Ambasador Polskości na ŚDM i sprostowanie Toronto Star

Lipiec 27, 2016

Ambasador Polskości

W związku z rozpoczynającymi się Światowymi Dniami Młodzieży Reduta we współpracy z MSZ przygotowała dla rodzin przyjmujących pielgrzymów podręcznik o tym jak promować Polskę i polskie wartości. Celem publikacji jest wzmocnienie wizerunku Polski jako nowoczesnego kraju, który wniósł własny, oryginalny wkład w dzieje Europy i świata dzięki silnej tożsamości opartej na chrześcijańskich wartościach. Materiał przekazuje informacje o Polsce: jej kulturze, historii, walorach turystycznych etc. w kontekście wydarzenia, jakim są Światowe Dni Młodzieży.

Publikacja w wersji papierowej dystrybuowana jest za pośrednictwem diecezji.
Dostępna jest także w wersji elektronicznej link poniżej.

Dzielmy się POLSKOŚCIĄ z naszymi gośćmi!

Pozdrawiamy,
Zespół Reduty Dobrego Imienia

http://www.msz.gov.pl/resource/045d60da-0fa7-4f2d-8b9a-000069e7c151:JCR


Reduta protestuje, The Toronto Star prostuje

Reduta działa skutecznie. W reakcji na interwencję w sprawie publikacji The Toronto Star o kanadyjskich ofiarach holocaustu redakcja opublikowała stosowne sprostowanie o czym poinformowała nas redaktor wydawnicza Kathy English. Tym sposobem czytelnik tego poczytnego kanadyjskiego dziennika ma możliwość poznania oczywistego faktu, że wśród ofiar obozu koncentracyjnego na Majdanku byli Polacy. Według bowiem fragmentu oprotestowanego przez nas artykułu zatytułowanego „Hatered, the Holocaust and new refugee crisis” w obozie KL Lublin ucierpieli wyłącznie Romowie, Żydzi, Sowieci i homoseksualiści.

Poniżej zamieszczamy list Reduty do redaktora naczelnego The Toronto Star.


Maciej Świrski
Fundacja Reduta Dobrego Imienia
– Polska Liga Przeciw Zniesławieniom
Ul. Chmielna 11 lok. 800-021 Warszawa

Warszawa, dnia 11 lipca 2016

Toronto Star
1 Yonge Street
Toronto, ONM5E 1E6
Bureau of Accuracy/Public Editor

Szanowni Państwo,
10 lipca na łamach internetowego wydania Państwa dziennika thestar.com ukazał się artykuł pióra Catherine Porter zatytułowany ”Hatred, the Holocaust and the new refugee crisis”.
W tekście tym pojawiły się informacje wypaczające prawdę na temat historii niemieckiego obozu koncentracyjnego Majdanek. Wg informacji zamieszczonej pod zdjęciem poprzedzającym śródtytuł “Lublin” w obozie śmierci zbudowanym przez nazistów w okupowanej Polsce, zamordowano 80 tyś Żydów, Romów, Sowietów i homoseksualistów.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom Polish League Against Defamation żąda od wydawcy korekty tej niepełnej, a tym samym nieprawdziwej informacji. Zgodnie z bogato udokumentowaną prawdą historyczną, która nie pozostawia żadnego pola do swobodnej interpretacji czy też manipulacji faktami, do narodowości najbardziej dotkniętych niemieckim okrucieństwem należeli obok więźniów narodowości żydowskiej w liczbie 59 tysięcy, także inne narodowości, głównie Polacy i Białorusini. Byli to zarówno tzw. zwykli ludzie, schwytani podczas “łapanek”, metody stosowanej przez Niemców w celu przeprowadzań zatrzymań ludności cywilnej polskich miastach przeznaczonej do wysiedleń, robót przymusowych i obozów koncentracyjnych, jak również pozbawieni wolności za działalność w polskim ruchu oporu, największym
w okupowanej Europie, będącym partyzanckim wojskiem. Nie można nie wspomnieć przy tym
o Polakach masowo wysiedlanych z terenu nieodległej od obozu Majdanek Zamojszczyzny, która
w planach hitlerowskich Niemiec miała być skolonizowana przez ludność niemiecką, a polskie dzieci były przez Niemców porywane w celu germanizacji. Tysięcy z nich już nie odnaleziono.

Polska poniosła największe straty w stosunku do liczby ludności ze wszystkich państw które zostały napadnięte przez Niemcy w wojnę – prawie 20% .

