Krótka historia kobiecego oddziału sabotażowo-dywersyjnego „Dysk” w Armii Krajowej

Marta Kilich

Podczas wrześniowego oblężenia Warszawy przez wojska niemieckie w 1939 r., gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz utworzył organizację wojskową o nazwie Służba Zwycięstwu Polski (SZP). W skład jej wchodziła dawna kadra oficerska znana z obrony Polski z 1939 r. Głównym jej zadaniem było kierowaniem walkami konspiracyjnymi wobec wroga niemieckiego. Jednym z trzonów SZP był Oddział III Sztabu, który organizował komórki zajmujące się akcjami sabotażowo-dywersyjnymi, zw. Sztabem Dywersji. Na czele tej komórki stanął oficer służby stałej saper mjr Franciszek Niepokólczycki „Franek”. Podlegało mu kilku oficerów-saperów, m.in. kpt. dypl. Jan Kiwerski „Lipiński”, kpt. Mieczysław Kurkowski „Mietek” oraz kpt. mjr Jan Andrzejewski „Jan”. Głównym ich zadaniem było m.in. szkolenie oraz organizowanie produkcji środków walki. W 1940 r., w momencie przekształcenia SZP w Związek Walki Zbrojnej (ZWZ), ta mało znacząca struktura wojskowa została wyodrębniona z Oddziału III i przekształcona w zakonspirowany pion organizacyjny, Związek Odwetu, którego dowódcą został dotychczasowy szef dywersji w ZWZ, mjr Niepokólczycki. Warto podkreślić, że Związek Odwetu był wydzieloną jednostką organizacyjną, ściśle zakonspirowaną i samodzielną. Można zadać pytanie: dlaczego ZO został uznany za samodzielną strukturę w ZWZ? Z jednej strony, miało to zapewnić lepsze zakonspirowanie oddziałów, o których wiedzieli tylko najważniejsi oficerowie ZWZ, zaś z drugiej strony utrudnić rozszerzenie na całą organizację „wsyp” i niepotrzebnych zagrożeń, na które były szczególnie narażone zespoły ujawniające się poprzez czynną walkę.

W 1940 r. z inicjatywy mjr Niepokólczyckiego utworzono kobiecy zespół minerski na czele z dr Zofią Franią „Doktor”. Uważano, że to kobiety będą stanowić podstawę akcji dywersyjnych, gdyż nieraz łatwiej im było wykonać zadanie niż mężczyznom. W ramach zespołu prowadzono szkolenia, które polegały na nauce produkcji i użycia minerskich środków walki oraz organizowaniu patroli, które miały na celu prowadzenie dalszych szkoleń. Kobiece patrole minerskie działały jako jednostka dyspozycyjna KG ZO do momentu jej reorganizacji i przekazania do ZO działającego w Okręgu Warszawskim Armii Krajowej. Wiązało się to z przesunięciem patroli minerskich i utworzeniem nowego kobiecego zespołu. To zadanie zostało powierzone niezwykłej kobiecie, por. rez.  Wandzie Gertz „Lenie”, która od 1939 roku pełniła służbę konspiracyjną na innych odcinkach pracy SZP i ZWZ. Za jej pośrednictwem powstał kobiecy oddział dywersji i sabotażu „Dysk” w strukturze Polskiego Państwa Podziemnego.

Wanda Gertz, dowódca oddziału „Dysk”, posiadała duże doświadczenie wojskowe. Już od najmłodszych lat była wychowywana w duchu patriotycznym, gdyż jej ojciec, Jan Gertz, był  uczestnikiem Powstania Styczniowego. Swoje dzieciństwo wspomina następująco: „Jako pięcioletnia dziewczynka nie bawiłam się nigdy lalkami, a jedynie żołnierzami, których miałam niezliczoną ilość […] Moim szczytem marzeń było zdobycie choć stopnia podoficera, by móc nosić kolorową czapeczkę”.

Jako dziewiętnastolatka odbyła służbę wojskową w I Brygadzie Legionów, gdzie spotkała się z pewnego rodzaju rozczarowaniem, gdyż nie otrzymała zgody na uczestnictwo w walkach na froncie wojskowym. Pełna determinacji, postanowiła podać się za  Kazimierza Żuchowicza i dzięki temu udało jej się wstąpić do jednostki wojskowej i uczestniczyć w walkach nad Styrem i Stochodem. W 1919 roku została komendantką batalionu II Ochotniczej Legii Kobiet w Wilnie. Po zakończeniu wojny Wanda stała się jedną z najważniejszych propagatorek Pomocniczej Służby Kobiet. W 1924 roku założyła organizację Przysposobienia Wojskowego Kobiet do Obrony Kraju. Od 1926 roku pracowała jako urzędniczka w biurze personalnym w Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych w Belwederze i brała udział w tworzeniu Muzeum Belwederskiego.

Kierownictwo Armii Krajowej przygotowało szereg zadań dla oddziału Wandy Gertz. W przeciwieństwie do oddziału minerskiego „Franio”, członkinie „Dysku” miały prowadzić  różne formy sabotażu, m.in. organizując tzw. „dywersję osobową” oraz w przyszłości angażować się w akcje militarne. Początkowo do oddziału należały Maria Jankowska „Margerita”, Władysława Macieszyna „Sława”, Jadwiga Szymańska „Wiga”, Hanna Billik „Filipina” oraz Maria Zielonka „Zofia”, która była zastępczynią Wandy Gertz. Warto wspomnieć, że „Lena” znała je ze swojej działalności w PWK. Od 1940 r. do lata 1942 r. w oddziale odbywały się szkolenia w zakresie dywersji i sabotażu kierowane przez ktp. Jana Kujasa Andrzejewskiego. Doświadczone kobiety obejmowały zespoły konspiracyjne, gdzie szkoliły w zakresie dywersji i sabotażu. I tak w ramach oddziału działał trzon „Starszych Pań” (w skład którego wchodziła m.in. Lena), a także „Młodszych Pań”. Jeśli chodzi o personel oddziału, to komendantką była Wanda Gertz, jej zastępczynią Władysława Macieszyna, dowódcą minerek była Maria Jankowska, a dowódcą sabotażu Józefa Szymańska. Początkowo oddział znajdował się „na osobnym sznurku” Związku Odwetu i zajmował się szkoleniami o  charakterze minerskim, sabotażowym, sanitarnym, szoferskim, ogólnowojskowym i podchorążackim. W dużej mierze przeprowadzał akcje sabotażowe, które polegały m.in. na zniechęceniu Polaków do korzystania z kina, teatrów w ramach akcji „Tylko świnie siedzą w kinie”. Poważniejsza działalność „Dysku” przypada na okres lata i jesieni 1943 r. W tym czasie kierownictwo Armii Krajowej podjęło decyzję o wcieleniu „Dysku” jako jednej z grup wykonawczych przy KG AK. Była jedynym kobiecym oddziałem wchodzącą w skład jednostki dyspozycyjnej „Motor” pod dowództwem Jana Wojciecha Kiwerskiego. Warto podkreślić, iż wszystkie oddziały wchodzące w skład „Motoru” składały się w dużej mierze z przedwojennych oficerów i podchorążych, zaś oddział „Leny” złożony był z kobiet, które nie posiadały kunsztu wojskowego, a nabrały go już w konspiracji.

W 1942 roku wydano decyzję o włączeniu „Motoru” i „Dysku” do Kedywu, czyli Kierownictwa Dywersji w ramach Armii Krajowej. Kobiecy oddział „Leny” wchodził w skład „Wielkiej Dywersji” i jego działalność miała opierać się o akcje minerskie (na torach) i sabotażowe w ramach „dywersji osobowej”. O akcji minerskiej zw. Odwet,  wspomina Maria Niepokoczycka „Marta”:

 „Minowanie miałyśmy wykonać o wyznaczonej nam godzinie pod pociągiem z amunicją. Tor był podwójny. „Zofia” minowała pod dwoma wewnętrznymi szynami dwóch torów biegnących w przeciwnych kierunkach. Ja zakładałam minę naciskową w odległości stu kroków, w kierunku budki dróżnika, skąd dochodziło naszczekiwanie psa. Zawleczkę przyniosłam „Zofii” jako dowód, że mina jest odbezpieczona. W Warszawie „Zofia” złożyła meldunek, że na naszych minach wykoleił się pociąg”.

W późniejszym okresie ich akcje poszerzyły się o łączność i wywiad bojowy. Integracja „Dysku” z oddziałem „Motoru” zawiązała między nimi strukturę elitarnej jednostki dyspozycyjnej warszawskiej „dywersji”.

Akcje oddziału Wandy Gertz dzielą się na dwie części: okres przynależności „Dysku” do ZO oraz jego działalność w Kedywie Komendy Głównej. Pierwsza część to moment organizacji i tworzenia szczebli oddziału. Druga część to etapy tworzenia różnych grup i dokonywania ich podziału na sekcje. Początkowy etap patrolowy „Dysku” wiąże się z systemem organizacyjnym przyjętym w zespołach dyspozycyjnych ZO w najwcześniejszym okresie jego istnienia. Późniejszy, tzw. „kedywowski”, to etap podziału na sekcje, które wiążą się z tworzeniem liczniejszych, zwartych oddziałów mających prowadzić działania sabotażowe, dywersyjne oraz ściśle bojowe. W ramach struktury działały:  patrole (zajmowały się szkoleniem uczestników), sekcje i plutony, grupa minerska (dowodzona przez Marię Jankowską „Margaritę”), grupa sabotażowa, grupa łączniczek.  Głównym lokalem „Dysku” było mieszkanie „Franciszki”, Bolesławy Ferencowicz, która pełniła funkcję głównej łączniczki. Było to miejsce spotkań „Leny” z kierowniczkami poszczególnych sekcji, a także punkt kontaktu z dowództwem i innymi oddziałami Kedywu. Oprócz mieszkania na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, miejscem kontaktu dowódcy oddziału była stołówka przy ul. Złotej. Ważnym punktem łączności zewnętrznej „Dysku”, wiążącym go z dowództwem i innymi komórkami Kedywu KG, była „Cukierenka” przy ul. Narutowicza. To tam znajdował się punkt łączności grupy sabotażowej wiążący ją z „Apteką”, czyli Biurem Studiów Kedywu KG AK.

Kobiecy oddział dywersyjno-sabotażowy „Dysk” prężnie się rozwijał do momentu wybuchu Powstania Warszawskiego. Pod dowództwem niezwykłej kobiety Wandy Gertz „Leny”, od małego sabotażu staje się poważną strukturą, która działa w ramach Kedywu. W „Dysku” znajdowały się kobiety pełne poświęcenia, odwagi, pracowitości oraz zaangażowania.  Wanda Gertz nadała trzon grupie „Dysku”, ale bez „Sławy”,  „Margerity”,  „Wigi”, „Filipiny” oraz „Zofii” nie byłoby silnej jednostki, która w znakomity sposób obeznała się z kunsztem wojskowym. Ich postawy i działalność pięknie ilustrują znaczenie hasła BÓG, HONOR i OJCZYZNA.

Fotografia ze zbiorów Wikimedia, autor: Pior; Odznaka oddziału AK “Dysk” (pochodzi z tablicy pamiatkowej umieszczonej w kościele św. Jacka w Warszawie)

1 komentarz

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.