Pierwsza redutowa gra miejska za nami

Czerwiec 13, 2016

W ostatnią sobotę 11-go czerwca w godz. 12.00 – 13.30 na Warszawskim Śródmieściu odbyła się pierwsza redutowa gra miejska.

Wśród graczy przeważały rodziny z dziećmi choć zgłosiły się także drużyny złożone z osób dorosłych. Takim zespołem była m.in. ekipa studentów z Węgier i Litwy, którzy wykazali się doskonałą znajomością historii Polski i jej kultury.

Na starcie uczestnicy otrzymali książeczki  gry wraz z mapą sześciu punktów, które należało odwiedzić i wykonać w nich przydzielone zadanie. Każda drużyna  miała do przejścia tę samą trasę w dowolnej kolejności odwiedzanych punktów. Takimi punktami były m.in. Muzeum Etnograficzne, Park Saski, w okolicach wodozbioru w kształcie rotundy, okolice pomnika Mikołaja Kopernika oraz plac przed Muzeum Fryderyka Chopina.

Uczestnicy musieli wykazać się wiedzą na temat  strojów ludowych; linii królów Polski; tytułów piosenek patriotycznych,  czy znajomością granic Polski, do których należało dopasować miasta. Do rozwiązania było także jedno  zadanie szyfrowe.  Najmłodsi uczestnicy lub osoby towarzyszące, które kibicowały graczom na miejscu mogły w miłej i spokojnej atmosferze  zagrać w gry planszowe czy zręcznościowe w jednej z restauracji przy ul. Świętokrzyskiej, która pełniła funkcję startu i mety gry.

Każdy z uczestników otrzymał nagrodę. Nagrody główne m.in. kuferki zawierające gry planszowe, plakaty, wszywki patriotyczne; Śpiewniki Dawnej Warszawy  oraz książki dla dzieci i dorosłych otrzymały drużyny, które uzyskały największą liczbę punktów. Pozostali gracze otrzymali nagrody pocieszenia.

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Wszystkim drużynom, które wzięły udział w zabawie dziękujemy i zapraszamy na kolejne gry RDI!

Partnerem gry była

logo PGE pionA RGB

Zapraszamy do udziału w grze miejskiej!

Czerwiec 3, 2016

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom serdecznie zaprasza na pierwszą redutową grę miejską.

Gra odbędzie się 11-go czerwca 2016 w Warszawie (Śródmieście) w godz. 12:00-13:30.

Do gry zapraszamy rodziny z dziećmi od 10 roku życia.

Zgłoszenia do gry przyjmujemy pod adresem: grymiejskie@rdi.org.pl

Drużyna może składać się z 2 do 4 osób (w tym koniecznie min. 1 osoba dorosła).

Przy zgłoszeniu proszę podać:  liczbę uczestników,  imię i nazwisko opiekuna,  nazwę drużyny  oraz  dane  kontaktowe (tel.).

Każda drużyna, która po wykonaniu 6 zadań zamelduje się na mecie otrzyma drobne upominki.

Na trzy najlepsze drużyny czekają atrakcyjne nagrody!

Liczba miejsc ograniczona!

Serdecznie zapraszamy!

Partnerem gry jest

logo PGE pionA RGB

REGULAMIN GRY MIEJSKIEJ

 

 

 

 

 

Podpisujemy list do Billa Clintona po jego skandalicznych słowach o Polsce

Maj 18, 2016

Prezydent Bill Clinton podczas wiecu wyborczego swojej żony powiedział, że „Polska i Węgry – te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna – teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi to znajomo?”

Jak widać były prezydent Stanów Zjednoczonych wypowiadając te słowa obraził Polaków. Dlaczego tak powiedział trudno dociec, lecz wydaje się, ze Prezydent Clinton czerpie swą wiedzę z przekazu medialnego pochodzącego z polskiego mainstreamu. W naszym liście, który można poprzeć podpisując się pod nim zwracamy uwagę Prezydenta Clintona, na to, że po pierwsze wypowiadając te słowa pokazał, ze nie zna historii walki Polaków o wolność, po drugie, że znieważa swoimi słowami Polaków a po trzecie – że Stany Zjednoczone oprócz niewątpliwych zasług w poparciu walki Polaków o wolność przyczyniły się także do utraty wolności przez Polskę, gdy Roosevelt w Jałcie oddał Polskę Stalinowi lub unikał zaangażowania w wyjaśnienie masakry katyńskiej.

Do listu wysłanym w oryginale do Billa Clintona wysyłamy także informację o rzeczywistej sytuacji w Polsce, informacje, których musiałby na próżno szukać w mainstreampwych mediach.

Poniżej zamieszczamy wersję polską listu. Pod tekstem znajduje się czerwony klawisz, którego kliknięcie spowoduje przeniesienie do serwisu Citizen Go z którym współpracujemy, gdzie list będzie można podpisać.Jest tam także zamieszczona angielska wersja listu.

Szanowny Panie Prezydencie,

Jak donoszą agencje prasowe, podczas przemówienia na wiecu wyborczym w New Jersey powiedział Pan, że „Polska i Węgry – te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna – teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi znajomo?

Ze względu na nasze zadania statutowe zmuszeni jesteśmy zwrócić uwagę, że słowa te wskazują, że jest Pan niedoinformowany w kliku zasadniczych kwestiach:

– nie zna Pan rzeczywistej sytuacji w Polsce, skoro mówi Pan o putinowskiej formie rządów w naszym kraju

– nie zna Pan historii walki o wolność jaką prowadził naród polski

– nie wie Pan jaka była rola Pańskiego poprzednika i jego współpracowników w pozbawieniu Polski wolności przez Stalina i sowiecką Rosję

Musi Pan wiedzieć, że ostry konflikt polityczny w Polsce jaki rozpoczął się w zeszłym roku wokół Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo podobny do tego, który obecnie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, po śmierci jednego z sędziów Sądu Najwyższego. Czy w tej sytuacji też uważa Pan, że Prezydent Obama jest dyktatorem na wzór Putina?

Polscy antykomunistyczni konspiratorzy w mrocznych czasach komunizmu w latach 80 składali taką przysięgę:

„Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas – a jeśli zajdzie potrzeba – swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadania”

Musi pan wiedzieć, że twórca organizacji, której członkowie tę przysięgę składali zasiada w polskim Sejmie, jest Marszałkiem Seniorem i wspiera obecny polski rząd, a jego syn jest wicepremierem tego rządu. Obaj narażali życie w walce z komunistami. Obywatele popierający dziś rząd polski w latach 80 walczyli z komunistami na ulicach.  O jakiej zatem dyktaturze w Polsce pan mówi? Pańskie słowa są po prostu zniewagą w stosunku do ludzi, którzy walczyli o wolność Polski.

To co w tej chwili dzieje się w Polsce wynika z faktu, że ludzie, którzy przez ostatnie 27 lat z małymi przerwami sprawowali władzę nie chcą uznać wyniku demokratycznych wyborów w Polsce i wszelkimi sposobami chcą zdyskredytować nowy polski rząd, niestety docierając z fałszywymi informacjami także do Pana. A robią to, ponieważ są w dużej mierze spadkobiercami komunistycznego systemu władzy, który po 1989 roku nie został w pełni przezwyciężony.

Powiedział Pan, że Polska nie byłaby wolna, gdyby nie Stany Zjednoczone.

Polacy oczywiście są wdzięczni Stanom Zjednoczonym za poparcie ich walki i walki Solidarności o wolność nie tylko Polski ale i innych,  okupowanych przez sowiety, narodów. Jednakże użyte przez Pana sformułowanie, że „Polska nie byłaby wolna gdyby nie Stany Zjednoczone” może być uznane przez Polaków za prawdziwe jedynie wtedy gdy się uzna, że do wolności Polski Stany Zjednoczone przyczyniły się poprzez bezkompromisowy antykomunizm Prezydenta Ronalda Reagana (któremu pomnik Polacy wystawili w centrum stolicy, naprzeciw ambasady USA). Aby komunizm mógł być pokonany potrzebna była ofiara krwi polskich robotników przelanej na ulicach polskich miast. I niezbędny był wysiłek wywiadowczy polskiego oficera, który zaproponował USA współpracę przy pokonaniu rosyjskiego komunizmu – to pułkownik Ryszard Kukliński, dzięki przekazanym informacjom przyczynił się jak nikt inny do zmiany amerykańskiej doktryny wojskowej, co pozwoliło na amerykańskie zwycięstwo w zimnej wojnie.

Lecz o ile nam wiadomo, to w walce o wolność Polski podczas Zimnej Wojny nie została przelana ani jedna kropla amerykańskiej krwi.

Wspomniał Pan o roli Stanów Zjednoczonych w odzyskaniu przez Polskę wolności. Lecz musi Pan też dowiedzieć się o roli Stanów Zjednoczonych w konferencji jałtańskiej i będącej m.in jej efektem utracie przez Polskę wolności po II WŚ. To pański poprzednik na urzędzie, Franklin Delano Roosevelt w swojej naiwności, otoczony przez prosowieckich doradców zgodził się na zagarnięcie przez Stalina (pieszczotliwie nazywanego “Wujkiem Joe”) połowy Europy, w tym Polski.  A za tym szły wywózki na Syberię, niekończące się prześladowania, eksterminacja polskiej elity, nędza i zacofanie, z którego Polska podnosi się do dziś.

I wreszcie – to Roosevelt nie uwierzył emisariuszowi polskiego rządu Janowi Karskiemu, gdy ten relacjonował prawdę o niemieckich zbrodniach w Polsce i wołał o ratunek dla Żydów. W konsekwencji Stany Zjednoczone nie wywarły dostatecznej presji na niemiecki reżim pod koniec II WŚ aby przerwać horror Holokaustu, mimo, że Roosevelt był poinformowany o tym co się dzieje. Kolejnym przykładem na to, że “ta cała Polska to zbyt wielki problem” dla USA było zaprzeczanie, w imię przyjaźni z sowiecką Rosją, przez tzw. “różową administrację” Roosevelta dowodom na to, że Sowieci dokonali katyńskiej masakry, w której zginęło ponad 20 tys. polskich oficerów i przedstawicieli inteligencji. Niepodważalne dowody na sowieckie sprawstwo były konsekwentnie ignorowane i zamiatane pod dywan, by tylko nie denerwować “Wujka Joe”. “Brzmi znajomo”?

Panie Prezydencie Clinton,

Pańska nierozważna wypowiedź podczas wiecu wyborczego uderzyła w dotychczas dobre stosunki naszych narodów. Niech Pan i pańskie otoczenie nie ulega fałszywej propagandzie wrogów wolności, którzy podają się za obrońców demokracji. Człowiek o Pańskiej pozycji i doświadczeniu powinien rozważniej dobierać informatorów, dywersyfikować źródła wiadomości i, przede wszystkim, nie wyciągać pochopnych wniosków.

Panie Prezydencie, powinien Pan przeprosić Polaków za swoje niesprawiedliwe i krzywdzące słowa.

I niech Pan pamięta, że Amerykanów polskiego pochodzenia jest w USA dostatecznie dużo, aby zaważyć na wyniku wyborów prezydenckich.

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

podpisz klawisz

Wiwat Maj, Trzeci Maj!

Maj 3, 2016

 

karta tytulowa konst 3 maja 2

225 rocznica uchwalenia konstytucji 3 – go Maja

Ta konstytucja była próbą zmiany ustroju Rzeczypospolitej.

Wrogowie wolności mówili o łamaniu prawa i zamachu na wolność.

Dzisiaj wiemy jaka jest prawda, zresztą targowiczanie dość szybko dowiedzieli się jakie są rzeczywiste skutki ich działania.

 

Stanowisko Reduty Dobrego Imienia w sprawie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – “polskie obozy koncentracyjne” vs. Karol Tendera

Kwiecień 29, 2016

W dniu 25.04.2016 r. sąd w Krakowie oddalił powództwo 96-letniego p. Tenedery, reprezentowanego przez Mec. Lecha Obarę (Stowarzyszenie Patria Nostra), który występował przeciwko niemieckiej telewizji ZDF. Telewizja używała określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

Sąd oddalił powództwo, dlatego, że uznał, iż pan Tenedera został skutecznie przeproszony. Faktycznie Telewizja ZDF napisała list do p. Tendery, w którym przeprosiła go za użycie tych sformułowań. Właśnie te przeprosiny były podstawą do oddalenia powództwa. Skoro został przeproszony, to – zdaniem sądu – ZDF nie musi przepraszać go drugi raz. Pan Tenedera chciał bowiem przeproszenia, nie występował o zadośćuczynienie.

Mimo oddalenia powództwa sam wyrok jest wielkim sukcesem, z kilku powodów:

  1. Sąd polski uznał, że jest właściwy do rozstrzygania spraw – w pierwszych procesach w latach 2010-2011 dotyczących skrótu „polski obóz koncentracyjny” polski sąd uznał, że właściwym jest sąd niemiecki. Dziś już wiemy, że pozywać możemy przed polskim sądem, tam gdzie mieszka poszkodowany. To bardzo ważne z punktu widzenia zarówno procedury sądowej (procedujemy według polskiego prawa, przed polskim sędzią), jak również z punktu widzenia logistyczno – finansowego (dojazdy na rozprawy, koszty tłumaczeń itp.).
  2. Sąd polski uznał, że Polak mógł się poczuć obrażony. Co więcej – w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – również w sprawie skrótu „polski obóz koncentracyjny – sąd uznał, że nawet potomkowie AK-owców mogą się czuć obrażeni. Mamy nadzieję, że wkrótce dojdziemy do sytuacji, gdy każdy, kto czuje więź z Polską będzie mógł wystąpić przed sądem polskim o naruszenie jego dóbr osobistych.
  3. Sąd polski uznał, że istnieje dobro osobiste w postaci tożsamości narodowej. Jest to niezwykle ważne – katalog dóbr osobistych jest bowiem otwarty, ale kiedy rozpoczynały się procesy o tzw. „polskie obozy koncentracyjne” wówczas sądy nie miały sprecyzowanego tego dobra. Dopiero po jakimś czasie zaczęły pojawiać się opracowania, artykuły naukowe, które wskazywały, że istnieje takie dobro w postaci dumy narodowej, tożsamości narodowej.
  4. Niemcy przeprosili osobiście p. Tenderę, wysyłając mu list z przeprosinami. To też zmiana niemieckiej polityki, bo do tej pory usuwali (albo i nie) to sformułowanie, ale nie przepraszali. W tym przypadku przeprosili zarówno w Internecie (tutaj przeprosili „wszystkich, którzy mogli się poczuć dotknięci”), ale również przesłali list bezpośrednio do p. Tenedery, w którym go osobiście przeprosili.

Mecenas Obara, a z nim całe środowisko obrońców dobrego imienia Polski, w tym Reduta Dobrego Imienia walczy więc  o to by przeprosiny dla Pana Tenedery umieszczone zostały w Internecie – na stronie ZDF. Walka w istocie jest o miejsce i formę przeprosin. I to jest ogromy sukces, bo na początku tej walki sądy polskie w ogóle odmawiały zajmowania się tego typu sprawami, potem mówiły, że nie każdy mógł się poczuć obrażany, nie wiedziały czy istnieje takie dobro osobiste. Niemcy zaś w najlepszym wypadku usuwali ten „skrót”. Teraz zaś wiedzą, że następna sprawa – po tym przełomowym wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – to będzie sprawa o zadośćuczynienie a nie tylko przeproszenie.

Ta sprawą będzie proces przeciwko twórcom filmu “Nasze matki, nasi ojcowie”, przygotowywany przez Redutę, który rozpocznie się niebawem także przed sądem w Krakowie.

Dlatego też wyrok ten odbieramy pozytywnie.

Reduta daje odpór kłamstwom o oddziale 993/W Armii Krajowej

Kwiecień 24, 2016

Poniżej przedstawiamy relację z “wieczoru autorskiego” autorów książki “Ptaki drapieżne” szkalującej dobre imię oddziału likwidacyjnego kontrwywiadu KG AK 993/W.

Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy we współpracy z Instytutem Reportażu 19 kwietnia o godz. 19.00 zorganizowało w księgarni „Wrzenie świata” w Warszawie spotkanie autorskie z autorami książek „Made in Poland” oraz „Ptaki drapieżne” filozofem, pisarzem i dziennikarzem Emilem Maratem i historykiem, dziennikarzem Michałem Wójcikiem. W roli komentatora wystąpiła filozof, teolog i publicysta działająca w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Halina Bortnowska. Spotkanie prowadził prawnik dr Piotr Kładoczny. W spotkaniu wzięli udział również wśród publiczności: córka szefa Kedywu Okręgu Warszawskiego AK Józefa Rybicptaki9kiego ps. Andrzej, Maciej – dr Hanna Rybicka, autorka wydawnictw źródłowych dotyczących Kedywu, Juliusz Kulesza, znany i ceniony badacz podziemnej Warszawy i autor m.in. jedynej monografii oddziału 993/W, Mariusz Olczak badacz Polskiego Państwa Podziemnego oraz mec. Jakub Bąk wnuk jednego z  żołnierzy 993/W.

mgr Dariusz Olczak punktuje błędy autorów

Spotkanie dotyczyło obu wspomnianych książek, które mimo formuły wywiadów-rzek są książkami przede wszystkim historycznymi. Warto tutaj zwrócić uwagę, że spośród czwórki prowadzących jedynie Michał Wójcik jest z wykształcenia historykiem. To w trakcie spotkania z pewnością było widoczne, że spoglądanie na sprawy opisane w książkach ma miejsce nie z pozycji faktograficznych,  ale zupełnie innych. I to dotyczy również wypowiedzi jednej z uczestniczek Urszuli Namiotkiewicz-Drzewińskiej, która niejako dla poparcia tezy autorów przytoczyła rozmowę z przeprowadzającym likwidację żołnierzem AK, nie podając jednak jego nazwiska, pseudonimu, ani przydziału organizacyjnego. Pytania z sali i częściowo dyskusja dotyczyły w dużej części wieku wykonawców likwidacji, co już jest niejako skutkiem wprowadzonych do dyskursu publicznego, między innymi przez obu autorów, nieprawdziwych informacji o ich nastoletnim wieku. Obszerne wypowiedzi dr Hanny Rybickiej, Juliusza Kuleszy i Mariusza Olczaka przestawiły w jednoznacznie krytycznym świetle obie publikacje, w tym szczególnie “Ptaki drapieżne”. Autorzy odpowiadając podkreślali m.in., że interesowały ich emocje, przeżycia tych ludzi, natomiast badania historyczne zostawiają historykom.

Spotkanie zakończyła wypowiedź Michała Wójcika, który z nie ukrywaną satysfakcją  stwierdził, że w świeżo przygotowanej książce z wywiadem z ostatnim żyjącym Cichociemnym Aleksandrem Tarnawskim dopiero znajdą się wypowiedzi

straszne, na temat państwa polskiego, na temat tego co on o tym wszystkim uważał, na temat tego w czym on brał udział; jak on po latach, zresztą wtedy też miał takie poglądy na temat swoich dowódców, bardzo krytyczne i to jest oględne sformułowanie“.

I wydaje się, że to najbardziej frapująca wypowiedź, która z jednej strony kolejny raz pokazuje intencje autorów, a z drugiej zapowiada kolejną awanturę wywoływaną w przypadającym obecnie Roku Cichociemnych.

Petycja do Europarlamentarzystów z PO w sprawie rezolucji “o sytuacji w Polsce”

Kwiecień 12, 2016
Prominentni przedstawiciele PO wypowiadali się wielokrotnie w mediach, że europarlamentarzyści z tej partii poprą przygotowywaną tam rezolucję w sprawie tzw. “łamania zasad demokracji w Polsce”.
Opinia publiczna w świecie jest wprowadzana w błąd przez ugrupowania opozycyjne co do rzeczywistej sytuacji w Polsce.  Zmiana polityczna, która nastąpiła po wyborze Andrzeja Dudy i zwycięstwie w wyborach parlamentarnych Prawa i Sprawiedliwości nie została przyjęta przez dotychczas rządzących zgodnie z zasadami demokracji. Co więcej, jeszcze przed oddaniem władzy przedsięwzięli oni takie kroki, które stały się przyczyną permanentnego konfliktu politycznego – mianowanie sędziów Trybunału konstytucyjnego jeszcze przed upływem ich kadencji, miało doprowadzić do tego, że nowa większość parlamentarna nie mogłaby przeprowadzić swoich reform, których efektem będzie poprawa losu całego społeczeństwa. Poprawa kosztem uszczuplenia wpływów dotychczas rządzącej postkomunistycznej oligarchii, kosztem ograniczenia rozwielmożnionych banków i niepłacących podatków w Polsce zagranicznych korporacji.
Te zmiany oczywiście będą miały wpływ na spodziewane zyski tych instytucji – należy domniemywac, że dlatego mamy do czynienia z tak wściekłym atakiem na nowe władze, stąd rozkręcana w mediach wrogich nowym władzom spirala nienawiści w stosunku do partii rządzącej i do Prezydenta Rzeczypospolitej.
Ataki polityków Platformy Obywatelskiej na Prawo i Sprawiedliwość możnaby i uznać za specyficzny dla tego śrdowiska  przejaw uprawiania polityki, gdyby nie jedna, ale za to zasadnicza cecha tych ataków – politycy PO nawet nie ukrywają, że chodzi im o taką dekompozycję polskiej sceny politycznej za pomocą ingerencji obcych panstw w sprawy polskie, aby Polskę na stałe poddać dyktatowi tych państw. Bo czym innym jest nawoływanie do uchwalenia sankcji przeciwko Polsce, co słyszymy co jakiś czas z ust najważniejszych polityków PO?
Niebezpiecznie to przypomina działania niektórych polityków i oligarchów polskich pod koniec XVIII wieku, gdy szukając ratunku przed ograniczeniem ich przywilejów przez reorganizującą się i odradzającą Rzeczpospolitą zwrócili się do obcych potencji, w obronie rzekomo ograniczanej wolności. Nazwiska tych ludzi stały się w późniejszej polskiej historii symbolem zdrady narodowej.
Dlatego też przygotowaliśmy te petycję, tak aby przypomnieć politykom PO w parlamencie europejskim jakie mogć być konsekwencje takiej postawy.
A oto treść petycji:

Szanowni Państwo,

Stoi przed wami decyzja dotycząca głosowania rezolucji PE w sprawie Polski.

Doniesienia prasowe wskazują, że dokument ten fałszywie opisuje stan demokracji w naszym kraju.

W związku z tym jako wyborca wzywam Panią/Pana do głosowania przeciwko!

Wybory powszechne odbyły się w Polsce 25 października 2015 roku dlatego demokratyczny mandat prezydenta, parlamentu i rządu nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Bezpodstawne wyrażanie na forum zagranicznym „zaniepokojenia stanem demokracji w Polsce” w jakiejkolwiek formie stanowi dowód lekceważenia demokratycznych procedur w naszym kraju. Głosowanie za tą rezolucją zademonstruje pogardę dla decyzji wyborców i postawi Panią/Pana w niechlubnym szeregu postaci, które na przestrzeni wieków przedkładały własną prywatę i swoich patronów nad dobro publiczne, nad dobro Rzeczypospolitej, tak jak to było choćby w XVIII wieku.

Jestem głęboko przekonany, że Pani/Pan poseł kierując się patriotyzmem, uczciwością i troską o dobro naszego kraju w sposób odpowiedzialny odda swój głos 13 kwietnia 2016 roku.

 

Pozostaję z szacunkiem

Wyborca

Petycję można podpisywać po kliknięciu w klawisz “Podpisz”. Nastąpi wówczas przeniesienie do systemu petycyjnego CitizenGo, z ktorym współpracujemy i wtedy będzie można wpisać swoje dane
podpisz klawisz

Reduta wysyła list do 1400 niemieckich dziennikarzy

Kwiecień 11, 2016

Niedawno w polskich mediach pojawiły się informacje na temat konferencji dla niemieckich dziennikarzy jaka odbyła się w niemieckim MSZ. Tematem konferencji był ponoć instruktaż pisania na temat Polski.

W związku z tym wysłaliśmy do 1400 niemieckich dziennikarzy i ponad 200 redakcji niemieckich mediów list z informacją na temat rzeczywistej sytuacji w Polsce.

Treść listu przewodniego i informacji na temat rzeczywistej sytuacji w Polsce  (w tłumaczeniu na jęz. polski) zamieszczamy poniżej. Plik PDF z treścią informacji na temat Polski (w języku niemieckim) można pobrać klikając zamieszczony pod tekstem guzik.

Teść listu przewodniego:

Szanowni Państwo Niemieccy Dziennikarze,

Polskie media obiegła informacja, że w niemieckim MSZ odbyła się konferencja z dziennikarzami z całych Niemiec, podczas której poinstruowano ich w jaki sposób należy pisać o Polsce: że w jest u nas reżim typu putinowskiego, że należy używać w stosunku do Polski określeń typu „dziki Wschód”.

Jesteśmy pewni, że Dziennikarze Niemieccy nie sprzeniewierzą się misji rzetelnego dziennikarstwa i będą pisać prawdę o Polsce, dlatego przesyłamy w załączniku informację o rzeczywistej sytuacji w naszym kraju.

Równocześnie chcielibyśmy przypomnieć, że już kiedyś w Niemczech instrukcje na temat Polski były z niemieckiego ministerstwa wysyłane. Było to Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego pod przewodnictwem doktora Goebbelsa.

Z poważaniem

Maciej Świrski

Prezes Zarządu Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

Treść informacji:

Z niepokojem obserwujemy toczące się na arenie międzynarodowej dyskusje dotyczące rzekomego zagrożenia demokracji w Polsce pod rządami Prawa i Sprawiedliwości (PiS), zamachu na Trybunał Konstytucyjny (TK), „zawłaszczania państwa”. Niektóre media upowszechniają opinie o „przyjmowaniu putinowskich standardów w życiu publicznym”. Te pogłoski nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a przyczyniają się do budowania negatywnego obrazu Polski, o czym wielokrotnie już informowaliśmy międzynarodową opinię publiczną.

dokumentbokZwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich oraz zdecydowane zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych, a także sukces wyborczy ruchu społecznego Kukiz15, stały się wyrazem oczekiwania Polaków na daleko idące reformy państwa. Utrzymujące się nadal w sondażach wysokie poparcie dla PiS, a nawet jego wzrost, potwierdza, że większość społeczeństwa akceptuje dokonujące się w Polsce zmiany i obdarza rządzących zaufaniem. Poprzednio rządząca partia, Platforma Obywatelska (PO), do dziś nie może pogodzić się z werdyktem wyborców. Przez lata w kraju postępował proces, który można określić jako oligarchizacja państwa. Doprowadził on do sytuacji, w której pod szyldem instytucji demokratycznych i zasad demokracji różne grupy interesów podejmowały istotne dla funkcjonowania kraju decyzje. To właśnie obawa przed utratą przez te grupy uprzywilejowanej pozycji w mediach, gospodarce i administracji państwowej jest obecnie prawdziwą przyczyną antyrządowych protestów w Polsce. Nie mają one nic wspólnego z rzekomym zagrożeniem demokracji. Jest to sztuczne podsycanie emocji, bez wskazywania konstruktywnych rozwiązań.

Działania podejmowane przez aktualne władze, wybrane w demokratycznych, uznanych przez niezależnych obserwatorów wyborach, służą temu, by m.in. sądy i media lepiej odzwierciedlały wolę wyborców. To także przywracanie systemu wartości spójnego z naszą tradycją i tożsamością kulturową. Wolność i demokracja są dla nas wartościami nadrzędnymi.

Zasadnicza dyskusja polityczna toczy się aktualnie wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK) – chodzi o kwestie związane z wyborem i zaprzysiężeniem członków TK oraz dokonywane zmiany ustawowe.

Swoisty zamach na niezależność Trybunału dokonał się, gdy w czerwcu 2015 roku, tuż przed końcem kadencji Sejmu, wobec groźby porażki w zbliżających się wyborach parlamentarnych, poprzedni obóz rządowy przygotował i uchwalił ustawę o TK (tzw. ustawa czerwcowa). W tworzeniu „ustawy czerwcowej” aktywny udział brało dwóch sędziów TK, z prezesem TK na czele. Tym samym złamane zostało prawo – Art.178 pt.3 Konstytucji, brzmi: „Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Na mocy tej właśnie ustawy, przegłosowanej w ówczesnym parlamencie głosami posłów PO, PSL i SLD, powołano nowych członków TK jeszcze przed końcem kadencji ich poprzedników (!). Wybór sędziów, którego powinien dokonać dopiero następny parlament, był działaniem niezgodnym z Konstytucją (co potwierdził w niedawnym orzeczeniu sam TK) i stanowił swoisty zamach na mechanizm gwarantujący pluralizm Trybunału, stojący u podstaw jego niezależności.

Sytuacja, jaka powstała na skutek powyższych działań ówczesnych władz RP, postawiła przed prezydentem Andrzejem Dudą i nowym parlamentem wymóg znalezienia rozwiązań mających na celu przywrócenie faktycznej ochrony ładu konstytucyjnego. Polskie władze zwróciły się o opinię w tej sprawie do Komisji Weneckiej jako organu doradczego Rady Europy. W pierwszej połowie marca Komisja przyjęła opinię na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce i wydała stosowne zalecenia. Obóz rządzący aktualnie je realizuje.

Wiceszef Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, w czasie swojej wizyty w Polsce, 5 kwietnia br., zwrócił uwagę na fakt, iż dzisiaj wszystkie strony konfliktu podkreślają gotowość do dialogu i poszukiwania rozwiązań. Również Sekretarz Generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland w miniony poniedziałek, 4 kwietnia, spotkał się w sprawie TK z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło, marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą, wicepremierem i ministrem kultury Piotrem Glińskim oraz szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim. W jego ocenie problem TK powinien zostać rozwiązany w polskim parlamencie.

Pytany przez dziennikarzy o rolę opozycji w poszukiwaniu kompromisu i wskazywaną przez większość parlamentarną odpowiedzialność PO, która to partia, mając większość w poprzednim parlamencie, przeforsowała swoich kandydatów na sędziów TK, Jagland powiedział, że odpowiedzialność poprzedniej większości parlamentarnej stwierdził TK w swoim wyroku. Uznał, że wybór dwóch sędziów dokonany przez Sejm poprzedniej kadencji był niekonstytucyjny. Przypomniał, że w opinii Komisji Weneckiej trzech sędziów TK wskazanych przez poprzedni parlament zostało wybranych w sposób prawomocny.

Stosownie do zaleceń Komisji Weneckiej, już w zeszły czwartek, 31 marca, z inicjatywy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, doszło do spotkania liderów ośmiu partii. Rozpoczął się polityczny dialog. Jednocześnie ruszyły prace zespołu ekspertów powołanych przez marszałka Sejmu. Ma on przeanalizować sytuację wokół TK i opinię Komisji Weneckiej. Jarosław Kaczyński po spotkaniu zapowiedział, że Sejm podejmie prace nad nową ustawą o TK, co stanowi rozwiązanie kompromisowe i przychylenie się do wniosków Komisji Weneckiej.

Osiągnięcie konsensusu wymaga czasu i spokoju. Podsycanie niezdrowych emocji czy wywieranie nacisku w żadnym wypadku temu nie służy. A Polska pokazała już w swojej najnowszej historii, że potrafi osiągać porozumienia ponad podziałami.

„Polska stoi w obliczu wewnętrznych zmagań, ale także zmian w regionie i świecie. Myślę, że wszyscy jesteśmy przekonani, że Polska dojdzie do właściwego rezultatu – myślę o naszych wspólnych wartościach; rządach prawa, szacunku dla demokracji, demokracji przedstawicielskiej” – powiedział w czasie wizyty w Polsce przedstawiciel Kongresu USA David Cicilline, demokrata z Rhode Island.

Trwające 8 lat rządy koalicji Platformy Obywatelskiej (PO) i Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) można najkrócej podsumować stwierdzeniem, że rządzący traktowali państwo (jego instytucje i zasoby) oraz pieniądze podatników jako swoją prywatną własność. Polityka ośmiu lat ostatniego rządu przyniosła poważne konsekwencje społeczne i ekonomiczne. Przy rosnącym PKB i rosnących średnich dochodach, malał popyt wewnętrzny i wpływy budżetowe z podatku VAT, a rosło zadłużenie gospodarstw domowych i zwiększała się sfera ubóstwa. Obrazu dopełnia fakt, iż rządząca koalicja odrzucała, bez względu na liczbę zebranych podpisów, społeczne wnioski referendalne i społeczne projekty ustaw. Ignorowała wnioski płynące z konsultacji społecznych przy rządowych projektach ustaw. To właśnie było jawne zaprzeczanie zasadom demokracji.

Jako kraj przestrzegający prawa i standardów powszechnie uznawanych w kręgu cywilizacji europejskiej, nie możemy w milczeniu przyjmować informacji nieprawdziwych czy tzw. półprawd, które wprowadzają w błąd międzynarodową opinię i szkodzą dobremu imieniu Polski i Polaków.

Przewidywalność i stabilność naszego kraju ma szczególne znaczenie wobec zagrożeń, z jakimi obecnie zmaga się Unia Europejska. To również niezwykle ważny aspekt w kontekście zbliżających się wydarzeń w Polsce – szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży.

Download

List RDI do Mitsubishi w sprawie mianowania Macieja Stuhra ambasadorem marki

Kwiecień 7, 2016

poniżej przytaczamy list jaki wysłaliśmy do Mitsubishi Motors w sprawie zatrudnienia Macieja Stuhra jako ambasadora marki.

dokumentbokMaciej Stuhr wystąpił w oszczerczym filmie “Pokłosie”, przyłączając się do rasistowskiej nagonki na Polaków.

O odpowiedzi Mitsubishi będziemy informować


Kinga Lisowska
PR Manager
kinga.lisowska@mitsubishi-motors.pl
MMC Car Poland Sp. z o.o.
02-146 Warszawa
ul. 17 Stycznia 45A

Szanowna Pani,

Ze zdumieniem przeczytałem informację, że ambasadorem modelu Mitsubishi Outlander PHEV i marki Mitsubishi podczas Motor Show 2016 w Poznaniu był Maciej Stuhr.

Na całym świecie koncerny motoryzacyjne wybierają ambasadorów, którzy godnie reprezentują daną markę czy konkretny model samochodu.

Są to sportowcy, muzycy i aktorzy. Ich popularność buduje dobry wizerunek firmy, którą reprezentują. Powszechnie uznaje się ich za osoby godne szacunku, za autorytety w swojej dziedzinie.

Działy PR powierzają zaszczytną rolę ambasadora osobom o nieposzlakowanej opinii, a nie skandalistom liczącym na poklask publiczności.

Wybór Maciej Stuhra jako ambasadora marki Mitsubishi w Polsce jest co najmniej zaskakujący.

7 marca br. podczas gali Nagród Filmowych Orły 2016 Maciej Stuhr zachował się w sposób skandaliczny. Siląc się na dowcip, zresztą niewysokich lotów, znieważył pamięć Żołnierzy Wyklętych oraz 96 ofiar katastrofy w Smoleńsku.

Wypowiedź Macieja Stuhra uraziła tysiące osób w całej Polsce. Szydzenie z największej tragedii w dziejach powojennej Polski czy też z Żołnierzy Wyklętych, których ponad 12 tys. zginęło w walce lub zostało zamordowanych przez UB to przykład kompletnego braku wrażliwości na tragiczne epizody polskiej historii.

Wypowiedź Stuhra była zaprzeczeniem dobrego smaku, taktu i szacunku dla zmarłych.

Maciej Stuhr jako ambasador marki i modelu Outlander PHEV stanowi skuteczną antyreklamę dla Mitsubishi, marki cieszącej się od ponad 30 lat dobrą opinią w Polsce.

Premiowanie skandalistów w działaniach PR przynosi negatywny efekt.

Liczymy, że wezmą Państwo pod uwagę nasze stanowisko i wycofają się z decyzji, która rzutuje negatywnie na postrzeganie marki Mitsubishi w Polsce.

Postać Macieja Stuhra odbierana jest przez ludzi troszczących się o dobre imię Polski jednoznacznie negatywnie zwłaszcza dlatego, że aktor ten wystąpił w filmie „Pokłosie”, fałszywie przedstawiającym Polskę jako kraj dzikich antysemitów.

Czy państwa decyzja o mianowaniu Macieja Stuhra ambasadorem marki Mitsubishi oznacza, że podzielają Państwo poglądy twórców tego filmu?

Z poważaniem

Maciej Świrski

Prezes Zarządu Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom