Upamiętnienie 17 września 1939

Reduta Dobrego Imienia zaprasza do wspólnego uczczenia ofiar II wojny  światowej oraz sowieckiego ludobójstwa na Polakach w latach 1937-1956.

Wydarzenia:

plakatZagraj w historię – gra miejska z historią w tle
17 września, w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, zapraszamy na grę miejską nawiązującą do wydarzeń września 1939. Wędrując po uliczkach Woli, kilkuosobowe drużyny będą poznawać życie i historię Warszawy lat 30 XX w.

Start: ul. Chłodna 36/46
Obowiązują wcześniejsze zapisy: grymiejskie@rdi.org.pl
Liczba miejsc ograniczona!

Jeśli zapomnę o Nich…
Multimedialna wystawa, która ma na celu ukazanie skali sowieckiego ludobójstwa dokonanego na Polakach w latach 1937-56. Katyń, Charków, Miednoje – pamięć o zamordowanych na terenach rosyjskich powinna być wciąż żywa. Mamy nadzieję, że historia pokazana w obrazach stanie się punktem wyjścia do pogłębionej refleksji nad zbrodniami dokonanymi na Polakach. Wystawę będzie można oglądać do 2 października.

Otwarcie wystawy 17.09 o godz. 15.00
Galeria Kordegarda, ul. Krakowskie Przedmieście 15, Wstęp wolny!

Muzyczne spotkanie z historią
Na zakończenie dnia, zapraszamy na koncert zespołu Contra Mundum, który poprowadzi nas przez meandry historii w rockowym stylu. Teksty utworów są zaczerpnięte z polskiej poezji, poezji żołnierskiej czasu wojny oraz z pieśni podziemia antykomunistycznego. Muzycy wydali dotychczas dwie płyty: Cześć i Chwała Bohaterom oraz W wierszu i boju. 1914 – 1949.

17.09, godz. 17.00, ul. Krakowskie Przedmieście 15
Wstęp wolny!

 

Organizatorem wydarzeń jest Reduta Dobrego Imienia Polska Liga przeciw Zniesławieniom.

Partner gry miejskiej i koncertu:    Partner wystawy i koncertu:  logonck_pion

Wieczna chwała Obrońcom Ojczyzny! Wieczna pamięć o ofiarach niemieckiego bestialstwa!

 

wrzesień1939WP77 lat temu Niemcy napadli na Polskę.

To nie była zwykła wojna wojna, to nie były cywilizowane działania wojenne.

Już od pierwszych chwil Niemcy dopuszczali się bestialskich czynów w stosunku do żołnierzy polskich i ludności cywilnej napadniętej Polski.

Należy o tym przypominać, ponieważ współczesna popkultura całkowicie przeinacza obraz tej wojny – z jednej strony słusznie pokazując horror Holokaustu, a z drugiej – pomijając inne ofiary Niemców niż Żydzi, a w ciągu ostatnich lat także idealizując niemiecki “rycerski” Wehrmacht, przeciwstawiając go demonicznemu Waffen SS.

Otóż trzeba jasno powiedzieć – jeśli napaść Niemiec na Polskę w porozumieniu z ZSRS w 1939 roku była złamaniem wszelkich norm prawa międzynarodowego, a niemieccy sprawcy tego zostali osądzeni w Norymberdze, to także niemiecki Wehrmacht, który dopuszczał się zbrodni już od pierwszych chwil wojny także należy potępić i żaden Polak nie powinien w żadnym wypadku z sympatią się odnosić do przedstawicieli niemieckiego wojska, które najechało Polskę w 1939 roku.

A niestety takie przypadki się zdarzają – jak chociażby fetowanie Stauffenberga przez Bronisława Komorowskiego. Stauffenberg o Polakach wyrażał się w najgorszych słowach i brał udział w napaści na Polskę w 1939 roku.

Były oczywiście wyjątki – Otto Schimek, rozstrzelany za odmowę strzelania do ludności cywilnej, czy też pewien Niemiec, który zdezerterował do polskiej partyzantki na Podkarpaciu i był żołnierzem AK.

Jednak przede wszystkim musimy pamiętać o zbrodniach Wehrmachtu, jak np. o spaleniu podczęstochowskich wsi Parzymiechy i Zimnawoda w pierwszym dniu wojny i zamordowaniu przez żołnierzy 18 Dywizji Piechoty Wehrmachtu 130 osób, w tym 30 dzieci.

Ofiarom jesteśmy winni wieczną pamięć, a morderców z Wehrmachtu – na wieczność potępić i ścigać żyjących jeszcze zbrodniarzy.

Maciej Świrski

Reduta Dobrego Imienia

Ustawa o karaniu za “polskie obozy koncentracyjne” skierowana przez rząd do Sejmu!

Zainicjowana i przeprowadzona przez Redutę Dobrego Imienia akcja zbierania podpisów pod petycją do Marszałka Sejmu w sprawie uchwalenia prawa penalizującego użycie określeń takich jak „polskie obozy koncentracyjne/polskie obozy śmierci” spotkała się z pozytywnym przyjęciem Rządu.

Dzisiaj Rada Ministrów zaakceptowała projekt nowelizacji ustawy o IPN, który przewiduje nowe przestępstwo: “publicznego i wbrew faktom przypisywania Rzeczypospolitej Polskiej lub narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”.

Za popełnienie takiego czynu będzie groziła grzywna lub do 3 lat więzienia. Taka sama kara ma grozić również temu, kto “w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni”. Według uzasadnienia, takimi wypowiedziami byłoby np. “drastyczne minimalizowanie” zamiaru sprawców lub skali tych zbrodni.

Ponad dwa lata temu rozpoczęliśmy zbieranie podpisów pod petycją do Sejmu w sprawie takiej ustawy. Początkowo zbieraliśmy podpisy na kartach papierowych, później – przez internet, przy współpracy z systemem petycyjnym CitizenGo. W sumie zebraliśmy ponad 40 tysięcy podpisów.

Prosimy zatem teraz o podpisanie naszej petycji tych z Państwa, którzy jeszcze tego nie zrobili. Prosimy też o rozpropagowanie naszej akcji – tym razem chodzi o poparcie ustawy, która wreszcie pozwoli na skuteczną walkę z plagą zniesławień Polski

Kliknięcie w poniższy klawisz “Podpisz” przeniesie Państwa do strony z petycją, gdzie po prawej stronie będzie pole do wpisania swojego adresu mailowego. Kliknięcie “Podpisz” spowoduje podpisanie petycji, która zostanie przez nas przekazana Marszałkowi Sejmu Panu Markowi Kuchcińskiemu

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia

podpisz klawisz

Raport Działu Dokumentacji i Analiz RDI na temat projektu skandalicznej uchwały ukraińskiej Rady Najwyższej [Nr sprawy 2016/UKR-1/file18.DD]

Dział Dokumentacji i Analiz RDI sporządził raport na temat wydarzenia, które poruszyło polska opinie publiczną – złożenia w ukraińskiej  Radzie Najwyższej projektu uchwały o uczeniu ofiar „polskiego ludobójstwa w latach 1919 – 1951”.

Reakcja polskiej opinii publicznej na ta kuriozalną sprawę wskazuje jak bardzo Polacy są uwrażliwieni na próby fałszowania historii relacji polsko – ukraińskich w XX wieku.

Jak wynika z naszego raportu motywy działania ukraińskiego posła Oeha Musija, który jest autorem projektu uchwały, mogą być dwojakiego rodzaju – albo atakuje on Polskę, ponieważ chce wyprzedzająco zatrzeć rózónice pomiędzy ofiarami a katami. Lecz równie prawdopodobny motywem może być chęć zaistnienia publicznego i wspięcia się wyżej w hierarchii ukraińskich radykałów.

Reduta niedługo podejmie kroki adekwatne do sytuacji, o czym będziemy informowali.

Raport można ściągnąć klikając w poniższy klawisz

Download

 

Presja ma sens! – warszawski sąd uznał argumentację Reduty w sprawie artykułu o żołnierzach AK egzekutorach kontrwywiadu KG AK

Żołnierze oddziału 993/W

Żołnierze oddziału 993/W

Z inicjatywy Reduty Dobrego Imienia, dwoje z członków rodziny Bąk – Zenon Bąk oraz Elżbieta Tymińska pozwało Redaktora Naczelnego tygodnika „Wprost”. Zdaniem rodziny w materiale z dnia 21 lutego 2016 roku pt. „Licencja na zabijanie od Rzeczpospolitej” (tygodnik WPROST, nr 8/2016, s. 80-82) pojawiły się nieprawdziwe lub nieścisłe informacje. Członkowie rodziny tzw. egzekutorów z AK (braci Bąk) nie zgadzają się m.in. z informacjami podanymi przez Wprost m.in. , że egzekutorzy nie wiedzieli czy wykonują wyrok sądu, plądrowali sklepy, jako jedyni mieli opiekę lekarską, chodzili „po ulicach Warszawy” z bronią, byli „zaczadzeni wojną” a także, że jedna z akcji (akcja „Za Kotarą”) była porażką, za którą jednak przyznano wysokie odznaczenia.