Także usytuowanie elementów niemieckiej infrastruktury zagłady na terenach polskich, której najważniejszą częścią były niemieckie nazistowskie obozy śmierci, bezpośrednio, boleśnie
i bardzo wymiernym wymiarze przełożyło się na śmierć setek tysięcy Polaków będących ofiarami tego nieludzkiego etapu historii XX w. Od tej zasady nie było wyjątków. Nie był nim również obóz na Majdanku koło Lublina. Niemieckie obozy koncentracyjne i zagłady ulokowano w Polsce dlatego, że tu mieszkała ludność – polska i żydowska, która według niemieckich planów miała być wyniszczona.

Ponadto zastosowanie podziału ofiar obozu na Majdanku na Żydów, homoseksualistów, sowietów, Romów wprowadza w błąd Państwa czytelników, sugeruje bowiem, że albo wśród ofiar obozu nie było przedstawicieli innych narodowości niż romska czy żydowska, albo że wśród tych narodowości nie było homoseksualistów i sowietów. Taki podział nie znajduje żadnego uzasadnienia, gdyż nawet klasyfikacja używana przez twórców obozu koncentracyjnego Majdanek mająca na celu stygmatyzację określonych grup społecznych i narodowościowych, nie pokrywa się z tym, który zamieścili Państwo na swoich łamach.

Wierzymy, iż to przeinaczenie faktów nie jest instrumentalnym i wybiórczym wykorzystywaniem tragicznej historii II Wojny Światowej w stronniczym opisie aktualnego kryzysu migracyjnego, lecz – co prawda rażącym, ale tylko – niedopatrzeniem. W tym przekonaniu utwierdza nas kolejna ewidentna pomyłka faktograficzna w omawianym artykule. Obóz Majdanek został wyzwolony nie przez Amerykanów, jak to wynika z artykułu, lecz żołnierzy Armii Czerwonej. Amerykanie w tym czasie walczyli na polach Normandii, zaś Sowieci z Armii Czerwonej podbijali tereny Europy Wschodniej, by na długie dziesięciolecia pozostać na tych terenach. Polacy stawiali im opór, co
w końcu, dzięki Solidarności zakończyło się zwycięstwem nad sowieckim totalitarnym i równie ludobójczym jak nazizm reżimem.

Biorąc to wszystko pod uwagę proszę o skorygowanie waszego artykułu, który wprowadza w błąd czytelników tak poważnego pisma, jakim jest Toronto Star.

Z poważaniem

Maciej Świrski

Prezes Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom

 

“Nazi matki, nazi ojcowie” przed sądem – pierwsza rozprawa

W dniu 18.07.2016 przed Sądem Rejonowym w Krakowie rozpoczął się proces przeciwko niemieckiej telewizji ZDF i wytwórni filmowej UFA Fiction w sprawie o naruszenie dóbr osobistych żołnierzy Armii Krajowej z powództwa kpt. Zbigniewa Radłowskiego i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Pełnomocnikami Żołnierzy AK są mec. Monika Brzozowska i mec. Jerzy Pasieka, którzy od 3 lat pracują pro bono nad tą sprawą.
Pozew przeciwko ZDF został złożony 3 lata temu Reduta monitoruje proces, aktywnie organizuje akcję informacyjną, a także wzięła na siebie koszty związane z przejazdami i noclegami  AK-owców w Krakowie. Proces toczy się w Krakowie ze względu na miejsce zamieszkania kpt. Radłowskiego.

Pierwszego dnia miały miejsce ustalenia proceduralne.

Dużym sukcesem jest fakt, że sąd uznał, że jest właściwy do rozpoznawania sprawy, czego nie chcieli pełnomocnicy pozwanych – chcieli oni, aby sprawa toczyła się przed sądem w Niemczech.

Sąd dopuścił świadków – ze strony AK jest to prof. Bogdan Musiał, który był konsultantem filmu, ale gdy zobaczył jaka jest jego wymowa i że Niemcy nie biorą pod uwagę jego wskazówek protestował i wycofał się.

ZDF zgłosiła jako dowody w sprawie publikacje prawdopodobnie mówiące o tym, że Armia Krajowa miała się dopuszczać mordów na Żydach. Sąd jeszcze nie zdecydował czy dowody w postaci publikacji dopuści.

Bardzo istotnym postanowieniem sądu jest dopuszczenie przesłuchania świadków z Niemiec za pośrednictwem wideokonferencji, czego absolutnie nie chciała strona ZDF. Chcieli oni, żeby świadkowie z Niemiec przesłuchiwani byli za pomocą sądu niemieckiego, bez udziału sądu z Polski. Doświadczenie uczy, że w takich wypadkach polscy pełnomocnicy mieli uniemożliwiane zadawanie pytań. W sytuacji dopuszczenia wideokonferencji proces też będzie się toczył dużo szybciej.

Po tych ustaleniach sąd przesłuchał powoda – kpt. Zbigniewa Radłowskiego, który opowiedział w jaki sposób walczył (był żołnierzem AK, był na Szucha i Pawiaku, potem w Auschwitz, zwolniony dzięki wstawiennictwu rodziny Wedlów, potem ukrywał Żydów, w Powstaniu walczył na Mokotowie. Po wojnie skazany na 12 lat więzienia przez komunistów)

Sąd zadawał pytania kpt. Radłowskiemu o to, czy AK była organizacją antysemicką, czy mogło się zdarzyć że żołnierze AK grabili zwłoki zabitych Niemców. Były to pytania do protokołu, aby odpowiedzi stanowiły dowód w sprawie.

Następnie wyświetlono pierwszy odcinek filmu “Unsere Mütter, unsere Väter” i sąd zakończył posiedzenie. Następne posiedzenie poświęcone będzie przesłuchaniu świadków z Niemiec, a termin podany będzie po uzgodnieniu ze stroną niemiecką spraw technicznych związanych z wideokonferencją. Obejrzane będą też dalsze odcinki serialu.

Sędzia prowadzi sprawę stanowczo, sprawnie, bez uprzedzeń.

Podsumowanie:

1. Sukces w postaci uznania przez sąd , że jest właściwy do rozpatrywania sprawy
2. Sukces w postaci dopuszczenia przesłuchania podczas wideokonferencji.
3. Zanosi się na to, że strona przeciwna będzie się bronić oskarżając AK o zbrodnie na Żydach.

Sukces jest owocem usilnej i wytrwałej pracy Mecenasów Moniki Brzozowskiej i Jerzego Pasieki, a także mec. Lecha Obary, który prowadził sprawy związane z “polskimi obozami”. Wszystko to razem dało efekt w postaci wykładni prawa, którą uznają sądy.

Reduta będzie  dalej organizować pracę nad tą sprawą i następnymi, które są już w toku, a niebawem usłyszą Państwo o nich, gdy złożymy pozwy. I będziemy się bardzo dokładnie przyglądać  jakiej argumentacji używa ZDF w tej sprawie.

Maciej Świrski

II gra miejska z cyklu: “Zagraj w historię – gra miejska z historią w tle”

Lipiec 16, 2016

Serdecznie zapraszamy na kolejną redutową grę miejską z cyklu „Zagraj w historię – gra miejska z historią
w tle”. Tym razem skupimy się na tematyce powstańczej – Żoliborz ‘44

Gra odbędzie się 30-go lipca (sobota) 2016 r. w Warszawie

Start i meta na Żoliborzu, w Domu pielgrzyma AMICUS (ul. Hozjusza 2, przy kościele Św. Stanisława Kostki)

Godziny gry: 10:00-12:00.

Do gry zapraszamy rodziny z dziećmi oraz młodzież/dorosłych (różne stopnie trudności zadań).

Zgłoszenia do gry przyjmujemy pod adresem: grymiejskie@rdi.org.pl

Drużyna może składać się z 2 do 4 osób (w tym koniecznie min. 1 osoba dorosła).

Przy zgłoszeniu proszę podać: liczbę uczestników, imię i nazwisko opiekuna lub osoby zapisującej drużynę (w przypadku grup dorosłych), nazwę drużyny oraz dane kontaktowe (tel.).
Każda drużyna, która po wykonaniu zadań zamelduje się na mecie otrzyma drobne upominki.

Regulamin gry dostępny poniżej.

Na najlepsze drużyny czekają atrakcyjne nagrody!

Liczba miejsc ograniczona!

Serdecznie zapraszamy!

Partnerem gry jest PGE Polska Grupa Energetyczna

logo PGE pionA RGB

REGULAMIN II GRY MIEJSKIEJ- Żoliborz ’44

 

 

“Unsere Mütter, unsere Väter” przed sąd w Krakowie!

Lipiec 14, 2016

„Unsere Mütter, unsere Väter” przed sąd w Krakowie! Reduta monitoruje i wspiera proces

Zapraszamy na konferencję prasową po pierwszej rozprawie przeciwko twórcom niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” za naruszenie dóbr osobistych żołnierzy Armii Krajowej.

Konferencja odbędzie się w poniedziałek 18.07. 2016 r. o godz. 14.30 przed wejściem do Sądu Rejonowego przy ul. Przy Rondzie 7 w Krakowie (w przypadku deszczu konferencja odbędzie się wewnątrz budynku).

Proces rozpocznie się 18.07.2016 o godz. 8.30 w sali K 716.

Proces pro publico bono prowadzą Mec. Jerzy Pasieka i Mec. Monika Brzozowska z kancelarii Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy. Reduta finansuje koszty przejazdów i zakwaterowania żołnierzy AK.

Wszystkich zwolenników Reduty z Krakowa prosimy o przybycie!

Proces wytoczył ponad 90-letni żołnierz Armii Krajowej (AK) oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, którzy wystąpili przeciwko producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” tj. UFA Fiction oraz ZDF (II program niemieckiej telewizji) za naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do tożsamości narodowej, prawa do dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści.

W serialu znalazły się między innymi sceny, które mają dowodzić, że Armia Krajowa rzekomo była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej. Z kolei Niemcy są przedstawieni w filmie jako de facto ofiary drugiej wojny światowej.

Żołnierze AK żądają przeprosin w TVP oraz we wszystkich telewizjach, gdzie pojawił się film, a także złożenia 25.000 zł tytułem naruszenia dóbr osobistych.

– To jest sprawa trudna, bezprecedensowa, bo dotyczy dzieła artystycznego, a nie filmu dokumentalnego czy programu publicystycznego, więc jest możliwa wielość interpretacji. Produkcja ma jednak wymowę antypolską, wręcz rasistowską – wyjaśnia Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, która od początku monitorowała proces, przygotowała również opinię prawną (tzw. opinię przyjaciela sądu).

Fabuła filmu oparta jest na przedstawieniu losów pięciorga dwudziestokilkuletnich mieszkańców Berlina w czasie II wojny światowej, a dokładnie w przeddzień ataku na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku. Jednym z bohaterów grupy przyjaciół jest Niemiec żydowskiego pochodzenia Viktor. Jako Żyd zostaje wysłany transportem na teren Polski, do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Ucieka jednak z transportu i przyłącza się do jednego z oddziałów Armii Krajowej. Bierze udział w licznych akcjach zbrojnych, jego towarzysze broni cenią go za jego odwagę. Kiedy jednak wychodzi na jaw, fakt, że jest Żydem, musi opuścić oddział ponieważ dominuje w nim – poczynając od dowództwa po szeregowych żołnierzy – jednoznacznie antysemickie nastawienie.

Wskazać należy, że cały film w bardzo specyficzny, negatywny sposób pokazuje Armię Krajową i jej żołnierzy i to we wszystkich scenach, w których pojawia się „oddział AK” (od spotkania Victora z odziałem przez wszystkie akcje, w tym tę będącą punktem kulminacyjnym akcją na pociąg pełen osób w pasiakach, targi o żywność z chłopami, aż do wydalenia Victora z oddziału). Oddział pokazany jako część Armii Krajowej sprawia wrażenie bandy rabunkowej utworzonej z kryminalistów, poubieranych w półcywilne, półwojskowe niby-mundury. Wszyscy członkowie tego oddziału zieją nienawiścią do Żydów. Biorąc pod uwagę ich zachowanie, są oni po prostu grupą bandytów, zamaskowanych częściowo mundurami i noszonymi przez wszystkich „partyzantów” w filmie biało-czerwonych opasek z dużymi literami AK – jest to jakby podpis dla widza, co to za rodzaj bandytów (noszenie w taki sposób opasek w rzeczywistości historycznej nie miało miejsca, za wyjątkiem okresu Powstania Warszawskiego). „Partyzanci” w filmie nie przepuszczają żadnej okazji, żeby powiedzieć o Żydach coś złego, całkiem jakby ich życie (pod okupacją niemiecką) obracało się wyłącznie wokół tego zagadnienia. Wszystkie postaci przedstawiające Polaków są odrażającymi osobnikami, w żaden sposób nie mogącymi wzbudzić sympatii widza.

Producentów serialu pozywa ponad 90 letni kapitan Wojska Polskiego, który mając 16 lat, w 1940 r. został z całą rodziną aresztowany przez gestapo (z powodu wpadki konspiracyjnej drukarni pisma „Walka”) i wywieziony w 1941 r. do obozu Auschwitz – Birkenau (numer obozowy 8258). W obozie zginęli mężowie sióstr matki, których gestapo aresztowało razem z nim. Z więzienia został zwolniony w rezultacie starań rodziny E. Wedla. Po powrocie z obozu do Warszawy podjął działalność konspiracyjną w ZWZ, a następnie walkę w batalionie Chrobry.

W 1942 r. – na własną prośbę – przeszedł do 1. Szkolnej Kompanii Szturmowej CKM , IV Rejonu V Obwodu AK Warszawa – Śródmieście.

Siostra matki działała w organizacji Żegota, a on sam również uczestniczył w wielu akcjach ratowania i ukrywania osób o narodowości żydowskiej. O ciotce pisał m.in. W. Bartoszewski „Ten jest z ojczyzny mojej”.

Po ukończeniu 11 listopada 1943 r. Szkoły Podoficerów Piechoty został awansowany do stopnia st. strzelca. Walczył podczas Powstania Warszawskiego na Mokotowie. Po kapitulacji powstania – jako jeniec wojenny – trafił do stalagu XB Sandbostel (zarejestrowany pod numerem 221371). Po wyzwoleniu obozu został żołnierzem WP we Włoszech, a później w II Korpusie Polskim wchodzącym w skład Armii Brytyjskiej. W grudniu 1945 r. przedostał się do Polski – zamieszkał w Krakowie. W 1951 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i oskarżony o szpiegostwo i został skazany na 12 lat więzienia. Podczas tzw. „gomułkowskiej odwilży” zmieniono mu kwalifikację ze szpiegostwa na udział „w organizacji”, zaś po amnestii w 1956 r. uwolniono.

Proces rozpoczynający się 18.07.2016 jest zwieńczeniem wieloletnich wysiłków całego środowiska obrońców dobrego Imienia Polski. Mamy nadzieję, że sprawcy antypolskich oszczerstw zostaną ukarani.

Dystrybutor filmu Imperium przeprasza i zmienia trailer. Zobaczymy czy zmieni film

Lipiec 10, 2016

Dystrybutor filmu Imperium, firma Lionsgate, obiecała polskiej placówce dyplomatycznej w USA zmianę treści trailera. Lionsgate przeprasza również za umieszczenie polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu pokazywanego w filmie.

Kompleksowe działania, podjęte przez stronę polską – MSZ i RDI – w sprawie umieszczenia w trailerze filmu „Imperium” polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu okazały się skuteczne.

RDI po zebraniu informacji przez Dział Dokumentacji i Analiz podjęło decyzję o „powolnej eskalacji” działań w tej sprawie. Według naszych informatorów fragment wstawiony do filmu, przedstawiający Marsz Niepodległości, mający ilustrować nazistowskie zagrożenie na całym świecie, został dobrany przypadkowo z bazy danych i działo się to właśnie w listopadzie zeszłego roku, gdy media pokazywały Marsz.

Działania Reduty podjęte w tej sprawie:

Sporządzenie raportu przez Dział Dokumentacji i Analiz, ze wskazaniem osób odpowiedzialnych.
Wysłanie prywatnego listu do dystrybutora Lionsgate z wezwaniem wycofania scen polskiego Marszu z trailera i filmu.
Wysłanie formalnego wezwania do Google z żądaniem wycofania trailera ze sceną z Marszu z zasobów Youtube.

Jak już napisaliśmy wyżej, zebrane informacje wskazywały raczej na rutynę ze strony producentów trailera – sięgniecie do zasobów bazy danych video – niż na celowe działanie, mające na celu szkalowanie Polski. Dlatego tymczasowo zrezygnowaliśmy z eskalowania poprzez petycję, tym bardziej, że taka eskalacja mogłaby przyczynić się do spopularyzowania trailera, gdyby dystrybutor odmówił zmiany.

Równoczesne działania podjęło polskie MSZ – Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej. Sytuacja była o tyle delikatna, że zbyt mocne wejście czynników państwowych mogło także być wykorzystane do popularyzacji filmu.

Wszystkie te działania odniosły skutek.
I tu dochodzimy do sprawy kluczowej: zmiany pozycji Polski w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Reakcja Lionsgate na wezwanie z polskiej strony wynika nie tylko z powodu tysięcy “dislike’ów” pod trailerem na Youtube, lecz po prostu – oszacowania przez Lionsgate, z kim ma do czynienia;  trzeba pamiętać, że równocześnie z opisywanymi wydarzeniami rozpoczynał się w Warszawie szczyt NATO. Polska przestała być ziemią nieznaną, a Polacy nieistotnym ludem, z którego zdaniem można się nie liczyć.

Będziemy obserwować rozwój sytuacji. Premiera filmu “Imperium” w Stanach Zjednoczonych ma się odbyć 19 sierpnia 2016 roku, a w Wlk. Brytanii 19 września. Wszystko wskazuje na to, że stanowisko Lionsgate będzie trwałe, jednakże należy sprawę monitorować i w przypadku braku zmian w rozpowszechnianym filmie, Reduta rozpocznie akcję prawną i petycyjną.

Maciej Świrski
Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

Informacja RDI na temat działań w sprawie zwiastuna filmu Imperium

Lipiec 6, 2016

W dniu 5.07.2016 roku na profilu Lionsgate Movies na Youtube opublikowano zwiastun filmu „Imperium” z Danielem Radcliffe w roli głównej. Jak wynika z opisu, fabuła filmu oparta jest na faktach – historii agenta FBI który przenika do grupy neonazistowskiej planującej akcje terrorystyczne. W zwiastunie wykorzystano w ujęcie filmowe z któregoś Marszu Niepodległości, na których widoczne są powiewające na wietrze polskie flagi narodowe niesione przez uczestników marszu, tak jak wszyscy to znamy.

Dalsze sceny zwiastuna sugerują, że to ujęcie jest sceną z marszu w którym uczestniczą neonazistowskie postaci z filmu.

Tego rodzaju oburzające i uwłaczające użycie polskich barw narodowych przez twórców filmu wymaga reakcji. Dział Dokumentacji i Analiz  oraz Dział Wykonawczy Reduty Dobrego Imienia ustala szczegóły dotyczące tej produkcji filmowej, która ma wejść na ekrany kin na świecie w dniu 19 sierpnia 2016 roku.

Pracownicy, członkowie i współpracownicy RDI w Polsce i w Los Angeles ustalają, czy w filmie wykorzystano polskie symbole narodowe celowo.

Opracowywana jest petycja do producentów filmu, której uruchomienie planowane jest w czwartek, 7. Lipca 2016 w godzinach przedpołudniowych

O dalszych czynnościach będziemy informowali.

Maciej Świrski

Zwiastun:

Reduta wysyła list otwarty do białoruskiej noblistki

Lipiec 5, 2016

12 czerwca 2016 podczas spotkania z czytelnikami w nowojorskiej bibliotece Brooklyn Public Library pani Swietłana Aleksijewicz wypowiedziała słowa, które poruszyły polską opinię publiczną.
Według białoruskiej noblistki Polacy, w tym księża katoliccy przodowali  w represjach wymierzonych w ludność żydowską w okresie II Wojny Światowej.
W odpowiedzi na te bulwersujące insynuacje obciążające odpowiedzialnością Polaków za zbrodnie na narodzie żydowskim Maciej Świrski, Prezes Reduty Dobrego Imienia, sformułował list otwarty do  Swietłany Aleksijewicz, który zamieszczamy poniżej.

Szanowna Pani,

Ze zdziwieniem i przykrością przyjęliśmy Pani słowa wypowiedziane podczas spotkania
zorganizowanego przez stowarzyszenie Brooklyn By the Book w Brooklyn Public Library w
dniu 12.06.2016 r. na temat stosunku Polaków do Żydów.
Bardzo cenimy Pani twórczość i szczerze ucieszyło nas wyróżnienie Pani literacką nagrodą
Nobla. Wielką wartością Pani książek jest to, że są to prace dokumentalne. Przedstawia Pani
rzeczywistość dramatycznych wydarzeń – katastrofę w Czarnobylu, udział kobiet rosyjskich
w II wojnie światowej, los dzieci Białorusi pozbawionych wszystkiego przez niemiecką
agresję podczas II wojny światowej czy też losy rosyjskich poborowych na wojnie w
Afganistanie – tak, jak jej doznali i ją widzieli uczestnicy tych wydarzeń.
Zbierając relacje, prowadząc rozmowy z uczestnikami dramatycznych wydarzeń, pisząc
swoje książki szukała Pani prawdy i ją Pani odkrywała. Prawdy często trudnej, bolesnej,
podważającej ogólnie przyjęty stereotyp. Z tych cząstkowych opowieści wyłania się bardzo
konkretny obraz zbiorowego doświadczenia. Jest on zupełnie odmienny od tego
kształtowanego przez propagandę i oficjalne przekazy. Pokazuje Pani, między innymi, jak
państwo sowieckie zostawiło ludzi samym sobie w Czarnobylu, jak nie liczyło się z ich
życiem tuszując rozmiary awarii, jak skazywało na śmierć własnych poborowych wysyłając
ich bez zabezpieczeń do prac przy śmiercionośnym reaktorze. Albo co działo się naprawdę
w Afganistanie, jak zostali zniszczeni – na różne sposoby – poborowi tam wysyłani. Oficjalne
przekazy mówiły o bohaterskich internacjonalistach, pomagających bratniemu narodowi
afgańskiemu w walce o słuszną sprawę, a z zebranych przez Panią relacji widać, że rosyjscy
żołnierze byli znienawidzeni, nierzadko dopuszczali się podłości i sami byli tego świadomi.

Tu umiała Pani dotrzeć do prawdy, na bok odłożyć propagandowe teksty, którymi zalewani
byli obywatele Związku Sowieckiego. Dobrze Pani wie, że nie wolno ulegać obiegowym
opiniom, bo często są fałszywe.

Tym bardziej boli, że w kwestii relacji Polaków i Żydów wypowiada się Pani właśnie
wyłącznie na podstawie obiegowych, antypolskich opinii, jakie przez lata wpajała swoim
obywatelom propaganda sowiecka. I jakie propagują Niemcy, chcąc zdjąć z siebie hańbę
holokaustu.

Powołuje się Pani na znajomego dziennikarza polskiego. Z przykrością musimy stwierdzić,
że faktycznie, są w Polsce ludzie mający wpływ na opinię, którzy propagują fałszywe tezy o
„strasznym polskim antysemityzmie” – dla własnej kariery, poklasku, wreszcie z głupoty,
sądząc, że dzięki temu są odważni i postępowi. Ale, jak mówił Józef Mackiewicz, „tylko
prawda jest ciekawa” i to do niej trzeba dotrzeć.

Otóż nie było w Polsce księży nawołujących do mordowania Żydów! To po prostu kłamstwo.
Skąd je Pani wzięła, kto Pani o tym opowiedział? Czy umie Pani wskazać jakiegoś polskiego
księdza, który wzywał do mordów, gdzie to było? Powtarza Pani niesprawdzone kłamstwa, a
to nie uchodzi dokumentalistce takiej klasy.

Podczas II wojny światowej państwo polskie było pod okupacją niemiecką, która wyglądała
niewiele lepiej niż na Białorusi, za to znacznie gorzej niż np. we Francji. To Niemcy uczynili z
narodu żydowskiego swego głównego wroga i podjęli decyzję o jego eksterminacji. To
Niemcy zamykali Żydów w gettach i wznieśli obozy koncentracyjne na polskiej ziemi, by ich
zabijać – zabijali w nich zresztą także Polaków, Cyganów i inne narodowości.

Tylko na ziemiach polskich za pomoc i ukrywanie Żyda groziła kara śmierci nie tylko temu,
który dopuścił się tego „przestępstwa”, ale całej jego rodzinie, łącznie z dziećmi. Czy słyszała
Pani o rodzinie Ulmów, Kowalskich, Kosiorów, Obuchiewiczów czy Skoczylasów, które
Niemcy zabili (wraz z dziećmi) za pomaganie Żydom? Żyją jeszcze ich dawni sąsiedzi,
świadkowie mordu na nich, można posłuchać ich relacji.

Mimo tak strasznego zagrożenia Polacy mają chlubny udział w ratowaniu swoich żydowskich
sąsiadów i współobywateli w tragicznych latach Zagłady. Z 25 695 przyznanych przez Izrael
odznaczeń Sprawiedliwy wśród Narodów Świata 6620 czyli ponad 25 % przyznano właśnie
Polakom. Historycy szacują, że ok. 100 tys. Polaków z narażeniem własnego życia ukrywało
Żydów lub w inny sposób im pomagało. Wśród wyróżnionych jest np. Irena Sendlerowa –
Polka, która ocaliła ok. 2,5 tysiąca dzieci z warszawskiego getta – znajdowała im schronienie
w polskich domach i klasztorach, tworzyła im fałszywą tożsamość, aby mogły żyć.

Polacy wobec działań Niemców zmierzających do likwidacji Żydów założyli osobną
podziemną organizację humanitarną, Radę Pomocy Żydom przy Delegacie Rządu RP na
Kraj znaną pod kryptonimem „Żegota”, która Żydów ratowała. Pomoc ludności żydowskiej
nieśli zwykli obywatele, organizacje społeczne i ugrupowania konspiracyjne o różnej
orientacji politycznej z przedstawicielami przedwojennego obozu narodowego włącznie.

Z kolei Jan Karski, kurier Polskiego Państwa Podziemnego, wielokrotnie ryzykując własne
życie przechodził na teren getta warszawskiego, aby sporządzić raport dokumentujący
eksterminację Żydów, a następnie przedostał się na Zachód, aby zaalarmować aliantów o
zagładzie dokonywanej przez Niemców na Żydach. Jako naoczny świadek apelował do
polityków państw sojuszniczych o interwencję w celu powstrzymania holocaustu, swój raport
przekazał m.in. prezydentowi USA Roosveltowi. Niestety, zachodni sojusznicy nie podjęli
żadnej interwencji w sprawie eksterminowanych Żydów.

Szczególnie bolesny jest fakt, że oskarża Pani o antysemityzm i nawoływanie do
mordowania Żydów polskie duchowieństwo. Tymczasem zakonnice i księża ratowali Żydów
narażając własne życie. Np. ksiądz Marceli Godlewski, proboszcz parafii Wszystkich
Świętych w Warszawie udzielał Żydom schronienia, pomagał w dostarczaniu żywności i
leków do getta, dostarczał metryki chrztu i inne dokumenty ratując życie wielu Żydów (m.in.
Ludwika Hirszfelda) – przyczynił się do ocalenia kilku tysięcy osób. Karmelitanka Teresa
Janina Kierocińska (Matka Teresa od Św. Józefa) na terenie włączonego do Rzeszy
Sosnowca ratowała przed Zagładą żydowskie dzieci. Ksiądz Mikołaj Ferenc z narażeniem
życia swojego i bliskich ukrywał Ewę Turzyńską i jej syna Leona. Gdy duchowny został
zamordowany przez UPA, uciekinierami z getta opiekował się ksiądz Antoni Kania. Na liście
polskich Sprawiedliwych są także ks. biskup Albin Małysiak (Kraków), ks. prałat Józef
Gorajek z Wąwolnicy oraz ks. Jan Raczkowski z Otwocka. Pomoc Żydom niosły siostry
Kornelia Jankowska i Serafina Adela Rosolińska ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszego
Imienia Jezus. To tylko kilka przykładów pomocy duchowieństwa prześladowanej i
eksterminowanej przez Niemców ludności żydowskiej. Było ich znacznie więcej.
To prawda, że zdarzali się „szmalcownicy”, którzy szantażowali Żydów (albo Polaków ich
ukrywających), albo wydawali Żydów Niemcom. W sytuacji nie funkcjonowania państwa
szumowiny wydobywają się na wierzch. Dlatego Polskie Państwo Podziemne – jedyny taki
twór w okupowanej Europie – wydawało i wykonywało na szmalcownikach wyroki śmierci.
Gorąco zachęcamy Panią do zapoznania się z tym tematem bliżej, odrzucenie fałszywych
opinii i nie rozpowszechnianie kłamstw.

Maciej Świrski
Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

List do noblistki EN

Reduta podejmuje obronę wizerunku Św. Jana Pawła II

Czerwiec 25, 2016

zródło: Wikipedia

Uczucia religijne katolików, pomimo powszechnie obowiązujących prawnych zasad ochrony tego dobra, są w różny sposób naruszane na masową skalę.

Jednym z przykładów jest znieważanie Św. Jana Pawła II, który jako święty Kościoła Katolickiego w szczególny sposób jest otaczany kultem przez Polaków.

Odpowiadając na potrzebę przeciwdziałania fali nienawiści i zniewag, coraz śmielej formułowanych w przestrzeni publicznej, Reduta Dobrego Imienia podjęła pierwsze kroki, w celu usuwania z niej treści głęboko znieważających Św. Jana Pawła II.

Różne serwisy internetowe portale społecznościowe, informacyjne są przepełnione publikacjami uderzającymi w uczucia religijne. Stan taki nie może być akceptowany.

W ramach podjętych działań RDI wezwała m.in. Google Poland Sp. z.o.o do natychmiastowego usunięcia obraźliwych i zniesławiających Św. Jana Pawła II filmów, które są rozpowszechniane w ramach serwisu YouTube.

O przebiegu działań będziemy na bieżąco informować.

Maciej Świrski

Prezes Zarządu
Reduta Dobrego Imienia