany przez Redutę Dobrego Imienia proces z wydawnictwem Ringier Axel Springer Polska.

W styczniu 2018 roku Maciej Świrski, prezes Reduty wygrał sprawę z redaktorem naczelnym Newsweek.pl dotyczącą tzw. polskich obozów koncentracyjnych. Na mocy tego wyroku sądowego, który podtrzymał także Sąd Najwyższy, redaktor naczelny opublikował sprostowanie wskazujące, że nieprawdziwa jest informacja o tym, że w Polsce znajdowały się polskie obozy koncentracyjne utworzone przez Polaków. Taka bowiem treść znalazła się w artykule opublikowanym przez Newsweek.pl pt. „Po wyzwoleniu nazistowskich obozów Polacy ponownie je otworzyli? »Mała zbrodnia« Marka Łuszczyny”.

Sukcesem zakończyło się również wsparcie dla Pana Krystiana Brodackiego, którego mama zginęła w Palmirach. W 2016 r. portal onet.pl umieścił zdjęcie z egzekucji w Palmirach, jako ilustrację do tekstu o kolaboracji i romansach Polek z Niemcami. Finalnie Reducie udało się wyegzekwować od koncernu 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego i przeprosiny na głównej stronie onet.pl w ramce ¼ ekranu!

Reduta Dobrego Imienia Polska Liga przeciw Zniesławieniom istnieje od sześciu lat. Zajmuje się m.in. inicjowaniem, wspieraniem działań mających na celu prostowanie nieprawdziwych informacji pojawiających się w mediach na temat historii Polski, zwłaszcza przebiegu II wojny światowej oraz propagowaniem wiedzy na temat historii i kultury polskiej.