Członków rodziny reprezentuje mec. Monika Brzozowska – Pasieka, z kancelarii Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy, która specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa prasowego i naruszenia dóbr osobistych w mediach. Sprawę na bieżąco monitoruje Reduta Dobrego Imienia, która także pokrywa koszty adwokackie i sądowe.

W swojej praktyce – zwłaszcza w ostatnich czasach – obserwuję stale zwiększającą się liczbę spraw, gdzie po stronie pozwanej występuje szeroko rozumiana „prasa” (w tym wydawcy, autorzy materiałów, redaktorzy naczelni). Ta sprawa jest o tyle nietypowa, że jej przedmiotem jest sprostowanie nieprawdziwych informacji, ale dotyczących osób nieżyjących. Wniosek o sprostowanie złożyły redaktorowi naczelnemu osoby najbliższe – dzieci zmarłych braci Bąk. To właśnie one występują z powództwem przeciwko T. Wróblewskiemu. Choć prawo prasowe przewiduje taką możliwość, to do tej pory polskie sądy nie spotykały się z taką formułą sprostowania i nie rozstrzygały jeszcze spraw, gdzie „zainteresowanym” jest rodzina, opisywanej w mediach, osoby zmarłej ” – mówi mec. Monika Brzozowska.

W dniu 28 lipca 2016 r. odbyła się rozprawa, podczas której sąd, po wysłuchaniu stron w całości uznał argumentację rodziny żołnierzy AK i Reduty Dobrego Imienia, nakazując redakcji „Wprost” zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji zawartych w artykule.

 

“Unsere Mütter, unsere Väter” przed sąd w Krakowie!

„Unsere Mütter, unsere Väter” przed sąd w Krakowie! Reduta monitoruje i wspiera proces

Zapraszamy na konferencję prasową po pierwszej rozprawie przeciwko twórcom niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” za naruszenie dóbr osobistych żołnierzy Armii Krajowej.

Konferencja odbędzie się w poniedziałek 18.07. 2016 r. o godz. 14.30 przed wejściem do Sądu Rejonowego przy ul. Przy Rondzie 7 w Krakowie (w przypadku deszczu konferencja odbędzie się wewnątrz budynku).

Proces rozpocznie się 18.07.2016 o godz. 8.30 w sali K 716.

Proces pro publico bono prowadzą Mec. Jerzy Pasieka i Mec. Monika Brzozowska z kancelarii Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy. Reduta finansuje koszty przejazdów i zakwaterowania żołnierzy AK.

Wszystkich zwolenników Reduty z Krakowa prosimy o przybycie!

Proces wytoczył ponad 90-letni żołnierz Armii Krajowej (AK) oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, którzy wystąpili przeciwko producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” tj. UFA Fiction oraz ZDF (II program niemieckiej telewizji) za naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do tożsamości narodowej, prawa do dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści.

W serialu znalazły się między innymi sceny, które mają dowodzić, że Armia Krajowa rzekomo była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej. Z kolei Niemcy są przedstawieni w filmie jako de facto ofiary drugiej wojny światowej.

Żołnierze AK żądają przeprosin w TVP oraz we wszystkich telewizjach, gdzie pojawił się film, a także złożenia 25.000 zł tytułem naruszenia dóbr osobistych.

– To jest sprawa trudna, bezprecedensowa, bo dotyczy dzieła artystycznego, a nie filmu dokumentalnego czy programu publicystycznego, więc jest możliwa wielość interpretacji. Produkcja ma jednak wymowę antypolską, wręcz rasistowską – wyjaśnia Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, która od początku monitorowała proces, przygotowała również opinię prawną (tzw. opinię przyjaciela sądu).

Fabuła filmu oparta jest na przedstawieniu losów pięciorga dwudziestokilkuletnich mieszkańców Berlina w czasie II wojny światowej, a dokładnie w przeddzień ataku na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku. Jednym z bohaterów grupy przyjaciół jest Niemiec żydowskiego pochodzenia Viktor. Jako Żyd zostaje wysłany transportem na teren Polski, do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Ucieka jednak z transportu i przyłącza się do jednego z oddziałów Armii Krajowej. Bierze udział w licznych akcjach zbrojnych, jego towarzysze broni cenią go za jego odwagę. Kiedy jednak wychodzi na jaw, fakt, że jest Żydem, musi opuścić oddział ponieważ dominuje w nim – poczynając od dowództwa po szeregowych żołnierzy – jednoznacznie antysemickie nastawienie.

