Sukces! Onet.pl przegrał sprawę i musi przeprosić!

Grudzień 21, 2017

Sąd nakazał by portal Onet.pl przez miesiąc, w ramce ¼ ekranu na stronie głównej portalu opublikował przeprosiny za użycie zdjęcia Polek prowadzonych na egzekucję w Palmirach do zilustrowania artykułu o romansach Polek z Niemcami i prostytucji w czasie II wojny światowej. Dodatkowo Onet ma zapłacić także 50 tys. odszkodowania.

W czwartek, 21 grudnia w sądzie Okręgowym w Krakowie zakończyła się tocząca się od kwietnia 2016 rozprawa Krystiana Brodackiego przeciwko portalowi Onet.pl. Proces wytoczony z inicjatywy Reduty Dobrego Imienia dotyczył publikacji zdjęcia kobiet prowadzonych na egzekucję jako ilustracji artykułu o romansach Polek z Niemcami, rzekomej „prostytucji bytowej” czy „kolaboracji leżącej”. Krystian Brodacki rozpoznał na zdjęciu swoją matkę, ma to zdjęcie też w domowym archiwum. Matka osierociła go gdy miał zaledwie 2 lata.

– Podjęliśmy wraz p. Krystianem Brodackim działania prawne, ponieważ w tym wypadku zostało naruszone nie tylko dobre imię rodziny p. Marii Brodackiej, ale również dobre imię wszystkich zamordowanych Polek, w obronie których – również – występował p. Brodacki. Zostało naruszone dobro osobiste w postaci tożsamości narodowej – przypisano rzeczy haniebne polskim bohaterkom. Takie sytuacje nie mogą się powtarzać. W tej sprawie nie jest decydujące czy na tym zdjęciu faktycznie była matka Krystiana Brodackiego, chodzi o sam symbol polskich bohaterek – mówi Mira Wszelaka, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Sąd uznał działania Onet za przejaw rażącej niedbałości dziennikarskiej. Podkreślił także, że osoby rozstrzeliwane w Palmirach to elita intelektualna Polski, która stawiała opór okupantowi. Taką kobietą była także Maria Brodacka, matka p. Krystiana, która ryzykując własnym życiem, pomagała innym.

Onet ma opublikować przeprosiny w terminie 7 dni na głównej stronie portalu onet.pl, na 1/4 ekranu. Przeprosiny mają być widoczne przez 1 miesiąc. Onet.pl ma także ponieść koszty sądowe procesu (3 tys. zł) oraz zapłacić 50 tys. zł odszkodowania panu Krystianowi Brodackiemu z przeznaczeniem na cele społeczne.

– Złożymy apelację o podwyższenie kwoty zadośćuczynienia, choć w kwestii przeprosin wyrok jest dla nas satysfakcjonujący. Wnioskowaliśmy o 150 tys. zł. Niewątpliwym sukcesem tego procesu jest to, że po raz pierwszy sąd uznał, że za naruszenie naszej tożsamości narodowej należy się zadośćuczynienie. To otwiera nam nowe możliwości działania przy sprawach, w których naruszane jest dobre imię Polski i Polaków – mówi mec. Monika Brzozowska-Pasieka, reprezentująca p. Brodackiego.

 

Reduta Dobrego Imienia udowadnia uporczywość szkalowania Polski przez Haaretz

Grudzień 19, 2017

Polski sąd uznał się właściwym do rozpatrywania sprawy przeciwko izraelskiemu dziennikowi Haaretz, jednak potrzebował więcej dowodów, żeby zająć się sprawą. Reduta przygotowała dokumentację uzasadniającą konieczność wszczęcia postępowania sądowego.

W lipcu 2017 r. na łamach izraelskiego dziennika Haaretz opublikowano artykuł „Trump just made it harder to ‘come out’ as Jewish in Poland”, w którym zawarto nieprawdziwe informacje o rzekomej współodpowiedzialności Polaków za niemieckie zbrodnie Holocaustu podczas II wojny światowej. Reduta Dobrego Imienia wszczęła postępowanie sądowe.

Sąd I instancji, rozpatrując pierwszy wniosek o zabezpieczenie, początkowo go odrzucił. Wówczas Reduta Dobrego Imienia złożyła zażalenie. W międzyczasie najnowsze uchwały Sądu Najwyższego z 15 grudnia 2017 r. potwierdziły, że sąd w Polsce może rozpoznawać sprawy, w których występuje tzw. wielomiejscowość. Oznacza to, że jeśli sprawca siedząc przed komputerem np. w USA, Francji, Izraelu czy Niemczech obraża Polaków, to poszkodowani Polacy mają prawo dochodzić sprawiedliwości przed polskim sądem.

– Przykład Haaretz to pierwsza sprawa, w której Sąd Apelacyjny uznał, że pozywać przed polski sąd możemy zarówno obywateli państw Unii Europejskiej, ale także obywateli państw spoza wspólnoty. Ma to duże znaczenie np. przy sprawach związanych z podmiotami mającymi swoją siedzibę w Izraelu, Kanadzie czy USA. Sąd Okręgowy, związany konkluzjami Sądu II instancji, uznał ostatecznie jurysdykcję polską – mówi mec. Monika Brzozowska – Pasieka.

Sąd I instancji ostatecznie oddalił wniosek pozwu przeciwko Haaretz Daily Newspaper z uwagi na incydentalność zachowania. Wobec takiego stanowiska Sądu, Reduta Dobrego Imienia złożyła zażalenie na postanowienie o oddalenie wniosku.

– Przygotowaliśmy dodatkowe argumenty, wyjaśniające że Haaretz już nie pierwszy raz kwestionuje prawdę historyczną i przedstawia Polskę w niekorzystnym świetle. Zebraliśmy i przedstawiliśmy sądowi kilka artykułów potwierdzających manipulacje tej gazety i próby dyskredytacji naszego wizerunku – mówi Mira Wszelaka, Prezes Reduty Dobrego Imienia.

Haaretz w swoich artykułach krytykuje plany kar za kłamstwo oświęcimskie; oskarża polski rząd o próby wybielania historii; nieprzychylnie odnosi się do prezentowania Polski głównie jako ofiary Niemiec i Rosji; bazuje wciąż na autorytetach skompromitowanego już J.T. Grossa i Jana Grabowskiego; podał nieprawdziwą liczbę zamordowanych Żydów w Jedwabnem, dawno obaloną przez IPN; sugeruje, że polskie prześladowania, zdrady i mordy na Żydach liczone w tysiącach ofiar miały być dokonywane nie tylko w trakcie okupacji niemieckiej, po niej, ale też przed; Jedwabne i pogrom kielecki przedstawia jako główne dowody na polski antysemityzm zakorzeniony od dawna, Haaretz nie ukazuje jednak skomplikowania tych wydarzeń tylko głosi ich wykrzywiony obraz; tworzy obraz Polski antysemickiej, zamkniętej, ksenofobicznej; oskarża Polskę o brak dołączenia do powstania w getcie, sugerując tym samym antysemityzm i celowe pozostawienie bohaterskich Żydów na rzeź. Stosowne artykuły zostały dołączone do zażalenia na postanowienie sądu.

Onet.pl – w grudniu zapadnie wyrok!

Grudzień 9, 2017

W ocenie wydawcy portalu onet.pl zdjęcie Polek prowadzonych grupowo na egzekucję w Palmirach przez uzbrojonych żołnierzy niemieckich mogło ilustrować romanse Polek z Niemcami. Zdjęcie zostało usunięte z głównej strony serwisu po upływie ok. dwóch godzin, bo miało zbyt niską klikalność! Wyrok zapadnie 21 grudnia.

Sprawa znalazła swój finał w sądzie na skutek publikacji wspomnianego zdjęcia Polek prowadzonych na egzekucję w Palmirach, którym portal onet.pl zilustrował artykuł o prostytucji Polek z Niemcami w trakcie wojny. Proces wytoczył Krystian Brodacki, którego matka Maria dzielna konspiratorka Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej została rozstrzelana przez Niemców w Palmirach wiosną 1940 r. za pomoc w ucieczce żydowskiemu oficerowi odpowiedzialnemu w organizacji za akcje bojowe. Z kolei ojciec zmarł wcześniej na skutek ran odniesionych w obronie Warszawy. Krystian Brodacki jako 2,5 letnie dziecko został sierotą.

– Dla mnie to jedyne zdjęcie jakie zachowało się z egzekucji w Palmirach jest relikwią. Z przekazów mojej nieżyjącej ciotki wynikało, że osobą na drugim planie tego zdjęcia w długim ciemnym płaszczu jest moja matka. Z taką świadomością żyłem od ok. 12 roku życia. Niezależnie od tego czy jest na nim faktycznie moja matka, to widzę tę sprawę szerzej i staję w obronie nie tylko mojej matki, ale także wszystkich bohaterskich kobiet rozstrzelanych w Palmirach. Niewykluczone, że onet opublikował to zdjęcie specjalnie. Jego współwłaścicielem są Niemcy, którzy uprawiają nową politykę historyczną – mówił podczas rozprawy Krystian Brodacki.

Jego zdaniem onet nie tylko powinien przeprosić na stronie głównej portalu w bardzo widocznym miejscu, ale także ponieść karę finansową. Krystian Brodacki żąda 150 tys. zł na cele społeczne, przy czym połowę tej kwoty chce przekazać na budowę pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 r.

Z kolei jak zeznała Magdalena Kołodziej, wydawca onet.pl tego dnia zaakceptowała trzy zdjęcia, które towarzyszyły artykułowi na stronie głównej. Każde było dobrane do wcześniej przygotowanego opisu. Fotoedytorka, która wybierała zdjęcia nie czytała tekstu. Artykułu nie czytała także wydawca Magdalena Kołodziej, która ostatecznie akceptowała zdjęcie. Zeznała także, że nigdy wcześniej tego zdjęcia nie widziała i nie miała świadomości co przedstawia. Dla niej były to kobiety, które idą obok niemieckich żołnierzy co pasowało do opisu o romansach. Zdjęcie z Palmir zostało usunięte z serwisu strony głównej po ok. dwóch godzinach, bo jak zeznała Magdalena Kołodziej nie cieszyło się wystarczająco dużą klikalnością.

Zdaniem Krystiana Brodackiego to wyraz niebywałej ignorancji i braku dochowania podstawowych zasad rzetelności dziennikarskiej. Już sam artykuł i sposób w jaki porusza problem prostytucji podczas wojny budzi spore wątpliwości o intencje. Padają w nim takie sformułowania jak “lżąca kolaboracja”, “prostytucja bytowa”, “dzieci Wermahtu”. Onet powinien zostać ukarany.

21 grudnia odbędzie się końcowa rozprawa i zostanie ogłoszony wyrok.

Przełomowe postanowienie sądu w sprawie The Jewish News – sąd kazał usunąć z internetu materiał szkalujący Polaków!

Grudzień 5, 2017

Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał portalowi The Jewish News usunięcie zdjęcia opatrzonego opisem, z którego wynikało, że Polacy są współwinni Holokaustu. Zdjęcie było ilustracją artykułu „Polish restitution law excludes most Holocaust survivors and heirs” opisującego wprowadzaną w Polsce ustawę reprywatyzacyjną.

Na brytyjskim portalu The Jewish News Online pod adresem http://jewishnews.timesofisrael.com/ 25 października 2017 r. ukazał się artykuł, którego wymowa jednoznacznie wskazuje na przypisywanie Polakom odpowiedzialności za Holocaust i grabież mienia ofiar II wojny światowej. Reduta Dobrego Imienia dokonała interpretacji i skierowała sprawę do sądu, ze względu na oszczercze zestawienie treści artykułu z ilustrującym je zdjęciem podpisanym: „Złote pierścionki odebrane ofiarom zbrodni obozu Buchenwald i wykorzystane na rzecz prowadzonych przez nazistów działań wojennych. Podczas Holokaustu majątek Żydów był konfiskowany, a wielu z nich nigdy nie doczekała się sprawiedliwości”. W dalszej części artykułu redaktor opisywał wprowadzaną dzisiaj w Polsce ustawę reprywatyzacyjną. Takie zestawienie materiałów jasno sugeruje, że to Polska odpowiada za grabieże mienia ofiar wojny.

– Decyzja sądu to dobra informacja, otwierająca nam drogę do kolejnych, skutecznych prawnie interwencji w zagranicznych mediach elektronicznych. Sąd podkreślił, że jeśli artykuł jest dostępny w internecie m.in. w Polsce, to mimo, że został napisany w redakcji z siedzibą za granicą, miejscem naruszenia dóbr może być także Polska i to polskie sądy mogą rozstrzygać w takich sprawach. Czyli jeśli medium internetowe funkcjonuje i jest zarejestrowane w Wielkiej Brytanii, to teksty publikowane przez to medium w Internecie, obrażać mogą mieszkańca Polski, który z kolei może pozywać zagraniczną prasę przed polskim sądem. I uzyska stosowną ochronę. Internet jest siecią globalną, więc dostępną z każdego miejsca, a artykuły w nim umieszczane mogą obrażać mieszkańców różnych krajów nie tylko tam gdzie są tworzone – mówi Mira Wszelaka, Prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom.

W dniu 30.11.2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał usunięcie ze strony internetowej spornego materiału, czyli fotografii z oburzającym podpisem. Gazeta internetowa ma na to 3 dni, ponieważ postanowienie zostało opatrzone klauzulą wykonalności.

– Jest to milowy krok w naszej walce prawnej, przeciwko przypisywaniu Polakom winy za Holokaust. Nasze postanowienie, jest pierwszym tego typu w Polsce i ma ogromne znaczenie dla publikacji w zagranicznych mediach. Zaczynamy widzieć zmiany w doktrynie a przede wszystkim w orzecznictwie w tym zakresie. Tym bardziej cieszy mnie to postanowienie, bo sąd w całości podzielił naszą argumentację, że w istocie każdy Polak może ubiegać się o ochronę dobra osobistego, w postaci tożsamości, prawa do prawdy historycznej i godności narodowej. A naruszeniem tych dóbr są publikacje wskazujące na odpowiedzialność Polaków za Holokaust. Niezwykle pozytywne jest to, że w naszych sprawach, w których bronimy dobrego imienia Polski i Polaków, od jakiegoś czasu sądy, uznają jurysdykcję polską, co oznacza, że jest już ugruntowana linia orzecznicza w tym zakresie – mówi mec. Monika Brzozowska – Pasieka, reprezentująca Wnioskodawcę w tej sprawie.

Niezwykle istotne jest to, że Sąd w postanowieniu nie wskazywał już na bliżej niezidentyfikowane „nazistowskie” obozy, ale nazywał rzecz po imieniu tj. niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne. Świadczy to o tym, że działalność edukacyjna różnych podmiotów, w tym także Reduty Dobrego Imienia zaczyna odnosić skutek i do świadomości Polaków dociera, że musimy bronić prawdy i mówić o niemieckich obozach zagłady. Należy się to przecież naszym przodkom, którzy w tych obozach ginęli z rąk Niemców – nie nazistów, a dziś są wskazywani jako mordercy z czasów II wojny światowej.

W odpowiedzi na słowa Mufftiego Ligi Muzułmańskiej

Grudzień 1, 2017

Informujemy, że w związku ze słowami Mufftiego Ligi Muzułmańskiej Nedala Abu Tabaqa przygotowaliśmy i wysłaliśmy poniższą korespondencję, prosząc jednocześnie o wyjaśniania.

Szanowny Pan
Nedal Abu Tabaqa
Muffti Ligi Muzułmańskiej

Fundacja Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom wyraża swój stanowczy sprzeciw wobec Pańskiej wypowiedzi dotyczącej sytuacji muzułmanów w Polsce wygłoszonej 29 listopada 2017 r. podczas wywiadu radiowego w programie RMF FM jaki przeprowadził dziennikarz Marcin Zaborski:

Ja nie wykluczam że za kilka, maximum za kilkanaście lat – mam nadzieję, że się będę modlić o to, by tak się nie stało – że będę musiał mieć numer. Żydzi mieli w obozach numery, ja będę miał akurat kod kreskowy
(…)
Nam przeszkadza to, że czujemy, że wracamy do tych czasów przedwojennych, gdzie dosłownie tak byli traktowani nasi starsi bracia, a więc Żydzi.

Reduta Dobrego Imienia zgodnie ze swoimi statutowymi zadaniami przeciwstawia się ksenofobii i dyskryminacji, a także nienawiści na tle rasowymi skierowanej przeciwko obywatelom Polski. Wychodząc z założenia, że Polacy są wspólnotą kulturową zbudowaną na ideach tolerancji i szacunku do każdego człowieka niezależnie od pochodzenia i wyznania, stanowczo sprzeciwiamy się aktom przemocy, agresji wobec przedstawicieli innych narodów i religii, w tym muzułmanom. Nie ma przyzwolenia na jakiekolwiek akty nienawiści na tle rasowym, religijnym do jakiegokolwiek przedstawiciela mniejszości narodowej, czy religijnej.

W świetle tego stanowczo protestujemy przeciwko wypowiedziom, w których przypisuje się Polakom atrybuty sprawców Holocaustu.

Pan jako jak członek społeczności muzułmańskiej, której przedstawiciele przy okazji każdego ataku terrorystycznego apelują o nieutożsamianie terrorystów z muzułmanami, powinien wystrzegać się krzywdzących uogólnień, gdyż nie wszyscy Polacy, którzy deklarują patriotyzm, są rasistami i ksenofobami, dokonującymi aktów nienawiści. Parafrazując pańskie stwierdzenie, że terroryzm nie zna religii, a terrorysta to terrorysta, chcemy powiedzieć – ksenofobia nie zna patriotyzmu, a rasista to rasista.

Trudno oceniać wspomniane przez Pana na falach RMF FM poczucie zagrożenia społeczności muzułmańskiej w Polsce, gdyż jest to subiektywna ocena. Nie możemy przejść natomiast obojętnie wobec tego, w jaki sposób zwraca się uwagę na problem. Poprzez sięganie po analogię do sytuacji Żydów będących ofiarami Holocaustu dokonywane jest niedopuszczalne nadużycie, które powoduje trywializację i banalizację wydarzenia nie mającego precedensu w dziejach. Sięgając tak beztrosko po porównanie z antysemityzmem do opisanych w wywiadzie napięć społecznych między przedstawicielami różnych grup, znieważa Pan pamięć milionów ofiar niemieckiego nazizmu i ich bliskich. Metoda, w której sięga się po tego rodzaju drastyczne, a przed wszystkim nieuprawione porównania, może stanowić narzędzie dziennikarza skandalisty; od przywódcy religijnego trzeba oczekiwać większej troski w doborze słów i argumentów. Frustracja z powodu braku oczekiwanych rezultatów działań odpowiednich służb na „poczucie zagrożenia”, nie usprawiedliwia porównań Polaków do sprawców największej zagłady w dziejach świata, której ofiarą padło miliony obywateli polskich. Zastosowanie podobnych aluzji przez przywódcę religijnego w stosunku do kraju, którego jest mieszkańcem, jest trudnym do pojęcia brakiem wrażliwości. Tego typu nieodpowiedzialne wypowiedzi szkodzą relacjom między chrześcijanami a muzułmanami, zamykają drogę do wzajemnego dialogu, niszczą już istniejące poprawne stosunki. W ostatecznym rezultacie sięganie po porównania do Holocaustu może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego tj. jeszcze większą antagonizację i alienację środowisk muzułmańskich w Polsce. Znaczna część mieszkających od setek lat na ziemiach polskich wyznawców islamu jest lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej, a nierzadko polskimi patriotami.

Ubolewamy nad tym, że takie słowa padły na antenie ogólnopolskiego radia. Świadczą one niestety o głębokim braku zrozumienia polskiej historii i polskiej wrażliwości.

Perła Honorowa dla Reduty Dobrego Imienia

Listopad 27, 2017

Niezmiernie nam miło poinformować, że Fundacja Reduta Dobrego Imienia została nagrodzona Perłą Honorową w kategorii – Krzewienie Polskich Tradycji i Wartości Patriotycznych przyznawaną przez miesięcznik Polish Market.

Uroczystość wręczenia Pereł Honorowych odbyła się 24 XI na Zamku Królewskim w Warszawie, podczas Gali Pereł Polskiej Gospodarki.

Inicjatorem nagród jest anglojęzyczny miesięcznik ekonomiczny Polish Market. Perły są przyznawane wybitnym osobom i instytucjom, których dorobek zawodowy, doświadczenie, prestiż, etyka i walory osobiste oraz nieposzlakowana opinia dają rękojmię uznania ich za ambasadorów najwyższych polskich wartości. Obejmują pięć kategorii: Nauka, Kultura, Gospodarka, Krzewienie Polskich Wartości i Tradycji, Krzewienie Wartości Społecznych.

„Support Poland! Wspieraj Polskę”

Listopad 23, 2017

www.rycerz.rdi.org.pl

(prosimy o zgłoszenie się kontakt@reduta-dobrego-imienia.pl, abyśmy mogli dodać Państwa adres do bazy. Po zweryfikowaniu adresu przez administratorów i otrzymaniu informacji zwrotnej, będą mogli się Państwo zalogować w Rycerzu)

——

W najbliższą sobotę, 25 listopada, przy ul. Foksal 3/5 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odbędzie się konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!”. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń z Polonią w zakresie obrony dobrego imienia Polski i zaprezentowanie przygotowanego przez Redutę Dobrego Imienia systemu do zgłaszania, analizowania i archiwizacji oszczerczych materiałów w mediach zagranicznych.

Konferencja jest zwieńczeniem kilkumiesięcznej pracy polegającej na budowie sieci korespondentów i wolontariuszy na świecie, którzy będą zgłaszać, analizować i reagować na oszczerstwa dotyczące Polski, pojawiające się w szeroko rozumianych mediach zagranicznych.

– Chcemy, aby Polonia wspólnie działała na rzecz Polski. Poczynając od zgłaszania przez pojedynczych ludzi przekłamań wpływających na odbiór Polski, aż po inicjowanie działań wspierających rozwój naszego kraju na różnych poziomach: wizerunkowym, historycznym, gospodarczym. Doniesienia mediów zachodnich o Marszu Niepodległości, pokazują, że takie działanie jest konieczne. Musimy reagować na to co o nas mówią i piszą. Szczególnie jeśli media posługują się zmanipulowanymi lub nieprawdziwymi informacjami. Żaden Polak, któremu dobro naszej Ojczyzny leży na sercu, nie może pozostać bierny wobec kłamstw o nas i naszej historii, tym bardziej że nieprzychylny przekaz w mediach zachodnich wpływa nie tylko na relacje gospodarcze i polityczne, ale także na bezpieczeństwo państwa – mówi Mira Wszelaka, Prezes Reduty Dobrego Imienia.

Narzędziem pracy dla pozyskanych korespondentów z zagranicy będzie centralnie zarządzany system informatyczny „Rycerz”. Aplikacja, dostępna zarówno na urządzeniach mobilnych jak i poprzez stronę www, ułatwi korespondentom redagowanie komunikatów i ich wysyłkę. Wolontariusze zgłaszają do systemu informacje o prawdopodobnym oszczerstwie, podając kraj i język oszczerstwa, opisując zdarzenie, rodzaj zniesławiającego medium, dodając jednocześnie załączniki potwierdzające oszczerstwo. Korespondenci regionalni dokonają analizy takiego zgłoszenia i weryfikacji. Przygotują także wezwanie do redakcji z prośbą o sprostowanie oszczerczego materiału. Zaakceptowana treść wezwania będzie w sposób automatyczny rozsyłana do osób współpracujących z Redutą Dobrego Imienia, z poleceniem do masowego rozsyłania sprostowań fałszywych informacji za pośrednictwem Twittera, Facebooka, emaila lub innych narzędzi komunikacyjnych.

Konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!” jest podsumowaniem prac przy projekcie. Do udziału w konferencji zaproszeni zostali wybrani zagraniczni koordynatorzy RDI – korespondenci regionalni oraz przedstawiciele Polonii z różnych krajów.

– Chcemy stworzyć sieć stałych korespondentów na całym świecie, których celem będzie obserwacja lokalnych mediów i redagowanie komunikatów. Zadaniem stałych korespondentów w poszczególnych krajach będzie także pozyskanie wolontariuszy, którzy zaangażują się w masową wysyłkę komunikatów i sprostowań do określonych osób, redakcji lub organizacji. Chcielibyśmy aby wolontariuszami były osoby, które będą interweniować w mediach społecznościowych, używając w komunikacji języków narodowych. W dzisiejszych czasach niezwykle ważne jest sprawne funkcjonowanie i odkłamywanie rzeczywistości w mediach nowoczesnych. Do tego będziemy dążyć – dodaje Wszelaka.

Konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!” jest częścią projektu pod tym samym tytułem, realizowanego przez Redutę Dobrego Imienia – Polską Ligę przeciw Zniesławieniom w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych: Dyplomacja Publiczna 2017 – komponent “Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2017”.

Spotkanie będzie transmitowane na portalu: www.blogpress.pl