List do stowarzyszenia dziennikarzy argentyńskich

Marzec 9, 2018

Sprawa pozwu przeciwko portalowi Pagina12 odbiła się szerokim echem w Argentynie. W odpowiedzi na zarzuty Asociación De Entidades Periodísticas Argentinas (ADEPA), która jest odpowiednikiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i El Sindicato de Prensa Rosario, skierowaliśmy do tych organizacji poniższy list. Dołączyliśmy także krótki rys historyczny na temat polskiej historii z czasów II wojny światowej.

 

Asociación De Entidades Periodísticas Argentinas (ADEPA)

El Sindicato de Prensa Rosario

 

Szanowni Państwo!

Z dużym zaskoczeniem i zaniepokojeniem przyjmujemy Państwa stanowisko i uwagi na temat pozwu złożonego przeciwko dziennikowi internetowemu Pagina12 przypisujące nam próbę nałożenia na media argentyńskie cenzury.

Wierzymy, że wynika ono z niezrozumienia sytuacji i braku dostatecznej informacji na temat okoliczności jakie doprowadziły do złożenia przez nas pozwu.

Media na całym świecie obowiązują takie same standardy etyki dziennikarskiej: staranność, uczciwość i rzetelność. Dzięki nim zawód dziennikarza może się cieszyć wyjątkowym zaufaniem społecznym. Zgodnie z tymi zasadami, błędy lub pomyłki wymagają jak najszybszego prostowania, nawet jeśli nie były one zawinione przez autora lub redakcję.

Wierzymy, że takie zasady obowiązują także media w Argentynie.

Tymczasem w artykule pt. „Znajome twarze” (hiszp.: „Rostros familiares”), opublikowanym na łamach Pagina12 18 grudnia 2017r. o  zbrodni na Żydach w Jedwabnem, która miała miejsce w 1941 r., czyli w czasie okupacji niemieckiej, wykorzystano zdjęcie zamordowanych w 1950 r. polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego. Walczyli oni po II wojnie światowej z komunistycznym okupantem przeciwko sowietyzacji Polski. Na zdjęciu wykonanym przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa zwłoki młodych żołnierzy przybite są do drzwi stodoły.

Pozew cywilny, który złożyliśmy, odnosi się właśnie do wykorzystania zdjęcia z roku 1950 jako ilustracji do artykułu opisującego wydarzenia z roku 1941. Zdjęcia też opowiadają historię, są integralną częścią artykułu, a w tym wypadku redaktorzy Pagina12 celowo pomieszali dwa okresy historyczne i dwa zupełnie różne wydarzenia. W pozwie nie odnosimy się do treści artykułu (choć jest w nim wiele błędów z dawno podważoną liczbą ofiar włącznie), więc zarzut o cenzurze, którą Państwo sugerujecie, jest zupełnie nieuzasadniony.

Po ukazaniu się artykułu, w redakcji Pagina12 interweniowało wielu Polaków, a także Ambasada Polska w Buenos Aires. Jednak zdjęcie nie zostało zmienione, ana wieść o złożonym pozwie redakcja 4 marca 2018r. ponowie opublikowała wspomniany artykuł wraz z fałszywym zdjęciem, co dobitnie świadczy o celowości działania.

Czy takie postępowanie dużej, opiniotwórczej w Argentynie gazety internetowej, której treści są dostępne dla czytelnika na całym świecie, ma coś wspólnego ze starannością i rzetelnością dziennikarską?

W tej sytuacji trudno nam zrozumieć doniesienia, że nie ma zgody Państwa organizacji na nałożenie kary. Wyjaśnijmy: karą jakiej się domagamy jest opublikowanie przeprosin i informacji o tym, kogo w rzeczywistości przedstawia użyte przy artykule zdjęcie. Czy w dalszym ciągu uznają Państwo to za zbyt wysokie wymaganie?

Chcemy zwrócić Państwa uwagę na fakt, że Pagina12 nie jest jedynym dziennikiem, który popełnił błąd w dobieraniu zdjęć do artykułów. Poniżej przytaczamy jeszcze jeden rażący przykład.

W artykule pt. Justicia polaca persigue a diario argentino por informar sobre el Holocausto, dostępnym pod linkiem: http://www.pichinchauniversal.com.ec/justicia-polaca-persigue-diario-argentino-informar-holocausto/ zamieszczono fotografię, która rzekomo miała ilustrować pogrom Żydów w Jedwabnem. Podpis pod fotografią jaki widnieje w artykule wprowadza czytelnika w błąd i jest historycznym fałszem. W rzeczywistości zdjęcie opisane jako „Una imagen de la masacre de Jedwabne” pokazuje epizod związany z wyzwoleniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen w maju 1945 roku. Fotografia ilustrująca artykuł przedstawia tłum, który przypatrywał się podpaleniu baraku obozowego po wyzwoleniu obozu przez Brytyjczyków. Potwierdzają to zdigitalizowane zbiory Imperial War Museums: https://www.iwm.org.uk/collections/item/object/205194174

Redakcja już została poinformowana o błędzie i poproszona o sprostowanie.

W związku z tak dużym zainteresowaniem argentyńskich mediów historią Polski, przesyłamy Państwu kilka kluczowych informacji, które pomogą zrozumieć opisywaną problematykę. Niech staną się one pomocą. W razie potrzeby i wątpliwości, także Reduta Dobrego Imienia, podobnie jak rządowe jednostki, służy kompetentną i fachową pomocą w tym zakresie.

Zainteresowane redakcje zachęcamy także do kontaktu z Ambasadą Polską, której pracownicy wyjaśnią zawiłości historii Polski w oparciu o źródła historyczne.

List w języku angielskim / List w języku hiszpańskim

Nowelizacja ustawy o IPN – dokumenty prawne

Marzec 6, 2018

Ustawa z 26 stycznia 208 r. o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, ustawy o grobach i cmentarzach wojennych, ustawy o muzeach oraz ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary

The Act of 26 January 2018 amending the Act on the Institute of National Remembrance – Commission for the Prosecution of Crimes against the Polish Nation, the Act on war graves and cemeteries, the Act on museums and the Act on the responsibility of collective entities for acts prohibited under penalty

Oświadczenie RDI dotyczące pozwu przeciwko Pagina12

Marzec 5, 2018

OŚWIADCZENIE REDUTY DOBREGO IMIENIA DOTYCZĄCE POZWU PRZECIWKO PAGINA12

Statement of the RDI the claim brought in against Pagina12

  1. Pozew został wniesiony przez Fundację Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom (RDI) na mocy art. 53o ustawy o IPN. Zgodnie z tym przepisem “powództwo o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej lub Narodu Polskiego może wytoczyć organizacja pozarządowa w zakresie swoich zadań statutowych”. W dotychczasowych sprawach o naruszenie dobrego imienia np. za sformułowanie „polski obóz koncentracyjny” występowała osoba, która była więźniem niemieckiego obozu (np. Pan Karol Tendera więzień niemieckiego obozu w Auschwitz). Obecnie – na podstawie nowelizacji – nie ma konieczności by to osoba, która przeżyła obóz występowała z powództwem, może to zrobić organizacja pozarządowa taka jak RDI.
  2. Sprawa ma charakter cywilny – nie jest to sprawa karna, w sprawie nie uczestniczy prokurator. RDI nie żąda żadnych sankcji karnych.
  3. RDI domaga się przeproszenia za użycie w tekście o “polskim antysemityzmie” i zbrodni w 1941r. w Jedwabnem, zdjęcia pomordowanych przez komunistów żołnierzy z oddziału “Roja” zamordowanych 25.02.1950 r. W treści sprostowania RDI domaga się również wyjaśnienia, kim są osoby znajdujące się na zdjęciu.

Treść sprostowania, o które wniosła Reduta:

„Przeprosiny wydawcy portalu Pagina12:

Wydawca portalu Pagina12 przeprasza za naruszenie dobrego imienia Naród Polski, a w szczególności wszystkich krewnych tych, którzy walcząc o niepodległość zostali zamordowani przez komunistycznego okupanta.

Wydawca oświadcza, że wyraża ubolewanie, iż zilustrował tekst o zbrodni na Żydach w Jedwabnem mającej miejsce w czasie okupacji niemieckiej zdjęciem zamordowanych polskich żołnierzy, którzy po II wojnie światowej walczyli z komunistycznym okupantem.

Jednocześnie wydawca oświadcza, że na zdjęciu ilustrującym tekst do artykułu z dnia 18.12.2017r. pt. „Znajome twarze” (hiszp.:„Rostros familiares”) przedstawieni są zamordowani polscy żołnierze, którzy po zakończeniu II wojny światowej podjęli heroiczny, samotny opór przeciw sowietyzacji Polski i na skutek tej nierównej walki, ponieśli śmierć.”

  1. Fundacja Reduta Dobrego Imienia uważa, że taka manipulacja zdjęciem i podpisem oraz przedstawienie egzekucji żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego, jako rzekomej egzekucji w Jedwabnem (lub jako wyraz polskiego antysemityzmu – polskich “pogromów”) jest naruszeniem dobrego imienia Narodu Polskiego (i każdego Polaka, w tym w szczególności krewnych ofiar – żołnierzy „Patrolu Tygrysa” z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza “Roja”).
  2. Pozew został złożony w Sądzie Okręgowym w Warszawie. W art. 53 q ustawy o IPN wskazuje się, że to polskie przepisy są właściwe, niezależnie od tego jakie są przepisy w sprawach o naruszenie dóbr osobistych siedziby pozwanego (np. wydawcy). Oznacza to, że sąd polski będzie procedował w tej sprawie na podstawie art. 53 q ustawy o IPN w związku z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, 933 i 1132) w zakresie ochrony dóbr osobistych.
  3. Z uwagi na fakt, że artykuł opublikowany na portalu Pagina12 rozpowszechniony był w Internecie (a zatem poprzez stronę internetową dostępny był w Polsce, gdzie zapoznano się z jego treścią) w świetle art. 35 kodeksu postępowania cywilnego i w świetle najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego, w sytuacji gdy tekst jest dostępny na terenie Polski (poprzez witrynę internetową), istnieje możliwość pozywania przed polskim sądem.
  4. Nie można mówić w tym przypadku o cenzurze – tekst wraz ze zdjęciem był i jest nadal dostępny w internecie, zaś cenzura polega na tym, by pewnych treści nie udostępniać i w ogóle nie publikować.
  5. Nie można czynić jakiegokolwiek zarzutu wobec podmiotu, który chce ochrony swoich praw, lub ochrony dobrego imienia Narodu Polskiego (do czego jest uprawniony na mocy ustawy o IPN).
  6. Reduta ma (od dnia 1.03.2018r.) możliwość występowania na drogę sądową w imieniu obrony dobrego imienia Narodu Polskiego. Warto podkreślić, że nie jest to jakiekolwiek „działanie wstecz” prawa, tylko korzystanie z uregulowań, które obowiązują od dnia 1.03.2018r. Należy również podkreślić, że każdy, kogo dobre imię zostało naruszone może w każdym czasie – co do zasady – występować na drogę powództwa cywilnego. Przedawnienie (w kwestii ochrony dóbr osobistych) dotyczy jedynie roszczeń majątkowych i wynosi 3 lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (np. od daty publikacji materiału). Roszczenie niemajątkowe (takie, którego domaga się RDI) co do zasady nie przedawnia się. Stąd też nie mogło dojść do „działania prawa wstecz”.
  7. W tej sprawie w redakcji Pagina12 interweniowało wielu Polaków oraz Ambasada Polska w Argentynie. Zdjęcie nie zostało jednak zmienione.

 

Pozew przeciwko Pagina12 w obronie Żołnierzy Wyklętych

Marzec 2, 2018

Reduta Dobrego Imienia złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko argentyńskiemu dziennikowi internetowemu Pagina12. Redakcja w artykule o zbrodni w Jedwabnem wykorzystała zdjęcie pomordowanych polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego, tzw. Żołnierzy Wyklętych.

Na łamach Pagina12, która jest poczytnym centorolewicowym dziennikiem w Argentynie, w artykule pt. „Znajome twarze” (hiszp.: „Rostros familiares”) autorstwa Federico Pavlovsky z dnia 18 grudnia 2017r. opowiadającym o zbrodni w Jedwabnem, wykorzystano jako ilustrację pośmiertne zdjęcie grupy Żołnierzy Wyklętych. Fotografia została wykonana przez UB i przedstawia żołnierzy z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Tygrysa”), poległych 25 lutego 1950r. Na zdjęciu są Ildefons Żbikowski „Tygrys”, Józef Niski „Brzoza”, Henryk Niedziałkowski „Huragan” i Władysław Bukowski „Zapora”.

Połączenie tych dwóch wątków: informacji o zbrodni na Żydach w Jedwabnem w czasie okupacji niemieckiej oraz przedstawienie poległych żołnierzy podziemia niepodległościowego jest manipulacją, działaniem na szkodę narodu polskiego i naruszeniem dobrego imienia polskich żołnierzy. To celowe nadużycie, które ma potwierdzić i utwierdzić w czytelnikach polski antysemityzm.

Redakcja bezrefleksyjnie i celowo połączyła dwa okresy historyczne: II wojnę światową (Jedwabne – 1941r.) i czasy komunistyczne (fotografia pochodzi z 1950r.).

Wydawca dokonując takiego zestawienia wykazał się ogromną ignorancją historyczną, za którą powinien oficjalnie przeprosić wszystkich Polaków.

Pozew został złożony przez Redutę Dobrego Imienia, organizację która statutowo zajmuje się troską o dobre imię Polski i dba o prawdę historyczną m.in. w mediach polskich i zagranicznych.

– Jest to pierwszy proces w którym korzystamy z nowego prawa, jakie wynika z nowelizacji ustawy o IPN. Ustawa, która wczoraj weszła w życie, uprawnia organizacje zajmujące się obroną dobrego imienia Polski, czyli takie jak Reduta Dobrego Imienia, do występowania w sprawach sądowych jako Powód. Świadkowie wydarzeń nieuchronnie odchodzą, teraz także my jako organizacja możemy wystąpić z pozwem sądowym przeciwko oszczerstwom historycznym. I tak właśnie zrobiliśmy w tym przypadku – mówi Mira Wszelaka, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Sprawę prowadzi kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa.

1 marca

Marzec 1, 2018

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zachęcamy do udziału w różnych uroczystościach organizowanych z tej okazji.

 

Polecamy także krótki film przygotowany przez Instytut Pamięci Narodowej:

Interwencja w sprawie listu nauczycieli Wielokulturowego Liceum Humanistycznego

Luty 26, 2018

W odpowiedzi na fałszerstwa zawarte w liście dwóch nauczycieli Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie – Pana Sebastiana Matuszewskiego oraz dr hab. Piotra Laskowskiego przesłaliśmy pismo do dyrektora szkoły oraz do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Szanowna Pani
Dyrektor
Anna Blumsztajn
Wielokulturowe Liceum Humanistyczne im. Jacka Kuronia

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom, która zajmuje się m.in. dbaniem o prawdę w mediach polskich i zagranicznych zwraca uwagę na liczne kłamstwa, błędy i przeinaczenia historyczne zawarte w liście otwartym jaki przygotowali i opublikowali nauczyciele z Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia – Panowie Sebastian Matuszewski oraz dr hab. Piotr Laskowski.

Nie zgadzamy się z główną tezą listu, jakoby Naród odpowiadał za większość zbrodni tego świata. Z podobnych założeń co autorzy listu wyszli niejaki Karol Marks i Fryderyk Engels, twórcy komunizmu. Dla tych dwóch twórców ideologii komunistycznej państwa narodowe są całym złem, więc należy je zlikwidować. Próby wcielenia tego planu w życie zaowocowały 94 milionami ofiar, więcej niż innego lewicowego obłędu, jakim był narodowy socjalizm.

List tych dwóch nauczycieli do uczniów jest swoistym manifestem komunistycznym, wzorowanym na tego typu odezwach.

Już na samym początku, autorzy listu posłużyli się niedopowiedzeniem świadomie wprowadzając w błąd czytelników listu. Autorzy przytoczyli treść nowelizacji ustawy IPN pomijając kluczowe dla ustawy słowa, że „Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi…”. W liście odnajdziemy tylko dalszy ciąg „kto przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu współodpowiedzialność za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne, podlega karze.” Panowie Sebastian Matuszewski oraz Piotr Laskowski zapowiedzieli: „Będziemy tu, a także będziemy w przyszłości, łamać to prawo.” Czyżby chcieli w ten sposób dać przyzwolenie m.in. swoim uczniom do łamania prawa Rzeczypospolitej Polskiej?

Autorzy w swoich dywagacjach poruszają także kwestię związaną ze sformułowaniem naród. Po wywodzie filozoficznym w liście znajdziemy ciekawą tezę: „Pojęcie <<naród polski>> i instytucje państwa polskiego (a także wszystkie inne <<narody>> i inne państwa) są współodpowiedzialne za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne”. Jeżeli autorzy posiadają taką wiedzę to zgodnie z art. 304 § 1. Kodeksu Postępowania Karnego powinni niezwłocznie zgłosić się do prokuratury. Co więcej ustawodawca w art. 118. Kodeksu Karnego wyjaśnia przypadki, w których istnieje bezwzględny obowiązek zawiadamiania organów ścigania pod groźbą orzeczenia kary do lat 3 za ukrycie wiedzy o nim w tym przypadku. Mowa o eksterminacji ludności ze względu na przynależność narodową, etniczną, rasową, polityczną, wyznaniową lub światopoglądową.

Autorzy zrównali instytucję państwa narodowego z państwem policyjnym. W opinii nauczycieli państwo narodowe wykorzystuje pojęcie narodu aby funkcjonariusze państwa narodowego mogli sprawować kontrolę nad życiem swych poddanych i wystawiać na śmierć ludzi, których wyklucza. Tymczasem prawo narodu do samostanowienia, jest prawem człowieka, zagwarantowanym przez Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.

Chcemy odnieść się także do zarzutów dotyczących Zbąszynia. Według autorów listu to „państwo polskie – II Rzeczpospolita – zorganizowało w roku 1938 obóz w Zbąszyniu, w którym uwięziło kilka tysięcy swoich żydowskich obywateli i obywatelek pozbawionych w ekspresowym tempie obywatelstwa przez polski parlament i wygnanych z Niemiec przez hitlerowskie władze”. Tymczasem prawda jest inna. W ramach Polenaktion tzw. Akcji Polskiej, w nocy z 27 na 28 października 1938 r. Niemcy deportowali do Polski 17 tysięcy Żydów z polskim obywatelstwem. Było to szczególnie okrutne, ponieważ mieszkających w Niemczech Żydów wsadzano do zaplombowanych pociągów, by następnie w eskorcie wojska przewieźć na tereny Polski. Tym sposobem w Zbąszyniu znalazło się ok. 9 tysięcy Żydów, którzy nie byli obywatelami Polski lecz Niemiec. Polacy jednak pomogli żydowskim przesiedleńcom przebywającym w obozie przejściowym. Mieszkańcy Zbąszynia zorganizowali dwa ambulatoria, szpital, polowe kuchnie oraz stołówki, chorych przewieziono do okolicznych szpitali. Uchodźców zakwaterowano, gdzie tylko się dało. Część z nich przejęła gmina żydowska. Kilkadziesiąt osób zamieszkało w młynie braci Grzybowskich, zbąszyńskich Żydów, a kilkuset tłoczyło się w koszarach Pułku Strzelców Wielkopolskich. Krewni i znajomi z całej Polski przyjeżdżali odbierać swoich bliskich. Pomocy udzielał także Polski Czerwony Krzyż, a w Warszawie powstał komitet pomocy uchodźcom, którego ekspozytura działała w Zbąszyniu. Wsparcia udzielał także amerykański JOINT (American Jewish Joint Distribution Committee) pod kierownictwem Emanuela Ringelbluma. Kwitło obozowe życie. Założono nawet żydowski klub piłkarski, który rozegrał mecz z drużyną Obra Zbąszyń. Ostatni uchodźcy opuścili Zbąszyń przed 1 IX 1939.

Nauczyciele oskarżają rząd w Londynie funkcjonujący od czerwca 1940 że do czerwca 1942 roku nie potępiło zbrodni na Żydach. Dzisiaj już wiemy, że Polska była instrumentem w rękach aliantów i była „rozgrywana” przez swoich „sojuszników”. Nie można mieć pretensji do rządu, który był na uchodźstwie i nie miał pełnej władzy. Kraj był pod okupacją. Nie można pomijać i zapominać o bohaterach, którzy informowali aliantów o eksterminacji ludności żydowskiej. Raporty Jan Karskiego, czy Witolda Pileckiego pozostały bez echa. Skala ludobójstwa dokonywana przez Niemców była tak ogromna i nieprawdopodobna, że nie chciano wierzyć w te doniesienia.

W dalszej części listu, by potwierdzić polską bezczynność i bierność wobec Zagłady przywołano postać Szmula Zygielbojma. Dla autorów listu oraz ich intencji – bardzo niefortunnie. Otóż Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo w proteście przeciw bezczynności wobec ludobójstwa Żydów a nie wobec tego co sugerują autorzy listu bezczynności i bierności polskich władz na uchodźstwie.

Przypominamy, że Szmul Zygielbojm był od 1942 członkiem Rady Narodowej (sic!) Rzeczpospolitej Polskiej w Londynie. Działając w Radzie, przekazywał informacje o trwającym w Polsce Holokauście. Jak to dokładnie działało? Dostawał informacje od kierownictwa Bundu (Powszechnego Żydowskiego Związku Robotniczego) i Żydowskiego Komitetu Narodowego, które następnie przekazywał Światowemu Kongresowi Żydów i Amerykańskiemu Kongresowi Żydowskiemu, licząc na wykorzystanie wpływów i środków finansowych obu potężnych organizacji, w celu wywarcia nacisku na rządy alianckie i skłonienie ich do pomocy polskim Żydom. Efektów tych działań nie było widać. Alianci nie chcieli uwierzyć w doniesienia z okupowanej Polski. Zygielbojm wysyłał także listy do prezydenta USA, Roosevelta, przemawiał na antenie radia BBC. Po upadku powstania w getcie warszawskim popełnił w Londynie samobójstwo przez otrucie się gazem w proteście przeciw bezczynności aliantów wobec ludobójstwa Żydów.

W dalszej części listu autorzy oskarżają rządzących, że używają pojęcia narodu, by oferować fałszywą „dumę”, fałszywą wspólnotę i fałszywą „ochronę”. Tymczasem podobny zarzut można skierować w stronę autorów listu, którzy używają pojęcia narodu by oferować fałszywy wstyd, fałszywą atomizację oraz fałszywe poczucie zagrożenia.

Wzywamy dyrekcję szkoły do przeprowadzenia lekcji historii z omawianego zakresu z udziałem historyków Instytutu Pamięci Narodowej oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec nauczycieli – autorów listu, którzy fałszywy i zmanipulowany obraz historii przekazują nie tylko uczniom w Państwa szkole, ale także opinii publicznej.

Reduta Dobrego Imienia
Polska Liga przeciw Zniesławieniom

Zareagowaliśmy także we francuskich mediach m.in. w Liberation, które powieliły kłamliwy manifest nauczycieli. Czekamy na odpowiedź. Będziemy śledzić rozwój sytuacji.

Interwencja wobec gazety Washington Times, użytej tam grafiki i tekstu rabina Menachema Levine

Luty 24, 2018

Podjęliśmy interwencję wobec artykułu Rabina Menachema Levine i antypolskiej grafiki w amerykańskiej gazecie The Washington Times. Artykuł ukazał się 20.02.2018 r. Wysłaliśmy do redakcji poniższy list.

Z oburzeniem przeczytaliśmy artykuł  pt. „Why Poland’s new Holocaust law is a mockery”, którego autorem jest rabin Menachem Levine na łamach The Washington Times, dostępny pod adresem: https://www.washingtontimes.com/news/2018/feb/20/why-polands-new-holocaust-law-is-a-mockery/

Zarówno artykuł jak i grafika, która go ilustruje, obrażają uczucia narodu polskiego, a jego główne tezy są kłamliwe.

Szczególnie skandaliczna jest grafika ilustrująca felieton, czyli połączenie flagi Polski ze swastyką. Jak szanująca się gazeta może sobie pozwolić na wykorzystywanie w ten sposób barw narodowych i godła narodowego jakiegokolwiek kraju? Barwom narodowym należy się cześć i szacunek. Amerykanie chyba o tym wiedzą najlepiej, to Wy dla wielu narodów jesteście przykładem w jaki sposób szanować barwy narodowe. Tymczasem państwa wątpliwej wartości artystycznej grafika jest jawnym atakiem wymierzonym w Polskę, Polaków i naszą historię. Wielu Polaków oddało życie za te symbole narodowe, walcząc do ostatniej kropli krwi m.in. w czasie II wojny światowej „za wolność naszą i waszą”. Niech Państwo pamiętają, że Polacy walczyli z niemieckim okupantem nie tylko za swoją Ojczyznę, ale także wyzwalali inne kraje europejskie. Tym poległym w walce bohaterom należy się szacunek i honor, bowiem ich ofiara przyczyniła się do wyzwolenia Europy. Niestety Polska nie odzyskała wolności, bowiem zdrada Aliantów w Jałcie w 1945 r. sprowadziła na nas kilkudziesięcioletnią okupację Sowiecką.

Z kolei autor artykułu rabin Menachem Levine oskarża Polskę o wielowiekowy antysemityzm, a główny wniosek płynący z jego lektury to oskarżenie, że Polacy pod okupacją niemiecką byli wytrwałymi współpracownikami III Rzeszy Niemieckiej w Holokauście. To niczym nie potwierdzone kłamstwo!

Rabin wykazuje się nieznajomością realiów historycznych lub udaje, że ich nie zna. Zastanawia się nad tym dlaczego większość obozów śmierci zostało wybudowanych na polskiej ziemi i udziela szokującej odpowiedzi. Otóż Niemcy mieli według rabina być przekonani, że „Polacy nie będą protestować przeciw obozom śmierci dla Żydów na ich ziemi”. To niewiarygodne zdanie, zakłada, że Polacy mieli cokolwiek do powiedzenia pod brutalną okupacją niemiecką. Prawda jest taka, że w ideologii Hitlera, Polacy tak samo jak Żydzi, byli traktowani jako podludzie („Untermensch”) i podobnie jak Żydzi mieli zostać całkowicie zgładzeni.

Lektura skandalicznego tekstu rabina Levine’a sugeruje, że decyzje okupanta, np. o utworzeniu „granatowej” policji, wynikały z liczenia Niemiec na polski, rzekomo wielowiekowy antysemityzm. Gdyby tak jednak było, to “granatowa policja” musiałaby być używana np. do ochrony gett żydowskich i obozów śmierci. Tymczasem choć w takich miejscach zazwyczaj nie byli zatrudniani etniczni Niemcy tylko inne narodowości, to nigdy nie byli to etniczni Polacy. W gettach zawsze zatrudniani byli Żydzi – Ordnungsdienst, or OD.

Rabin stawia tezę, że Polska była krajem, który pozwolił na zorganizowanie Holocaustu i w nim pomagał. Jak krótka jest pamięć niektórych narodów, a wiedza historyczna znikoma! W wyniku agresji niemiecko-sowieckiej z 1939 roku Polska została po raz kolejny w swych dziejach wymazana z mapy Europy, jej instytucje państwowe przestały istnieć, a pełną władzę i kontrolę nad życiem ludności przejęli okupanci. Rząd polski na uchodźstwie, Polskie Państwo Podziemne, a także tysiące Polaków było zaangażowanych w pomoc Żydom w czasie II wojny światowej. Przypomnijmy: Polacy nigdy nie mieli obowiązku ratowania Żydów. Ratowali Polaków, także tych żydowskiego pochodzenia. Każdego kto pomagał Polakom żydowskiego pochodzenia, bądź Żydom innej narodowości czekała kara śmierci. Za jakąkolwiek pomoc Żydom rozstrzeliwany był nie tylko pomagający, ale też cała jego rodzina, sąsiedzi, wieś.

Artykuł, którego autorem jest rabin Menachem Levine, znieważa dobre imię Polski i Polaków. Nie godzimy się na tego rodzaju propagandę w służbie kłamstwa.

W imieniu wszystkich Polaków jako Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom żądamy od The Washington Times przeprosin za publicznie i celowe znieważenie polskich barw narodowych i Orła Białego. Autora tekstu Rabina Menachema Levine wzywamy do odwołania oszczerstw zarówno na łamach gazety jak i w gminie żydowskiej, w której jest nauczycielem.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

TEKST W JĘZYKU ANGIELSKIM

It is with indignation that we read in The Washington Times your article “Why Poland’s new Holocaust law is a mockery”, written by Rabbi Menachem Levine.
 
Both the article and the associated artwork offend the feelings of the Polish nation, and the theses of the article are false.
 
Particularly odious is the artwork – the Polish flag, juxtaposed with the swastika. How could a respectable paper allow this rude desecration of the flag or other such national symbols of another nation? Such symbols call for respect and reverence. Americans should know it best. They are a perfect example of how to honour the flag.
 
Your artwork is a crude and blatant assault on Poland, the Polish nation, and Polish history. Many Poles gave their lives for these national symbols, fighting “for our freedom and yours”. You should remember, that Poles fought against the German occupiers not only for their own motherland but liberated other European nations as well. These fallen in battle heroes deserve respect and honor because their sacrifice contributed to the liberation of Europe. Unfortunately, Poland itself did not regain its independence then, because of the Allies’ betrayal in Yalta in 1945, which brought upon us nearly half a century of Soviet occupation.
 
The Rabbi’s article accuses Poland of centuries of anti-Semitism, and his principle thesis is the accusation, according to which the Poles under the German occupation were staunch collaborators of the Third Reich in the Holocaust. This is a baseless lie!
 
The Rabbi demonstrates either his ignorance of the historical realities or pretends, that he is unaware of the facts. He asks himself, why the majority of the death camps were built on the Polish soil and offers a shocking answer: the Germans believed, that the Polish population will not protest against it. This claim assumes, that the Germans were concerned or interested in what the Poles’ opinion is. The fact is that Poles, according to the Nazi ideology, were as sub-human as the Jews and were next to be exterminated.
 
The article suggests, that in creating the “Blue Police” Germans were counting on the eternal Polish anti-Semitism.
 
If that were the case, the “Blue Police” would have been used in the Ghettos, in the death camps and in other such situations, where non-German ethnic police or other paramilitary units were routinely employed (for instance, the Jewish police in the Ghettos – ordnungsdienst, or OD). However, the “Blue Police” was not used in this way.
 
In any case, the Blue Police were formed without any regard to what Poles might have thought about Jews.
 
According to the Rabbi, Poland was a country, which allowed the Holocaust to take place on its territory, and collaborated in it. How short is the memory of some nations, and how common is their ignorance of history? Subsequent to the German-Soviet aggression, in 1939 Poland had been erased from the map of Europe (for the second time in history), its institutions obliterated, and the full control over its population taken over by the invaders. In spite of this, the Polish Government in Exile, the Polish Underground, and thousands of ordinary Poles began saving Jews from annihilation. Let us remember: Poles did not have an obligation to save Jews, for which the penalty was death. Anyone caught helping Jews risked not only his life but also the lives of his family, sometimes even his neighbours.
 
The article by Menachem Levine offends the good name of Poland and the Polish society. We do not accept this sort of false propaganda.
 
In the name of all Poles, we demand an apology from The Washington Times for the public and intentional dishonoring of the Polish national colours and symbols. As well, we demand, that Rabbi Levine revoke this slander from your paper and rescind it before his Jewish congregation, where he is a teacher.
 
Polish League Against Defamation

Stanowisko Reduty Dobrego Imienia w sprawie słów Premiera wygłoszonych na konferencji w Monachium

Luty 22, 2018

W związku z licznymi zmanipulowanymi komentarzami, jakie pojawiły się w prasie zagranicznej po słowach Premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedzianych w trakcie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium (17.02.2018), publikujemy poniżej stanowisko jakie wysłaliśmy do mediów poruszających ten temat.

Prosimy o wykorzystanie tego tekstu lub wybranych fragmentów i samodzielne wysyłanie do mediów, publikowanie pod artykułami w formie komentarzy, powielanie w swoich środowiskach.


Stanowisko Reduty Dobrego Imienia w sprawie słów Premiera wygłoszonych na konferencji w Monachium

Holokaust to ludobójstwo zorganizowane i przeprowadzone przez III Rzeszę Niemiecką w czasie II wojny światowej, w wyniku którego straciło życie ok. 6 mln Żydów z całej Europy, a w tym ok. 3 mln obywateli Polski. Tego podstawowego faktu nie należy nigdy zapominać.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom stoi na stanowisku, że prawda historyczna powinna stać się podstawą do budowania tożsamości i odpowiedzialnego kształtowania przyszłości. W kontekście historii Zagłady Żydów, jest rzeczą konieczną, by nie doprowadzić do pomieszania sprawców z ofiarami niemieckiej nazistowskiej zbrodni. Stąd wynika m.in. prowadzona przez nas walka z nadużywaniem fałszywego sformułowania „polskie obozy śmierci”.

Mamy świadomość, że historia w ogóle, a zwłaszcza historia II wojny światowej nie jest czarno-biała. W czasie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium premier Polski Mateusz Morawiecki potwierdził, że nie będzie karane stwierdzenie, iż istnieli indywidualni „polscy sprawcy”, pomagający Niemcom w popełnianiu zbrodni Holokaustu. Ważne, by pamiętać o tym, że poszczególne jednostki w warunkach okupacji niemieckiej były, bez względu na ich narodowość, pomocnym narzędziem niemieckich sprawców Zagłady. Stąd oprócz „polskich sprawców”, szef polskiego rządu wymienił zgodnie z prawdą także sprawców rosyjskich, ukraińskich i żydowskich.

Jeśli dyskusja o historii nie ma być jałowa, musimy przyznać, że niestety w czasie II wojny światowej w każdym społeczeństwie, w każdym narodzie, zdarzały się zachowania niegodne, a nawet zbrodnicze. Nie zmienia to jednak faktu, że podział ról w czasie brutalnej okupacji niemieckiej na ziemiach polskich był jasny: to Niemcy byli twórcami przedsięwzięcia jakim był Holokaust i to oni byli jego sprawcami, korzystając dzięki terrorowi z „pomocy” jednostek wielu narodów europejskich. Po stronie ofiar terroru niemieckiego byli Żydzi i Polacy.

Margines ludności polskiej czy żydowskiej w warunkach bezwzględnego terroru został wykorzystany przez III Rzeszę np. jako formacje policyjne, takie jak stworzona spośród Polaków „granatowa” policja, czy działająca w gettach, żydowska Jüdischer Ordnungsdienst. Żydowski ruch oporu w gettach i Polskie Państwo Podziemne w miarę swych możliwości na zdemoralizowanych funkcjonariuszach tych formacji, a także innych donosicielach i kolaborantach wykonywały wyroki śmierci. To świadczy najlepiej jak naród polski i żydowski podchodził do ludzi, którzy z różnych powodów przechodzili na stronę niemieckich oprawców.

Chcemy, aby w Polsce i poza jej granicami mówiono o historii naszego narodu w sposób prawdziwy i obiektywny. Zapewne takie same życzenia wyraża naród żydowski. Jeśli chcemy poznać prawdę o przeszłości, musimy pamiętać zarówno momenty godne chwały, jak i te, które zasługują na potępienie.

Podstawowe fakty nie mogą jednak ulec zatarciu. Zamieszanie związane z nowelizacją ustawy o IPN pokazuje, że nigdy dość przypominania, iż to Niemcy były państwem, które zorganizowało Holokaust na Żydach i zbrodnie na Polakach. Próba zamiany ról to niedopuszczalny rewizjonizm historyczny.

Przypominamy:

1. Polska była pierwszą i jedną z największych ofiar drugiej wojny światowej.
2. Obozy zagłady, w których wymordowano kilka milionów ludzi, nie były polskie. Były to niemieckie (nazistowskie) obozy na terytorium Polski okupowanej przez hitlerowskie Niemcy.
3. Polacy jako pierwsi alarmowali europejskich i amerykańskich przywódców o Holokauście.
4. Polska nigdy nie kolaborowała z hitlerowskimi Niemcami.
5. Polska była jednym z nielicznych krajów okupowanej Europy, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci.
6. Setki tysięcy Polaków z narażeniem własnego życia pomagały Żydom przetrwać wojnę i Holokaust.
7. Polacy stanowią największą grupę w gronie „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”, czyli obywateli różnych państw, którzy ratowali Żydów w czasie Holokaustu.
8. Podobnie jak w innych państwach, także w okupowanej Polsce zdarzały się w czasie wojny przypadki haniebnych zachowań wobec Żydów – był to jednak margines w skali całego społeczeństwa.
9. W czasie wojny dokonywane były masowe egzekucje ludności polskiej, zwłaszcza polskiej inteligencji i elit politycznych, gospodarczych, kulturalnych itp.
10. W okresie powojennym pojawiły się próby fałszowania historii Holokaustu, w tym stosunku Polaków do Żydów w czasie wojny.
11. Od wielu lat publicznie używane są określenia „polskie obozy śmierci”, co jest fałszowaniem historii, w tym pamięci o Holokauście.
12. Na początku lutego 2018 r. najważniejsi niemieccy politycy kilkakrotnie publicznie przyznali, że pełną odpowiedzialność za Holokaust ponoszą Niemcy.

Tekst stanowiska w języku angielskim

Antypolski film z USA jest prowokacją

Luty 21, 2018

Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia filmu „I will go to jail” (pójdę do więzienia) przygotowanego przez amerykańską Fundację Ruderman Family Foundation. Spot jest częścią kampanii skierowanej przeciwko Polsce, polegającej na zbieraniu podpisów pod petycją wzywającą USA do zawieszenia stosunków z Polską do czasu odrzucenia ustawy o IPN.

Według potwierdzonych przez nas informacji, film jest skierowany głównie do Polonii w USA, Wielkiej Brytanii, Izraelu oraz do mieszkańców Polski.

Pojawienie się tego filmu odczytujemy jako jawną prowokację, najprawdopodobniej z inspiracji rosyjskiej. W związku z tym, nie będziemy podejmować żadnej interwencji.