Informacja RDI na temat działań w sprawie zwiastuna filmu Imperium

Lipiec 6, 2016

W dniu 5.07.2016 roku na profilu Lionsgate Movies na Youtube opublikowano zwiastun filmu „Imperium” z Danielem Radcliffe w roli głównej. Jak wynika z opisu, fabuła filmu oparta jest na faktach – historii agenta FBI który przenika do grupy neonazistowskiej planującej akcje terrorystyczne. W zwiastunie wykorzystano w ujęcie filmowe z któregoś Marszu Niepodległości, na których widoczne są powiewające na wietrze polskie flagi narodowe niesione przez uczestników marszu, tak jak wszyscy to znamy.

Dalsze sceny zwiastuna sugerują, że to ujęcie jest sceną z marszu w którym uczestniczą neonazistowskie postaci z filmu.

Tego rodzaju oburzające i uwłaczające użycie polskich barw narodowych przez twórców filmu wymaga reakcji. Dział Dokumentacji i Analiz  oraz Dział Wykonawczy Reduty Dobrego Imienia ustala szczegóły dotyczące tej produkcji filmowej, która ma wejść na ekrany kin na świecie w dniu 19 sierpnia 2016 roku.

Pracownicy, członkowie i współpracownicy RDI w Polsce i w Los Angeles ustalają, czy w filmie wykorzystano polskie symbole narodowe celowo.

Opracowywana jest petycja do producentów filmu, której uruchomienie planowane jest w czwartek, 7. Lipca 2016 w godzinach przedpołudniowych

O dalszych czynnościach będziemy informowali.

Maciej Świrski

Zwiastun:

Reduta wysyła list otwarty do białoruskiej noblistki

Lipiec 5, 2016

12 czerwca 2016 podczas spotkania z czytelnikami w nowojorskiej bibliotece Brooklyn Public Library pani Swietłana Aleksijewicz wypowiedziała słowa, które poruszyły polską opinię publiczną.
Według białoruskiej noblistki Polacy, w tym księża katoliccy przodowali  w represjach wymierzonych w ludność żydowską w okresie II Wojny Światowej.
W odpowiedzi na te bulwersujące insynuacje obciążające odpowiedzialnością Polaków za zbrodnie na narodzie żydowskim Maciej Świrski, Prezes Reduty Dobrego Imienia, sformułował list otwarty do  Swietłany Aleksijewicz, który zamieszczamy poniżej.

Szanowna Pani,

Ze zdziwieniem i przykrością przyjęliśmy Pani słowa wypowiedziane podczas spotkania
zorganizowanego przez stowarzyszenie Brooklyn By the Book w Brooklyn Public Library w
dniu 12.06.2016 r. na temat stosunku Polaków do Żydów.
Bardzo cenimy Pani twórczość i szczerze ucieszyło nas wyróżnienie Pani literacką nagrodą
Nobla. Wielką wartością Pani książek jest to, że są to prace dokumentalne. Przedstawia Pani
rzeczywistość dramatycznych wydarzeń – katastrofę w Czarnobylu, udział kobiet rosyjskich
w II wojnie światowej, los dzieci Białorusi pozbawionych wszystkiego przez niemiecką
agresję podczas II wojny światowej czy też losy rosyjskich poborowych na wojnie w
Afganistanie – tak, jak jej doznali i ją widzieli uczestnicy tych wydarzeń.
Zbierając relacje, prowadząc rozmowy z uczestnikami dramatycznych wydarzeń, pisząc
swoje książki szukała Pani prawdy i ją Pani odkrywała. Prawdy często trudnej, bolesnej,
podważającej ogólnie przyjęty stereotyp. Z tych cząstkowych opowieści wyłania się bardzo
konkretny obraz zbiorowego doświadczenia. Jest on zupełnie odmienny od tego
kształtowanego przez propagandę i oficjalne przekazy. Pokazuje Pani, między innymi, jak
państwo sowieckie zostawiło ludzi samym sobie w Czarnobylu, jak nie liczyło się z ich
życiem tuszując rozmiary awarii, jak skazywało na śmierć własnych poborowych wysyłając
ich bez zabezpieczeń do prac przy śmiercionośnym reaktorze. Albo co działo się naprawdę
w Afganistanie, jak zostali zniszczeni – na różne sposoby – poborowi tam wysyłani. Oficjalne
przekazy mówiły o bohaterskich internacjonalistach, pomagających bratniemu narodowi
afgańskiemu w walce o słuszną sprawę, a z zebranych przez Panią relacji widać, że rosyjscy
żołnierze byli znienawidzeni, nierzadko dopuszczali się podłości i sami byli tego świadomi.

Tu umiała Pani dotrzeć do prawdy, na bok odłożyć propagandowe teksty, którymi zalewani
byli obywatele Związku Sowieckiego. Dobrze Pani wie, że nie wolno ulegać obiegowym
opiniom, bo często są fałszywe.

Tym bardziej boli, że w kwestii relacji Polaków i Żydów wypowiada się Pani właśnie
wyłącznie na podstawie obiegowych, antypolskich opinii, jakie przez lata wpajała swoim
obywatelom propaganda sowiecka. I jakie propagują Niemcy, chcąc zdjąć z siebie hańbę
holokaustu.

Powołuje się Pani na znajomego dziennikarza polskiego. Z przykrością musimy stwierdzić,
że faktycznie, są w Polsce ludzie mający wpływ na opinię, którzy propagują fałszywe tezy o
„strasznym polskim antysemityzmie” – dla własnej kariery, poklasku, wreszcie z głupoty,
sądząc, że dzięki temu są odważni i postępowi. Ale, jak mówił Józef Mackiewicz, „tylko
prawda jest ciekawa” i to do niej trzeba dotrzeć.

Otóż nie było w Polsce księży nawołujących do mordowania Żydów! To po prostu kłamstwo.
Skąd je Pani wzięła, kto Pani o tym opowiedział? Czy umie Pani wskazać jakiegoś polskiego
księdza, który wzywał do mordów, gdzie to było? Powtarza Pani niesprawdzone kłamstwa, a
to nie uchodzi dokumentalistce takiej klasy.

Podczas II wojny światowej państwo polskie było pod okupacją niemiecką, która wyglądała
niewiele lepiej niż na Białorusi, za to znacznie gorzej niż np. we Francji. To Niemcy uczynili z
narodu żydowskiego swego głównego wroga i podjęli decyzję o jego eksterminacji. To
Niemcy zamykali Żydów w gettach i wznieśli obozy koncentracyjne na polskiej ziemi, by ich
zabijać – zabijali w nich zresztą także Polaków, Cyganów i inne narodowości.

Tylko na ziemiach polskich za pomoc i ukrywanie Żyda groziła kara śmierci nie tylko temu,
który dopuścił się tego „przestępstwa”, ale całej jego rodzinie, łącznie z dziećmi. Czy słyszała
Pani o rodzinie Ulmów, Kowalskich, Kosiorów, Obuchiewiczów czy Skoczylasów, które
Niemcy zabili (wraz z dziećmi) za pomaganie Żydom? Żyją jeszcze ich dawni sąsiedzi,
świadkowie mordu na nich, można posłuchać ich relacji.

Mimo tak strasznego zagrożenia Polacy mają chlubny udział w ratowaniu swoich żydowskich
sąsiadów i współobywateli w tragicznych latach Zagłady. Z 25 695 przyznanych przez Izrael
odznaczeń Sprawiedliwy wśród Narodów Świata 6620 czyli ponad 25 % przyznano właśnie
Polakom. Historycy szacują, że ok. 100 tys. Polaków z narażeniem własnego życia ukrywało
Żydów lub w inny sposób im pomagało. Wśród wyróżnionych jest np. Irena Sendlerowa –
Polka, która ocaliła ok. 2,5 tysiąca dzieci z warszawskiego getta – znajdowała im schronienie
w polskich domach i klasztorach, tworzyła im fałszywą tożsamość, aby mogły żyć.

Polacy wobec działań Niemców zmierzających do likwidacji Żydów założyli osobną
podziemną organizację humanitarną, Radę Pomocy Żydom przy Delegacie Rządu RP na
Kraj znaną pod kryptonimem „Żegota”, która Żydów ratowała. Pomoc ludności żydowskiej
nieśli zwykli obywatele, organizacje społeczne i ugrupowania konspiracyjne o różnej
orientacji politycznej z przedstawicielami przedwojennego obozu narodowego włącznie.

Z kolei Jan Karski, kurier Polskiego Państwa Podziemnego, wielokrotnie ryzykując własne
życie przechodził na teren getta warszawskiego, aby sporządzić raport dokumentujący
eksterminację Żydów, a następnie przedostał się na Zachód, aby zaalarmować aliantów o
zagładzie dokonywanej przez Niemców na Żydach. Jako naoczny świadek apelował do
polityków państw sojuszniczych o interwencję w celu powstrzymania holocaustu, swój raport
przekazał m.in. prezydentowi USA Roosveltowi. Niestety, zachodni sojusznicy nie podjęli
żadnej interwencji w sprawie eksterminowanych Żydów.

Szczególnie bolesny jest fakt, że oskarża Pani o antysemityzm i nawoływanie do
mordowania Żydów polskie duchowieństwo. Tymczasem zakonnice i księża ratowali Żydów
narażając własne życie. Np. ksiądz Marceli Godlewski, proboszcz parafii Wszystkich
Świętych w Warszawie udzielał Żydom schronienia, pomagał w dostarczaniu żywności i
leków do getta, dostarczał metryki chrztu i inne dokumenty ratując życie wielu Żydów (m.in.
Ludwika Hirszfelda) – przyczynił się do ocalenia kilku tysięcy osób. Karmelitanka Teresa
Janina Kierocińska (Matka Teresa od Św. Józefa) na terenie włączonego do Rzeszy
Sosnowca ratowała przed Zagładą żydowskie dzieci. Ksiądz Mikołaj Ferenc z narażeniem
życia swojego i bliskich ukrywał Ewę Turzyńską i jej syna Leona. Gdy duchowny został
zamordowany przez UPA, uciekinierami z getta opiekował się ksiądz Antoni Kania. Na liście
polskich Sprawiedliwych są także ks. biskup Albin Małysiak (Kraków), ks. prałat Józef
Gorajek z Wąwolnicy oraz ks. Jan Raczkowski z Otwocka. Pomoc Żydom niosły siostry
Kornelia Jankowska i Serafina Adela Rosolińska ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszego
Imienia Jezus. To tylko kilka przykładów pomocy duchowieństwa prześladowanej i
eksterminowanej przez Niemców ludności żydowskiej. Było ich znacznie więcej.
To prawda, że zdarzali się „szmalcownicy”, którzy szantażowali Żydów (albo Polaków ich
ukrywających), albo wydawali Żydów Niemcom. W sytuacji nie funkcjonowania państwa
szumowiny wydobywają się na wierzch. Dlatego Polskie Państwo Podziemne – jedyny taki
twór w okupowanej Europie – wydawało i wykonywało na szmalcownikach wyroki śmierci.
Gorąco zachęcamy Panią do zapoznania się z tym tematem bliżej, odrzucenie fałszywych
opinii i nie rozpowszechnianie kłamstw.

Maciej Świrski
Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

List do noblistki EN

Reduta podejmuje obronę wizerunku Św. Jana Pawła II

Czerwiec 25, 2016

zródło: Wikipedia

Uczucia religijne katolików, pomimo powszechnie obowiązujących prawnych zasad ochrony tego dobra, są w różny sposób naruszane na masową skalę.

Jednym z przykładów jest znieważanie Św. Jana Pawła II, który jako święty Kościoła Katolickiego w szczególny sposób jest otaczany kultem przez Polaków.

Odpowiadając na potrzebę przeciwdziałania fali nienawiści i zniewag, coraz śmielej formułowanych w przestrzeni publicznej, Reduta Dobrego Imienia podjęła pierwsze kroki, w celu usuwania z niej treści głęboko znieważających Św. Jana Pawła II.

Różne serwisy internetowe portale społecznościowe, informacyjne są przepełnione publikacjami uderzającymi w uczucia religijne. Stan taki nie może być akceptowany.

W ramach podjętych działań RDI wezwała m.in. Google Poland Sp. z.o.o do natychmiastowego usunięcia obraźliwych i zniesławiających Św. Jana Pawła II filmów, które są rozpowszechniane w ramach serwisu YouTube.

O przebiegu działań będziemy na bieżąco informować.

Maciej Świrski

Prezes Zarządu
Reduta Dobrego Imienia

Rozpoczynamy akcję “Zadośćuczynienie dla Zamojszczyzny”

Czerwiec 19, 2016

W dniu 15.06.2016 roku w Zwierzyńcu pod Zamościem odbyło się spotkanie przedstawicieli RDI z mieszkańcami wsi zamojskich, dotkniętych podczas II wojny światowej bestialstwem niemieckim.

Spotkanie zostało zorganizowane dzięki uprzejmości Posła tej ziemi Pana Sławomira Zawiślaka.

W spotkaniu uczestniczyło około 120 osób, w większości bezpośrednich poszkodowanych, którzy jako dzieci przeżyli pacyfikacje swoich wsi.

SochySpotkanie miało na celu rozpoznanie możliwości dochodzenia zadośćuczynienia od żyjących jeszcze niemieckich sprawców zbrodni na mieszkańcach wsi Zamojszczyzny.

Ma to być zadośćuczynienie za naruszone dobra osobiste, takie jak prawo do posiadania rodziców (jeśli chodzi o sieroty, których rodziców pomordowali niemieccy okupanci).

Dział Dokumentacji i Analiz oraz Dział Prawny RDI we współpracy z Biurem Poselskim Posła Sławomira Zawiślaka zbierze od mieszkańców możliwe do wykorzystania dowody w sprawie w celu dalszej analizy.

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia

Poniżej przytaczamy wstrząsający tekst zmieszczony na stronie ojczyzna.pl spisany przez mieszkańców wsi Sochy, oddający ich cierpienie.

 

 

Jesteśmy Dziećmi Wojny

Nasze dzieciństwo – to strach, głód i łzy

W dniu 1 czerwca 1943 r. wieś Sochy przeżyła straszliwą gehennę hitlerowskiej zbrodni. Tego dnia Niemcy w odwecie za pomoc udzieloną partyzantom spalili całą wioskę oraz zabili większość jej mieszkańców.

Tego czerwcowego poranka zginęło prawie 200 osób.

Jako dzieci widzieliśmy to wszystko. Na naszych oczach faszyści zabijali naszych ojców, matki, braci i siostry. Patrzyliśmy jak dobijają strzałem w głowę, rannych którzy nie zdołali się ukryć.

Patrzyliśmy jak idą tyralierą wyszukując ukryte w zbożach rodziny.

Jeszcze dzisiaj słyszymy krzyki płaczu i rozpaczy, jęki rannych i tych którzy kończyli życie, pomieszane z serią karabinów.

W płomieniach ginęło to co kochaliśmy – nasze domy, sady i ogrody. Dzieła zniszczenia dokonały samoloty. Spadające bomby rozrywały strzępy ludzkich ciał i to co pozostało jeszcze po spalonych domach.

Na zgliszczach wioski pozostały matki z małymi dziećmi, a często same tylko osierocone dzieci.

Ten czerwcowy dzień był w oczach dziecka istnym piekłem zbrodni.

Następne dni i lata to czas nędzy, głodu i zimna. Mieszkaliśmy w piwnicach wypalonych domów lub naprędce skleconych szałasach z niedopalonych desek. W ciągłym strachu czy Niemcy nie powrócą.

Ci którzy przeżyli przez wiele lat z trudem i kosztem olbrzymich wyrzeczeń odbudowywali własne gospodarstwa.

Ciężkie to były chwile – bez dachu nad głową, bez środków do życia i czyjejkolwiek pomocy.

Bóg jednak pozwolił, że przeżyliśmy to wszystko, że żyjemy – choć wielu z nas już odeszło.

Dzisiaj często jesteśmy dotknięci chorobami, niesprawnością czy inwalidztwem. To co przeżyliśmy zniszczyło nasze zdrowie.

Trwałe są w nas ślady przeżytej zbrodni – to blizny na naszych ciałach i rany w naszych sercach po utraconych najbliższych.

Przypominają nam o nich krzyże, na grobach cmentarza pomordowanych, znajdującego się na końcu naszej wioski. Obok cmentarza, staraniem mieszkańców stanęła kaplica jako Pomnik Zbrodni i Męczeństwa niewinnie pomordowanych naszych ojców i matek.

Niechaj pamięć o nich nigdy nie zginie. To cmentarne krzyże i kaplica będą przypominały także przyszłym pokoleniom o ofierze życia, którą złożyli mieszkańcy wioski.

Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy żadnego odszkodowania za wyrządzone zło. Mimo wielu lat starań, żadne z nas nie zostało uznane za Dziecko Zamojszczyzny.

Dzisiaj tkwi w nas żal, że żadna władza w Polsce nie przyszła nam z pomocą. A przecież to co przeżyliśmy nie było mniej bolesne od przeżyć tych, którzy tę pamięć otrzymują.

Nic nie jest w stanie przywrócić nam utraconego dzieciństwa nie zastąpi nam miłości utraconych rodziców.

Jednak świadomość, że ktoś przejął się wyrządzoną nam krzywdą, że moglibyśmy liczyć na pomoc władz, pozwoli nam jaśniej spojrzeć na czekającą nas przyszłość, pozwoli czuć się nam bezpieczniej.

http://ojczyzna.pl/dzieciwojny/sochy.html

sochycment

Pierwsza redutowa gra miejska za nami

Czerwiec 13, 2016

W ostatnią sobotę 11-go czerwca w godz. 12.00 – 13.30 na Warszawskim Śródmieściu odbyła się pierwsza redutowa gra miejska.

Wśród graczy przeważały rodziny z dziećmi choć zgłosiły się także drużyny złożone z osób dorosłych. Takim zespołem była m.in. ekipa studentów z Węgier i Litwy, którzy wykazali się doskonałą znajomością historii Polski i jej kultury.

Na starcie uczestnicy otrzymali książeczki  gry wraz z mapą sześciu punktów, które należało odwiedzić i wykonać w nich przydzielone zadanie. Każda drużyna  miała do przejścia tę samą trasę w dowolnej kolejności odwiedzanych punktów. Takimi punktami były m.in. Muzeum Etnograficzne, Park Saski, w okolicach wodozbioru w kształcie rotundy, okolice pomnika Mikołaja Kopernika oraz plac przed Muzeum Fryderyka Chopina.

Uczestnicy musieli wykazać się wiedzą na temat  strojów ludowych; linii królów Polski; tytułów piosenek patriotycznych,  czy znajomością granic Polski, do których należało dopasować miasta. Do rozwiązania było także jedno  zadanie szyfrowe.  Najmłodsi uczestnicy lub osoby towarzyszące, które kibicowały graczom na miejscu mogły w miłej i spokojnej atmosferze  zagrać w gry planszowe czy zręcznościowe w jednej z restauracji przy ul. Świętokrzyskiej, która pełniła funkcję startu i mety gry.

Każdy z uczestników otrzymał nagrodę. Nagrody główne m.in. kuferki zawierające gry planszowe, plakaty, wszywki patriotyczne; Śpiewniki Dawnej Warszawy  oraz książki dla dzieci i dorosłych otrzymały drużyny, które uzyskały największą liczbę punktów. Pozostali gracze otrzymali nagrody pocieszenia.

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Wszystkim drużynom, które wzięły udział w zabawie dziękujemy i zapraszamy na kolejne gry RDI!

Partnerem gry była

logo PGE pionA RGB

Zapraszamy do udziału w grze miejskiej!

Czerwiec 3, 2016

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom serdecznie zaprasza na pierwszą redutową grę miejską.

Gra odbędzie się 11-go czerwca 2016 w Warszawie (Śródmieście) w godz. 12:00-13:30.

Do gry zapraszamy rodziny z dziećmi od 10 roku życia.

Zgłoszenia do gry przyjmujemy pod adresem: grymiejskie@rdi.org.pl

Drużyna może składać się z 2 do 4 osób (w tym koniecznie min. 1 osoba dorosła).

Przy zgłoszeniu proszę podać:  liczbę uczestników,  imię i nazwisko opiekuna,  nazwę drużyny  oraz  dane  kontaktowe (tel.).

Każda drużyna, która po wykonaniu 6 zadań zamelduje się na mecie otrzyma drobne upominki.

Na trzy najlepsze drużyny czekają atrakcyjne nagrody!

Liczba miejsc ograniczona!

Serdecznie zapraszamy!

Partnerem gry jest

logo PGE pionA RGB

REGULAMIN GRY MIEJSKIEJ

 

 

 

 

 

Podpisujemy list do Billa Clintona po jego skandalicznych słowach o Polsce

Maj 18, 2016

Prezydent Bill Clinton podczas wiecu wyborczego swojej żony powiedział, że „Polska i Węgry – te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna – teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi to znajomo?”

Jak widać były prezydent Stanów Zjednoczonych wypowiadając te słowa obraził Polaków. Dlaczego tak powiedział trudno dociec, lecz wydaje się, ze Prezydent Clinton czerpie swą wiedzę z przekazu medialnego pochodzącego z polskiego mainstreamu. W naszym liście, który można poprzeć podpisując się pod nim zwracamy uwagę Prezydenta Clintona, na to, że po pierwsze wypowiadając te słowa pokazał, ze nie zna historii walki Polaków o wolność, po drugie, że znieważa swoimi słowami Polaków a po trzecie – że Stany Zjednoczone oprócz niewątpliwych zasług w poparciu walki Polaków o wolność przyczyniły się także do utraty wolności przez Polskę, gdy Roosevelt w Jałcie oddał Polskę Stalinowi lub unikał zaangażowania w wyjaśnienie masakry katyńskiej.

Do listu wysłanym w oryginale do Billa Clintona wysyłamy także informację o rzeczywistej sytuacji w Polsce, informacje, których musiałby na próżno szukać w mainstreampwych mediach.

Poniżej zamieszczamy wersję polską listu. Pod tekstem znajduje się czerwony klawisz, którego kliknięcie spowoduje przeniesienie do serwisu Citizen Go z którym współpracujemy, gdzie list będzie można podpisać.Jest tam także zamieszczona angielska wersja listu.

Szanowny Panie Prezydencie,

Jak donoszą agencje prasowe, podczas przemówienia na wiecu wyborczym w New Jersey powiedział Pan, że „Polska i Węgry – te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna – teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi znajomo?

Ze względu na nasze zadania statutowe zmuszeni jesteśmy zwrócić uwagę, że słowa te wskazują, że jest Pan niedoinformowany w kliku zasadniczych kwestiach:

– nie zna Pan rzeczywistej sytuacji w Polsce, skoro mówi Pan o putinowskiej formie rządów w naszym kraju

– nie zna Pan historii walki o wolność jaką prowadził naród polski

– nie wie Pan jaka była rola Pańskiego poprzednika i jego współpracowników w pozbawieniu Polski wolności przez Stalina i sowiecką Rosję

Musi Pan wiedzieć, że ostry konflikt polityczny w Polsce jaki rozpoczął się w zeszłym roku wokół Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo podobny do tego, który obecnie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, po śmierci jednego z sędziów Sądu Najwyższego. Czy w tej sytuacji też uważa Pan, że Prezydent Obama jest dyktatorem na wzór Putina?

Polscy antykomunistyczni konspiratorzy w mrocznych czasach komunizmu w latach 80 składali taką przysięgę:

„Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas – a jeśli zajdzie potrzeba – swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadania”

Musi pan wiedzieć, że twórca organizacji, której członkowie tę przysięgę składali zasiada w polskim Sejmie, jest Marszałkiem Seniorem i wspiera obecny polski rząd, a jego syn jest wicepremierem tego rządu. Obaj narażali życie w walce z komunistami. Obywatele popierający dziś rząd polski w latach 80 walczyli z komunistami na ulicach.  O jakiej zatem dyktaturze w Polsce pan mówi? Pańskie słowa są po prostu zniewagą w stosunku do ludzi, którzy walczyli o wolność Polski.

To co w tej chwili dzieje się w Polsce wynika z faktu, że ludzie, którzy przez ostatnie 27 lat z małymi przerwami sprawowali władzę nie chcą uznać wyniku demokratycznych wyborów w Polsce i wszelkimi sposobami chcą zdyskredytować nowy polski rząd, niestety docierając z fałszywymi informacjami także do Pana. A robią to, ponieważ są w dużej mierze spadkobiercami komunistycznego systemu władzy, który po 1989 roku nie został w pełni przezwyciężony.

Powiedział Pan, że Polska nie byłaby wolna, gdyby nie Stany Zjednoczone.

Polacy oczywiście są wdzięczni Stanom Zjednoczonym za poparcie ich walki i walki Solidarności o wolność nie tylko Polski ale i innych,  okupowanych przez sowiety, narodów. Jednakże użyte przez Pana sformułowanie, że „Polska nie byłaby wolna gdyby nie Stany Zjednoczone” może być uznane przez Polaków za prawdziwe jedynie wtedy gdy się uzna, że do wolności Polski Stany Zjednoczone przyczyniły się poprzez bezkompromisowy antykomunizm Prezydenta Ronalda Reagana (któremu pomnik Polacy wystawili w centrum stolicy, naprzeciw ambasady USA). Aby komunizm mógł być pokonany potrzebna była ofiara krwi polskich robotników przelanej na ulicach polskich miast. I niezbędny był wysiłek wywiadowczy polskiego oficera, który zaproponował USA współpracę przy pokonaniu rosyjskiego komunizmu – to pułkownik Ryszard Kukliński, dzięki przekazanym informacjom przyczynił się jak nikt inny do zmiany amerykańskiej doktryny wojskowej, co pozwoliło na amerykańskie zwycięstwo w zimnej wojnie.

Lecz o ile nam wiadomo, to w walce o wolność Polski podczas Zimnej Wojny nie została przelana ani jedna kropla amerykańskiej krwi.

Wspomniał Pan o roli Stanów Zjednoczonych w odzyskaniu przez Polskę wolności. Lecz musi Pan też dowiedzieć się o roli Stanów Zjednoczonych w konferencji jałtańskiej i będącej m.in jej efektem utracie przez Polskę wolności po II WŚ. To pański poprzednik na urzędzie, Franklin Delano Roosevelt w swojej naiwności, otoczony przez prosowieckich doradców zgodził się na zagarnięcie przez Stalina (pieszczotliwie nazywanego “Wujkiem Joe”) połowy Europy, w tym Polski.  A za tym szły wywózki na Syberię, niekończące się prześladowania, eksterminacja polskiej elity, nędza i zacofanie, z którego Polska podnosi się do dziś.

I wreszcie – to Roosevelt nie uwierzył emisariuszowi polskiego rządu Janowi Karskiemu, gdy ten relacjonował prawdę o niemieckich zbrodniach w Polsce i wołał o ratunek dla Żydów. W konsekwencji Stany Zjednoczone nie wywarły dostatecznej presji na niemiecki reżim pod koniec II WŚ aby przerwać horror Holokaustu, mimo, że Roosevelt był poinformowany o tym co się dzieje. Kolejnym przykładem na to, że “ta cała Polska to zbyt wielki problem” dla USA było zaprzeczanie, w imię przyjaźni z sowiecką Rosją, przez tzw. “różową administrację” Roosevelta dowodom na to, że Sowieci dokonali katyńskiej masakry, w której zginęło ponad 20 tys. polskich oficerów i przedstawicieli inteligencji. Niepodważalne dowody na sowieckie sprawstwo były konsekwentnie ignorowane i zamiatane pod dywan, by tylko nie denerwować “Wujka Joe”. “Brzmi znajomo”?

Panie Prezydencie Clinton,

Pańska nierozważna wypowiedź podczas wiecu wyborczego uderzyła w dotychczas dobre stosunki naszych narodów. Niech Pan i pańskie otoczenie nie ulega fałszywej propagandzie wrogów wolności, którzy podają się za obrońców demokracji. Człowiek o Pańskiej pozycji i doświadczeniu powinien rozważniej dobierać informatorów, dywersyfikować źródła wiadomości i, przede wszystkim, nie wyciągać pochopnych wniosków.

Panie Prezydencie, powinien Pan przeprosić Polaków za swoje niesprawiedliwe i krzywdzące słowa.

I niech Pan pamięta, że Amerykanów polskiego pochodzenia jest w USA dostatecznie dużo, aby zaważyć na wyniku wyborów prezydenckich.

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

podpisz klawisz

Wiwat Maj, Trzeci Maj!

Maj 3, 2016

 

karta tytulowa konst 3 maja 2

225 rocznica uchwalenia konstytucji 3 – go Maja

Ta konstytucja była próbą zmiany ustroju Rzeczypospolitej.

Wrogowie wolności mówili o łamaniu prawa i zamachu na wolność.

Dzisiaj wiemy jaka jest prawda, zresztą targowiczanie dość szybko dowiedzieli się jakie są rzeczywiste skutki ich działania.

 

Stanowisko Reduty Dobrego Imienia w sprawie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – “polskie obozy koncentracyjne” vs. Karol Tendera

Kwiecień 29, 2016

W dniu 25.04.2016 r. sąd w Krakowie oddalił powództwo 96-letniego p. Tenedery, reprezentowanego przez Mec. Lecha Obarę (Stowarzyszenie Patria Nostra), który występował przeciwko niemieckiej telewizji ZDF. Telewizja używała określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

Sąd oddalił powództwo, dlatego, że uznał, iż pan Tenedera został skutecznie przeproszony. Faktycznie Telewizja ZDF napisała list do p. Tendery, w którym przeprosiła go za użycie tych sformułowań. Właśnie te przeprosiny były podstawą do oddalenia powództwa. Skoro został przeproszony, to – zdaniem sądu – ZDF nie musi przepraszać go drugi raz. Pan Tenedera chciał bowiem przeproszenia, nie występował o zadośćuczynienie.

Mimo oddalenia powództwa sam wyrok jest wielkim sukcesem, z kilku powodów:

  1. Sąd polski uznał, że jest właściwy do rozstrzygania spraw – w pierwszych procesach w latach 2010-2011 dotyczących skrótu „polski obóz koncentracyjny” polski sąd uznał, że właściwym jest sąd niemiecki. Dziś już wiemy, że pozywać możemy przed polskim sądem, tam gdzie mieszka poszkodowany. To bardzo ważne z punktu widzenia zarówno procedury sądowej (procedujemy według polskiego prawa, przed polskim sędzią), jak również z punktu widzenia logistyczno – finansowego (dojazdy na rozprawy, koszty tłumaczeń itp.).
  2. Sąd polski uznał, że Polak mógł się poczuć obrażony. Co więcej – w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – również w sprawie skrótu „polski obóz koncentracyjny – sąd uznał, że nawet potomkowie AK-owców mogą się czuć obrażeni. Mamy nadzieję, że wkrótce dojdziemy do sytuacji, gdy każdy, kto czuje więź z Polską będzie mógł wystąpić przed sądem polskim o naruszenie jego dóbr osobistych.
  3. Sąd polski uznał, że istnieje dobro osobiste w postaci tożsamości narodowej. Jest to niezwykle ważne – katalog dóbr osobistych jest bowiem otwarty, ale kiedy rozpoczynały się procesy o tzw. „polskie obozy koncentracyjne” wówczas sądy nie miały sprecyzowanego tego dobra. Dopiero po jakimś czasie zaczęły pojawiać się opracowania, artykuły naukowe, które wskazywały, że istnieje takie dobro w postaci dumy narodowej, tożsamości narodowej.
  4. Niemcy przeprosili osobiście p. Tenderę, wysyłając mu list z przeprosinami. To też zmiana niemieckiej polityki, bo do tej pory usuwali (albo i nie) to sformułowanie, ale nie przepraszali. W tym przypadku przeprosili zarówno w Internecie (tutaj przeprosili „wszystkich, którzy mogli się poczuć dotknięci”), ale również przesłali list bezpośrednio do p. Tenedery, w którym go osobiście przeprosili.

Mecenas Obara, a z nim całe środowisko obrońców dobrego imienia Polski, w tym Reduta Dobrego Imienia walczy więc  o to by przeprosiny dla Pana Tenedery umieszczone zostały w Internecie – na stronie ZDF. Walka w istocie jest o miejsce i formę przeprosin. I to jest ogromy sukces, bo na początku tej walki sądy polskie w ogóle odmawiały zajmowania się tego typu sprawami, potem mówiły, że nie każdy mógł się poczuć obrażany, nie wiedziały czy istnieje takie dobro osobiste. Niemcy zaś w najlepszym wypadku usuwali ten „skrót”. Teraz zaś wiedzą, że następna sprawa – po tym przełomowym wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – to będzie sprawa o zadośćuczynienie a nie tylko przeproszenie.

Ta sprawą będzie proces przeciwko twórcom filmu “Nasze matki, nasi ojcowie”, przygotowywany przez Redutę, który rozpocznie się niebawem także przed sądem w Krakowie.

Dlatego też wyrok ten odbieramy pozytywnie.