Wskazać należy, że cały film w bardzo specyficzny, negatywny sposób pokazuje Armię Krajową i jej żołnierzy i to we wszystkich scenach, w których pojawia się „oddział AK” (od spotkania Victora z odziałem przez wszystkie akcje, w tym tę będącą punktem kulminacyjnym akcją na pociąg pełen osób w pasiakach, targi o żywność z chłopami, aż do wydalenia Victora z oddziału). Oddział pokazany jako część Armii Krajowej sprawia wrażenie bandy rabunkowej utworzonej z kryminalistów, poubieranych w półcywilne, półwojskowe niby-mundury. Wszyscy członkowie tego oddziału zieją nienawiścią do Żydów. Biorąc pod uwagę ich zachowanie, są oni po prostu grupą bandytów, zamaskowanych częściowo mundurami i noszonymi przez wszystkich „partyzantów” w filmie biało-czerwonych opasek z dużymi literami AK – jest to jakby podpis dla widza, co to za rodzaj bandytów (noszenie w taki sposób opasek w rzeczywistości historycznej nie miało miejsca, za wyjątkiem okresu Powstania Warszawskiego). „Partyzanci” w filmie nie przepuszczają żadnej okazji, żeby powiedzieć o Żydach coś złego, całkiem jakby ich życie (pod okupacją niemiecką) obracało się wyłącznie wokół tego zagadnienia. Wszystkie postaci przedstawiające Polaków są odrażającymi osobnikami, w żaden sposób nie mogącymi wzbudzić sympatii widza.

Producentów serialu pozywa ponad 90 letni kapitan Wojska Polskiego, który mając 16 lat, w 1940 r. został z całą rodziną aresztowany przez gestapo (z powodu wpadki konspiracyjnej drukarni pisma „Walka”) i wywieziony w 1941 r. do obozu Auschwitz – Birkenau (numer obozowy 8258). W obozie zginęli mężowie sióstr matki, których gestapo aresztowało razem z nim. Z więzienia został zwolniony w rezultacie starań rodziny E. Wedla. Po powrocie z obozu do Warszawy podjął działalność konspiracyjną w ZWZ, a następnie walkę w batalionie Chrobry.

W 1942 r. – na własną prośbę – przeszedł do 1. Szkolnej Kompanii Szturmowej CKM , IV Rejonu V Obwodu AK Warszawa – Śródmieście.

Siostra matki działała w organizacji Żegota, a on sam również uczestniczył w wielu akcjach ratowania i ukrywania osób o narodowości żydowskiej. O ciotce pisał m.in. W. Bartoszewski „Ten jest z ojczyzny mojej”.

Po ukończeniu 11 listopada 1943 r. Szkoły Podoficerów Piechoty został awansowany do stopnia st. strzelca. Walczył podczas Powstania Warszawskiego na Mokotowie. Po kapitulacji powstania – jako jeniec wojenny – trafił do stalagu XB Sandbostel (zarejestrowany pod numerem 221371). Po wyzwoleniu obozu został żołnierzem WP we Włoszech, a później w II Korpusie Polskim wchodzącym w skład Armii Brytyjskiej. W grudniu 1945 r. przedostał się do Polski – zamieszkał w Krakowie. W 1951 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i oskarżony o szpiegostwo i został skazany na 12 lat więzienia. Podczas tzw. „gomułkowskiej odwilży” zmieniono mu kwalifikację ze szpiegostwa na udział „w organizacji”, zaś po amnestii w 1956 r. uwolniono.

Proces rozpoczynający się 18.07.2016 jest zwieńczeniem wieloletnich wysiłków całego środowiska obrońców dobrego Imienia Polski. Mamy nadzieję, że sprawcy antypolskich oszczerstw zostaną ukarani.

Dystrybutor filmu Imperium przeprasza i zmienia trailer. Zobaczymy czy zmieni film

Dystrybutor filmu Imperium, firma Lionsgate, obiecała polskiej placówce dyplomatycznej w USA zmianę treści trailera. Lionsgate przeprasza również za umieszczenie polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu pokazywanego w filmie.

Kompleksowe działania, podjęte przez stronę polską – MSZ i RDI – w sprawie umieszczenia w trailerze filmu „Imperium” polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu okazały się skuteczne.

RDI po zebraniu informacji przez Dział Dokumentacji i Analiz podjęło decyzję o „powolnej eskalacji” działań w tej sprawie. Według naszych informatorów fragment wstawiony do filmu, przedstawiający Marsz Niepodległości, mający ilustrować nazistowskie zagrożenie na całym świecie, został dobrany przypadkowo z bazy danych i działo się to właśnie w listopadzie zeszłego roku, gdy media pokazywały Marsz.

Działania Reduty podjęte w tej sprawie:

Sporządzenie raportu przez Dział Dokumentacji i Analiz, ze wskazaniem osób odpowiedzialnych.
Wysłanie prywatnego listu do dystrybutora Lionsgate z wezwaniem wycofania scen polskiego Marszu z trailera i filmu.
Wysłanie formalnego wezwania do Google z żądaniem wycofania trailera ze sceną z Marszu z zasobów Youtube.

Jak już napisaliśmy wyżej, zebrane informacje wskazywały raczej na rutynę ze strony producentów trailera – sięgniecie do zasobów bazy danych video – niż na celowe działanie, mające na celu szkalowanie Polski. Dlatego tymczasowo zrezygnowaliśmy z eskalowania poprzez petycję, tym bardziej, że taka eskalacja mogłaby przyczynić się do spopularyzowania trailera, gdyby dystrybutor odmówił zmiany.

Równoczesne działania podjęło polskie MSZ – Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej. Sytuacja była o tyle delikatna, że zbyt mocne wejście czynników państwowych mogło także być wykorzystane do popularyzacji filmu.

Wszystkie te działania odniosły skutek.
I tu dochodzimy do sprawy kluczowej: zmiany pozycji Polski w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Reakcja Lionsgate na wezwanie z polskiej strony wynika nie tylko z powodu tysięcy “dislike’ów” pod trailerem na Youtube, lecz po prostu – oszacowania przez Lionsgate, z kim ma do czynienia;  trzeba pamiętać, że równocześnie z opisywanymi wydarzeniami rozpoczynał się w Warszawie szczyt NATO. Polska przestała być ziemią nieznaną, a Polacy nieistotnym ludem, z którego zdaniem można się nie liczyć.

Będziemy obserwować rozwój sytuacji. Premiera filmu “Imperium” w Stanach Zjednoczonych ma się odbyć 19 sierpnia 2016 roku, a w Wlk. Brytanii 19 września. Wszystko wskazuje na to, że stanowisko Lionsgate będzie trwałe, jednakże należy sprawę monitorować i w przypadku braku zmian w rozpowszechnianym filmie, Reduta rozpocznie akcję prawną i petycyjną.

Maciej Świrski
Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

Informacja RDI na temat działań w sprawie zwiastuna filmu Imperium

W dniu 5.07.2016 roku na profilu Lionsgate Movies na Youtube opublikowano zwiastun filmu „Imperium” z Danielem Radcliffe w roli głównej. Jak wynika z opisu, fabuła filmu oparta jest na faktach – historii agenta FBI który przenika do grupy neonazistowskiej planującej akcje terrorystyczne. W zwiastunie wykorzystano w ujęcie filmowe z któregoś Marszu Niepodległości, na których widoczne są powiewające na wietrze polskie flagi narodowe niesione przez uczestników marszu, tak jak wszyscy to znamy.

Dalsze sceny zwiastuna sugerują, że to ujęcie jest sceną z marszu w którym uczestniczą neonazistowskie postaci z filmu.

Tego rodzaju oburzające i uwłaczające użycie polskich barw narodowych przez twórców filmu wymaga reakcji. Dział Dokumentacji i Analiz  oraz Dział Wykonawczy Reduty Dobrego Imienia ustala szczegóły dotyczące tej produkcji filmowej, która ma wejść na ekrany kin na świecie w dniu 19 sierpnia 2016 roku.

Pracownicy, członkowie i współpracownicy RDI w Polsce i w Los Angeles ustalają, czy w filmie wykorzystano polskie symbole narodowe celowo.

Opracowywana jest petycja do producentów filmu, której uruchomienie planowane jest w czwartek, 7. Lipca 2016 w godzinach przedpołudniowych

O dalszych czynnościach będziemy informowali.

Maciej Świrski

Zwiastun: