Smoleńsk 2010 – pamiętamy!

Dziś mija 9. rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Lista osób, które zginęły w katastrofie 10 kwietnia 2010 r.:

Lech Kaczyński – Prezydent RP,
Maria Kaczyńska – Małżonka Prezydenta RP,
Ryszard Kaczorowski – były Prezydent RP na uchodźstwie,
Joanna Agacka-Indecka – Przewodnicząca Naczelnej Rady Adwokackiej,
Ewa Bąkowska – wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego,
Andrzej Błasik – Dowódca Sił Powietrznych RP,
Krystyna Bochenek – wicemarszałek Senatu RP,
Anna Maria Borowska – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Bartosz Borowski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Tadeusz Buk – Dowódca Wojsk Lądowych RP,
Abp Miron Chodakowski – Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego,
Czesław Cywiński – Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK,
Leszek Deptuła – poseł na Sejm RP,
Zbigniew Dębski – Kawaler Orderu Virtuti Militari,
Grzegorz Dolniak – poseł na Sejm RP,
Katarzyna Doraczyńska – Kancelaria Prezydenta RP,
Edward Duchnowski – Sekretarz Generalny Związku Sybiraków,
Aleksander Fedorowicz – tłumacz prezydencki,
Janina Fetlińska – senator RP,
Jarosław Florczak – funkcjonariusz BOR,
Artur Francuz – funkcjonariusz BOR,
Franciszek Gągor – szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
Grażyna Gęsicka – poseł na Sejm RP,
Kazimierz Gilarski – Dowódca Garnizonu Warszawa,
Przemysław Gosiewski – poseł na Sejm RP,
Ks. Bronisław Gostomski – ks. prałat, kapłan diecezji płockiej, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie,
Mariusz Handzlik – Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP,
Ks. Roman Indrzejczyk – kapelan Prezydenta RP,
Paweł Janeczek – funkcjonariusz BOR,
Dariusz Jankowski – Kancelaria Prezydenta RP,
Izabela Jaruga-Nowacka – poseł na Sejm RP,
O. Józef Joniec – Prezes Stowarzyszenia „Parafiada”,
Sebastian Karpiniuk – poseł na Sejm RP,
Andrzej Karweta – Dowódca Marynarki Wojennej RP,
Mariusz Kazana – Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych,
Janusz Kochanowski – Rzecznik Praw Obywatelskich,
Stanisław Komornicki – Kanclerz Kapituły Orderu Virtuti Militari,
Stanisław Jerzy Komorowski – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej,
Paweł Krajewski – funkcjonariusz BOR,
Andrzej Kremer – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych,
Ks. Zdzisław Król – kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007,
Janusz Krupski – Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych,
Janusz Kurtyka – Prezes Instytutu Pamięci Narodowej,
Ks. Andrzej Kwaśnik – kapelan Federacji Rodzin Katyńskich,
Bronisław Kwiatkowski – Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP,
Wojciech Lubiński – lekarz prezydenta RP,
Tadeusz Lutoborski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Barbara Mamińska – Kancelaria Prezydenta RP,
Zenona Mamontowicz-Łojek – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Stefan Melak – Prezes Komitetu Katyńskiego,
Tomasz Merta – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
Dariusz Michałowski – funkcjonariusz BOR,
Stanisław Mikke – Wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa,
Aleksandra Natalli-Świat – poseł na Sejm RP,
Janina Natusiewicz-Mirer – osoba towarzysząca,
Piotr Nosek – funkcjonariusz BOR,
Piotr Nurowski – Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego,
Bronisława Orawiec-Löffler – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Ks. Jan Osiński – Ordynariat Polowy Wojska Polskiego,
Ks. Adam Pilch – Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe,
Katarzyna Piskorska – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Maciej Płażyński – Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”,
Bp.Tadeusz Płoski – Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego,
Agnieszka Pogródka-Węcławek – funkcjonariusz BOR,
Włodzimierz Potasiński – Dowódca Wojsk Specjalnych RP,
Andrzej Przewoźnik – Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa,
Krzysztof Putra – wicemarszałek Sejmu RP,
Ks. Ryszard Rumianek – Rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego,
Arkadiusz Rybicki – poseł na Sejm RP,
Andrzej Sariusz-Skąpski – Prezes Federacji Rodzin Katyńskich,
Wojciech Seweryn – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Sławomir Skrzypek – Prezes Narodowego Banku Polskiego,
Leszek Solski – przedstawiciel Rodzin Katyńskich,
Władysław Stasiak – szef Kancelarii Prezydenta RP,
Jacek Surówka – funkcjonariusz BOR,
Aleksander Szczygło – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego,
Jerzy Szmajdziński – wicemarszałek Sejmu RP,
Jolanta Szymanek-Deresz – poseł na Sejm RP,
Izabela Tomaszewska – Kancelaria Prezydenta RP,
Marek Uleryk – funkcjonariusz BOR,
Anna Walentynowicz – założycielka Wolnych Związków Zawodowych,
Teresa Walewska-Przyjałkowska – Fundacja „Golgota Wschodu”,
Zbigniew Wassermann – poseł na Sejm RP,
Wiesław Woda – poseł na Sejm RP,
Edward Wojtas – poseł na Sejm RP,
Paweł Wypych – Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP,
Stanisław Zając – senator RP,
Janusz Zakrzeński – wybitny polski aktor,
Gabriela Zych – przedstawiciel Rodzin Katyńskich.

Członkowie załogi:

Arkadiusz Protasiuk – dowódca załogi,
Robert Grzywna – drugi pilot,
Andrzej Michalak – technik pokładowy,
Artur Ziętek – nawigator,
Natalia Januszko – stewardessa,
Barbara Maciejczyk – stewardessa,
Justyna Moniuszko – stewardessa.

Pamiętajmy o nich w swoich modlitwach.

Znamy uzasadnienie wyroku sądu przeciwko Hansowi G.

W lutym informowaliśmy o wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, który orzekł o winie Hansa G. w procesie wytoczonym przez Natalię Nitek-Płażyńską. Publikujemy wraz z komentarzem fragmenty uzasadnienia, którym gdański Sąd Okręgowy orzekł o winie Hansa G.

Przypomnijmy, że sąd nakazał Hansowi G. przeproszenie Natalii Nitek-Płażyńskiej w “Gazecie Polskiej” oraz w Telewizji Republika. Dodatkowo został zobowiązany do wpłaty 50 tysięcy złotych na Muzeum Piaśnickie w Wejherowie. Sędzia Piotr Kowalski podkreślił historyczne korzenie uprzedzeń rasowych i wyższości rasowej Niemców, jakie prezentował Hans G.

W uzasadnieniu wyroku czytamy o dobrach osobistych składających się na godność człowieka i poczucie wartości wobec innych ludzi. Sąd wymienił m.in. język, własną kulturę, historię, czy wyrosłe z niej tradycje. Dalej czytamy, iż zakorzenienie w swojej grupie etnicznej czy narodzie daje poczucie wartości jako człowieka. W związku z tym faktem, sąd wyjaśnił, że wkraczanie w te dziedziny i obrażanie i wyszydzanie tych wartości godzi bezpośrednio w godność człowieka i jego poczucie wartości. Według sądu Hans G. naruszył poczucie własnej wartości Natalii Nitek-Płażyńskiej jako pracownika.

W orzeczeniu gdańskiego sądu trafiamy również na kwestię „hitlerowskich” poglądów Hansa G. Sąd uznał jako absurdalne twierdzenia samego pozwanego, jakoby to przebywanie w Polsce uczyniło go hitlerowcem. Na pewno przebywanie w Polsce nie mogłoby z nikogo uczynić faszysty czy hitlerowca – stwierdził sędzia. Poglądy Hansa G. według Sądu Okręgowego w Gdańsku to konglomerat uprzedzeń rasowych, nacjonalizmu niemieckiego w starym, XIX-wiecznym stylu i antypolskich uprzedzeń. Są to stare klisze, które głęboko zapadły w świadomość społeczeństwa niemieckiego.

Sąd odniósł się także do atmosfery, jaka panowała w firmie prowadzonej przez Hansa G., a którą można określić jako nacechowaną terrorem psychicznym, pełną strachu i stresu.

Reduta Dobrego Imienia mając status interwenienta ubocznego wspomagała ten proces – zarówno od strony finansowej jak i prawnej.

Treść wyroku można przeczytać pod poniższym linkiem:
Wyrok sądu w sprawie przeciwko Hansowi G.

Protest w sprawie wywiadu prof. Pawła Śpiewaka w czeskim tygodniku Echo

Protestujemy przeciwko skandalicznym treściom jakie pojawiły się w wywiadzie Daniela Kaisera z dyrektorem Żydowskiego Instytutu Historycznego, prof. Pawłem Śpiewakiem dla czeskiego tygodnika Echo. W wywiadzie można było przeczytać o incydencie dyplomatycznym między Izraelem i Polską, a także odpowiedzi na pytania czy istnieją w Polsce istotne uprzedzenia wobec Żydów, oraz czy jeśli jest w Polsce obecny antysemityzm, to czy istnieje u Żydów antypolonizm. Najbardziej druzgocący był jednak komentarz Pawła Śpiewaka dotyczący konferencji „Nowa polska szkoła historii Holocaustu”. Dyrektor ŻIH-u zgodził się m.in. z tezą, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców podczas II wojny światowej. Ponadto protestuje przeciwko podkreślaniu heroizmu Polaków ratujących Żydów w czasie wojny, ponieważ większość z tych, którzy przetrwali wojnę, przeżyła dlatego, że miała wystarczająco dużo pieniędzy, aby mogła zapłacić za schronienie. Stanowczo sprzeciwiamy się tak kłamliwemu przedstawianiu historii Polski i Polaków za granicą, związku z tym przesłaliśmy list protestacyjny do prof. Pawła Śpiewaka.
Poniżej prezentujemy jego treść:

Szanowny Panie Profesorze!

Ze zdumieniem przeczytaliśmy wywiad jakiego udzielił Pan dla czeskiego tygodnika Echo, dotyczący m.in. stosunków polsko-żydowskich w latach II wojny światowej. Szerokim echem medialnym odbiło się szczególnie twierdzenie, według którego uważa Pan za „bardzo prawdopodobne”, że Polacy w czasie II wojny światowej zabili więcej Żydów niż Niemców. Ta teza nie jest jednak oparta na badaniach, a na szacunkach. Dodajmy jeszcze, że Pana wypowiedź zawiera również nie napisane wprost, ale jednak czytelne nawiązanie do słów jednego z badaczy, według których lepszą strategią przetrwania dla Żydów był obóz koncentracyjny niż liczenie na pomoc Polaków. Mowa o fragmencie gdy przytacza Pan liczby: 80 tys. Żydów, którzy przeżyli w niemieckich obozach koncentracyjnych i tylko 20 tys. na terenie Polski poza niemieckimi obozami.

Pana wywiad to zatem zbiór najgłośniejszych tez, wypowiadanych często w publicystycznym tonie przez badaczy, określanych czasami jako „Nowa polska szkoła historii Holokaustu”. Zakładamy jednak, że niestety czescy czytelnicy w większości traktują Pana słowa jako obowiązujący w Polsce consensus naukowy. W Pańskim wywiadzie zabrakło zastrzeżenia, że przywołane liczby i stwierdzenia to poglądy tylko niektórych badaczy i nie wszyscy historycy przyjmują je za obowiązujące.

Podjął Pan również wątek Sprawiedliwych, których znaczenie Pan pomniejsza, twierdząc, że w większości warunkiem przeżycia Żydów było zapłacenie polskim „sąsiadom”, podczas gdy biedni Żydzi byli skazani na śmierć. Takie zdanie, zawieszone jakby w próżni, nie wyjaśnia czeskim czytelnikom realiów w jakich egzystowali zarówno Polacy, jak i Żydzi. Czytelnik poza Polską niekoniecznie ma świadomość, że losy Polaków w czasie II wojny światowej, choć lepsze niż Żydów, nie były porównywalne z losami wielu okupowanych przez Niemców narodów. Doskonale Pan wie, że Polacy byli represjonowani, a postawę niemieckich władz wobec narodu polskiego oddaje poufna instrukcja Ministerstwa Oświecenia Narodowego i Propagandy Rzeszy (RMVP) dla niemieckich mass mediów z 24 października 1939 roku: „Dla wszystkich w Niemczech, aż do ostatniej dziewki od krów [Kuhmagd], musi stać się jasne, ze polskość równa się podczłowieczeństwu [Untermenschentum]. Polacy, Żydzi i Cyganie znajdują się na tym samym szczeblu ludzkiej niepełnowartościowości [auf der gleichen unterwertigen menschlichen Stufe]”.

Dopiero w takim kontekście antyslawizmu władz III Rzeszy można zrozumiale opowiadać o relacjach polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. O tych relacjach trudno też opowiadać nie przywołując grożącej kary śmierci za ukrywanie Żydów, jak i ciężkich kar dla osób, które miały wiedzę o ukrywających się Żydach a nie dokonały denuncjacji. Zwrócenie uwagi na te „szczegóły” należało się czytelnikom w Czechach i należy się tym wszystkim, którzy chcą zrozumieć postawy Polaków w latach niemieckiej okupacji.

Wywiad, którego Pan udzielił to przykład ukazania relacji polsko-żydowskich w czarno-białych barwach. Postawa Polaków w Pana wypowiedzi to niestety tylko barwa czarna. Wzywamy Pana do wyjaśnienia czeskiemu czytelnikowi realiów, w jakich żyli Polacy i Żydzi na ziemiach okupowanej Polski. To niezbędne zarówno z punktu widzenia pamięci o żydowskich, jak i polskich ofiarach niemieckiego reżimu w latach 1939-1945.

Protestujemy przeciwko takiej wersji historii, bo takiej wersji po prostu nie było!

Reduta wspiera rekonstruktora nazwanego przez niemiecką gazetę „bandytą”

Reduta Dobrego Imienia po raz kolejny będzie wspierać prawnie i finansowo proces wytoczony przez obywatela naszego kraju przeciwko jednej z zagranicznych gazet. Tym razem chodzi o proces przeciwko niemieckiemu wydawcy Süddeutsche Zeitung, który użył wizerunku uczestnika jednej z grup rekonstrukcyjnych w historycznym mundurze Wojska Polskiego do ilustracji swojego artykułu pt. „Ein paar Banditen” bez zgody, a nawet wiedzy pokrzywdzonego.

W dniu 11 listopada 2018 r. Jacek Perłowski, jeden z rekonstruktorów grupy historycznej ze Stowarzyszenia Historycznego Polonia Restituta, uczestniczył w obchodach 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wraz z innymi rekonstruktorami wziął udział między innymi w odbywającym się w Warszawie Marszu Niepodległości. Przedstawiciele grupy rekonstrukcyjnej byli ubrani w historyczne mundury polskiej armii walczącej w czasie II wojny światowej z nazistowskimi Niemcami. Dzień później redakcja Süddeutsche Zeitung opublikowała artykuł pt. „Ein paar Banditen”, do którego ilustracją było zdjęcie właśnie Jacka Perłowskiego. Fotografia została wykonana podczas śpiewania hymnu państwowego po przemówieniu Prezydenta Polski. Widać na niej, jak Perłowski, stojąc na czele grup rekonstrukcyjnych oraz weteranów II wojny światowej w mundurze oficera Wojska Polskiego, oddaje honory, salutując do orzełka na rogatywce. Zdjęcie zostało już usunięte z serwisu internetowego niemieckiej gazety.

Domagamy się łącznie 110 000 zł oraz przeproszenia za to, że w kontekście krytyki Marszu Niepodległości, przedstawianego przez niemieckiego wydawcę jako marsz nacjonalistów, czy wręcz bandytów, pokazano człowieka ubranego w polski mundur. Sugestia jest aż nader czytelna – mówi Maciej Świrski, prezes RDI.

Jak mówi Jacek Perłowski sprawa ma dla niego wymiar bardzo osobisty.

Zestawienie mojego zdjęcia w historycznym mundurze Wojska Polskiego z tytułem „Ein paar Banditen” jest bardzo bolesne, ponieważ moja rodzina doznała cierpienia ze strony niemieckich nazistów usprawiedliwiających swoje zbrodnie tym właśnie określeniem – podkreśla Perłowski.

Dodaje również, że jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej i walczył w Powstaniu Warszawskim.

– Po upadku powstania trafił do niewoli niemieckiej i nieraz spotykał się z określeniem „Banditen” pod adresem swoim i swoich towarzyszy broni. Moja mama przeżyła Powstanie Warszawskie odłączona od rodziny jako czternastoletnie dziecko. Ukrywała się w kamienicy na Mokotowie i do końca życia opowiadała, jak niemieccy żołnierze zabierali na rozstrzeliwanie jej sąsiadów – cywilów, używając zwrotu „Banditen” – stwierdza.

Jacek Perłowski mówi również o tym, że niemieccy okupanci używali tego zwrotu wobec jego mamy, gdy po Powstaniu Warszawskim trafiła do niemieckiego obozu koncentracyjnego Mauthausen.

W niniejszej sprawie naszym zdaniem doszło do naruszenia prawa do wizerunku, ale również dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, prawa do tożsamości narodowej, ale i rodzinnej, historycznej – mówi dr Monika Brzozowska-Pasieka, która z ramienia Reduty będzie prowadzić sprawę pana Perłowskiego.

Raport z działalności Reduty Dobrego Imienia za 2018 rok

Przedstawiamy raport z działalności Reduty Dobrego Imienia za 2018 rok. Niniejszy raport przedstawia najważniejsze wydarzenia dotyczące zniesławień wobec Polski w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2018 roku oraz działalność Reduty Dobrego Imienia na polu prostowania fałszywych informacji o historii naszego państwa i narodu. Rok 2018 obfitował w wiele znaczących wypowiedzi i działań mediów z całego świata, które w sposób skoordynowany przeprowadzały propagandowy atak na Polskę, przypisując nam antysemityzm, kolaborację z Niemcami i współodpowiedzialność za przeprowadzenie zagłady Żydów.

W 2018r. wysłaliśmy aż 262 wezwania do sprostowania. To liczba większa o 24 procent w porównaniu do 2017 roku. Najczęściej obiektem naszych interwencji były artykuły, które odnosiły się do takich fałszywych określeń, jak „polskie obozy koncentracyjne”, czy „polskie obozy śmierci”. Spośród setek oszczerczych artykułów wobec Polski zdecydowana większość ukazywała się na łamach mediów amerykańskich i hiszpańskich.

Wśród najważniejszych wydarzeń, które determinowały pracę Reduty Dobrego Imienia była dwukrotnie nowelizowana ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, a także podpisana wspólna deklaracja premierów państw Polski i Izraela, w której potępiono zarówno antypolonizm jak i antysemityzm. Niezliczona liczba artykułów, z reguły o tej samej treści, przedstawiała te działania jako próbę „wybielania” historii Polski, negację Holokaustu i powstrzymania jakichkolwiek badań nt. udziału Polaków w Zagładzie Żydów.

Kolejnym wydarzeniem były obchody 100-lecia odzyskania niepodległości po których miał miejsce atak na Polskę mediów z całego świata. Wiele portali informacyjnych próbowało nasze narodowe święto przedstawić jako faszystowskie, antysemickie lub nawet neonazistowskie. Wydarzeniem zamykającym 2018 rok było ogłoszenie wyroku w procesie przeciwko producentom szkalującego żołnierzy AK serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, który zakończył się pełnym sukcesem strony polskiej.

Rok 2018 był dla Reduty intensywnym okresem. W porównaniu do 2017 roku nasza aktywność znacząco się zwiększyła, o czym świadczy choćby rosnąca liczba wezwań do sprostowania.

Wynikało to głównie z ważnych wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce: dwukrotnie nowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, podpisania wspólnej deklaracji premierów państw Polski i Izraela, obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości oraz wyroku w procesie przeciwko producentom szkalującego żołnierzy AK serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Niezmiennie głównym przekłamaniem, z jakim musimy się mierzyć, jest używanie terminu “polskie obozy”.

Zapraszamy do lektury raportu dostępnego pod poniższym linkiem, a także w zakładce Raporty i dokumenty na naszej stronie.

Raport z działalności Reduty Dobrego Imienia za 2018 rok

Nowy numer magazynu “Reduta Online”, a w nim odpowiedź na pozew Jana Grabowskiego!

Od Redaktora,

Numer lutowy jest wyjątkowy. Planując go myśleliśmy, że w całości poświęcony będzie dziennikarstwu i temu jaka jest kondycja tego zawodu w Polsce. Okazało się jednak, że musieliśmy dokonać modyfikacji naszych planów, ponieważ Jan Grabowski pozwał Redutę do sądu po półtora roku od momentu, gdy opublikowaliśmy „Stanowisko”, pod którym podpisało się 134 polskich naukowców, wzywając Jana Grabowskiego do zachowania rzetelności badacza.

Proces Grabowskiego przeciwko nam jest dla Reduty wyzwaniem, ponieważ do już i tak dużej ilości zadań doszła obsługa tej sprawy. A trzeba pamiętać – co stale powtarzam – to nie tylko jest proces Grabowskiego przeciwko Reducie, ale jest to proces Grabowskiego przeciwko polskiej polityce historycznej, której bronimy. Przygotowaliśmy zatem odpowiedź na pozew, złożyliśmy ją w sądzie, czekamy na pierwszą rozprawę. O dalszym ciągu będziemy naszych Czytelników informować, tymczasem, zapraszam do lektury fragmentów odpowiedzi na pozew, w której przedstawiamy błędy metodologiczne Grabowskiego.

Ponieważ numer był poświęcony przede wszystkim dziennikarstwu polecam lekturę wywiadu z Prezesem Polskiej Agencji Prasowej – Wojciechem Surmaczem. Mówi on o standardach dziennikarskich, sytuacji tego zawodu obecnie, o swoich doświadczeniach dziennikarza śledczego – przypominam, że mój rozmówca jest autorem tekstu „Kadisz za milion dolarów” zamieszczonym w Forbsie, który miał wielorakie reperkusje.

Innym rodzajem dziennikarstwa jest „dziennikarstwo gończe” jak nazwałem związek fake newsów i organizowanie nagonek medialnych na przeciwników politycznych przez media mainstreamu. Jest to gorzka konstatacja o tym, jak – moim zdaniem – wyglądają w tej chwili niektóre media w Polsce.
Kontynuacją tematu dziennikarskiego jest tekst założycieli portalu Salon24 (którego kiedyś byłem blogerem) przypominający o roli tego portalu w historii polskiego dziennikarstwa obywatelskiego. Jest to niejako kontrapunkt do wywiadu z Wojciechem Surmaczem.

Zamieszczamy też dwa teksty z okazji Dnia Żołnierzy wyklętych – Stanisława Płużańskiego o rozmowach z Żołnierzami Wyklętymi i moje opowiadanie, będące tak naprawdę zapisem pewnego spotkania.

Część analityczną numeru lutowego stanowi tekst na temat niemieckich sił zbrojnych – współczesnych – trzeba dodać na wszelki wypadek

Jak co miesiąc polecam tekst Thasunke Witkó – tym razem o dziennikarzach i Andrzeja Zdzitowieckiego o broni – w ujęciu mesjanistycznym 😉

Numer zamykają dwie obszerne analizy doniesień medialnych niemieckich i amerykańskich na temat konferencji bliskowschodnich – w Warszawie i Monachium które odbyły się prawie jednocześnie, co świadczy o pewnej tendencji przesuwania się środka ciężkości geopolityki europejskiej w kierunku Polski.

Numer zamyka sprawozdanie z działań Reduty w lutym 2019 roku.

Proszę zauważyć, że w ogóle nie odnosimy się do wypowiedzi Katza. Świadomie. To jest polityk państwa, z którymi Polska ma bardzo delikatne stosunki. Polska dyplomacja musi sobie poradzić z tą sprawą. Reduta działa tam gdzie nie może działać rząd. Ta sprawa jest do załatwienia przez MSZ.

Zapraszam do lektury!

Maciej Świrski

Najnowszy numer Magazynu Reduta Online jest dostępny po kliknięciu w obrazek okładki lub wpisania w przeglądarke adresu www.anti-defamation.pl/redutanews/

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Znalezione obrazy dla zapytania żołnierze wyklęci grafika

1 marca, jak co roku, obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Tego dnia w 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie rozstrzelano siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukasza Cieplińskiego, Mieczysława Kawalca, Józefa Batorego, Adama Lazarowicza, Franciszka Błażeja, Karola Chmiela i Józefa Rzepkę.
Święto jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny.  Szacuje się, że w powstaniu antykomunistycznym walczyło: w organizacjach i grupach konspiracyjnych 250-300 tys. ludzi a w oddziałach partyzanckich ok. 20 tysięcy żołnierzy.

Lata 1944–1947 cechował powszechny opór wobec komunistycznego reżimu. Później, w wyniku represji, uznania Polski Ludowej na arenie międzynarodowej i osamotnienia powstańców, opór stopniowo tracił na sile, jednak trwał jeszcze wiele lat. Ostatni ukrywający się partyzant Józef Franczak ps. „Lalek” zginął w walce w 1963 roku. Oprócz tych, którzy świadomie podjęli walkę z systemem komunistycznym, represje czekały także tych, którzy po wojnie próbowali normalnie żyć. Przyczyną ich wyklęcia była działalność patriotyczna i konspiracyjna przeszłość z czasów wojny. Przykładem jest por. Jan Rodowicz ps. „Anoda” skatowany w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na ul. Koszykowej, czy gen. August Emil Fieldorf ps. „Nil” skazany na śmierć i powieszony w więzieniu na ul. Rakowieckiej.

Opór Żołnierzy Wyklętych zwanych też Niezłomnymi praktycznie uniemożliwił w pierwszych latach PRL-u kolektywizację wsi na terenach centralnej i wschodniej Polski. Władza ludowa przez lata nie mogła wprowadzać w całości swojego planu sowietyzacji Polaków, co było jednym z czynników upadku komunizmu w naszym kraju.

Cześć ich pamięci!