Po Misterium Męki Pańskiej w Górze Kalwarii

Na rynku w Górze Kalwarii powoli zaczynają gromadzić się ludzie. Już od dwóch dni zresztą rynek przeobraża się w jerozolimską Drogę Krzyżową. Przed kościołem “na Górce” wybudowano dom Piłata, a z prawej strony, obok muru kościelnego – Golgotę. Pozostałe stacje-sceny znajdują się dookoła rynku pomiędzy tymi dwoma punktami – tworzą trasę, którą przejdzie Jezus.

Góra Kalwaria została założona jako Nowa Jerozolima – dla Mazowsza była tym, czym Kalwaria Zebrzydowska dla południowej Polski. Swoje siedziby miały tu liczne zakony (do tej pory zostały nazwy ulic od nich pochodzące), a Misteria Pasyjne przechodziły ulicami całego miasta i trwały nawet trzy dni. Rozbiory położyły kres tradycji misteryjnej, do której jednak udało się powrócić w roku 2010. To właśnie wtedy miejsce miało pierwsze odnowione, z inicjatywy ks. Wojciecha Skóry MIC, Misterium Męki Pańskiej. Od tego czasu Bractwo Misterium Męki Pańskiej w kolejnych latach, w Niedzielę Palmową, wystawia Misterium na rynku Góry Kalwarii i zaprasza widzów do współuczestnictwa w uobecnionych w ten sposób wydarzeniach Drogi Krzyżowej. Wyjątkiem były lata 2015, kiedy to Misterium miało miejsce w kościele parafialnym, oraz 2016, gdy odbyły się dwa inne widowiska, związane z 1050. rocznicą Chrztu Polski i kanonizacją ojca Stanisława Papczyńskiego.

W tym roku Misterium znowu zagościło na miejskim rynku Nowej Jerozolimy. Wystawiane w sobotę przed Niedzielą Palmową, nie zmienia swojego charakteru, o którym tak napisał Jacek Kowalski, autor tekstu Misterium:

Misterium Męki Pańskiej jest widowiskiem. Od średniowiecza takie widowiska przyciągały tłumy i bywały inscenizowane z rozmachem, ale i bez zapominania o tym, że są to jednak widowiska specyficzne. I nie wystarczy powiedzieć, że nabożne. Bo uczestnicy ich identyfikują się z czasami
i miejscem, które mają przedstawiać, zasugerować, uzmysłowić — po to, aby naprawdę powtórnie przeżyć wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Czyli być Tam, z Jezusem.

Choć często niezwykle rozbudowane — nie są te misteria przedsięwzięciami ściśle profesjonalnymi. A jednak są profesjonalne, bo ich profesjonalizm zakłada właśnie uczestnictwo zwykłych ludzi, którzy aktorami stają się tylko na misteryjny użytek. Misterium, odegrane siłami aktorów teatralnych, przestałoby być „prawdziwe”… zaczęłoby „trącić” teatrem, a to już nie to samo. Więc profesjonalne misterium wręcz powinno powstawać przy pomocy nieprofesjonalistów. Bo też i o to tu idzie, aby zaangażować ludzi — wiernych. Potrzeba wszakże i sił profesjonalnych, które zapewniają część elementów przedstawienia. Tak, dla misteriów charakterystyczne jest współdziałanie różnych profesji, złączonych nie faktem przynależenia do jakiejś grupy zawodowej, ale samą chęcią udziału.

Słowa te doskonale opisują wszystkich uczestników – aktorów i wiele osób zaangażowanych w przygotowania – Misterium Męki Pańskiej w Górze Kalwarii. Jedynym “zawodowcem” jest tu właśnie Jacek Kowalski wraz z zespołem Monogramista JK – wszystkie pieśni Misterium – napisane przez Jacka Kowalskiego, z aranżacjami Anity Bittner – odgrywane i śpiewane są w czasie widowiska na żywo. Muzycy znajdują się w “pałacyku” postawionym dla nich obok domu Piłata.

Misterium rozpocznie się o godzinie 15 – charakterystyczną sceną historyczną, podczas której do ksiąg miejskich Góry Kalwarii wpisany zostanie wyrok na Jezusa Chrystusa – jednak już od wczesnego rana na Rynku Miejskim spotkać można rzymskich legionistów, faryzeuszy, lud jerozolimski i specjalistów od nagłośnienia. O godzinie 10 – próba generalna, a zarazem pierwsze “przejście” z mikroportami. Większość uczestników po raz kolejny bierze udział w Misterium, każdy doskonale wie, gdzie i kiedy ma być, z nagłośnieniem jednak nigdy nie jest łatwo. Zawsze “kogoś nie włączą” w odpowiednim momencie, ktoś nie będzie wiedział, po kim dostaje mikroport… Tak jest i na próbie generalnej – od tego właśnie jest próba i chociaż bywają nerwowe momenty, to nikt się tym mocno nie przejmuje, a “misteryjni weterani” wspominają próbę generalną sprzed czterech lat, która odbyła się… w sypiącym śniegu. Tym razem pogoda dopisuje, chociaż chwilami jest chłodno i wieje wiatr, to jednak dominuje słońce. Misterium zresztą odbywa się zawsze niezależnie od pogody – grane już było w deszczu i na mrozie – to nie jest przedstawienie teatralne, które można by po prostu odwołać. Jak pisze Jacek Kowalski:

…samo Misterium musi się udać. Bo to nie jest przedstawienie, które może mieć klapę. Misterium to nie teatr. Ono zasadza się na udziale w pewnej intencji. Toteż niezależnie od tego, jak ocenimy jego organizację — będzie sukcesem, jeśli wszyscy potraktujemy je jako uobecnienie Tamtego Czasu — Narodzin Kościoła.

Gdy przed godziną 15 na Rynku Miejskim gromadzi się coraz więcej ludzi, a postaci Misterium – w strojach i ucharakteryzowane – w skupieniu podążają na swoje miejsca, centrum Góry Kalwarii naprawdę staje się Nową Jerozolimą. Wyczuć można atmosferę uobecnionych wydarzeń sprzed prawie 2000 lat. Widzów ogarnia skupienie widoczne na twarzach aktorów. Rozprowadzane przez harcerzy chusty, mające przypominać żydowskie chusty modlitewne, zarzucane na ramiona i głowy, sprzyjają swoistemu modlitewnemu napięciu. Zaczyna się Misterium Męki Pańskiej. Przed nami sąd Piłata nad Jezusem, próba interwencji w bieg wypadków Klaudii, żony Piłata, krzyki ludu jerozolimskiego, przewrotni świadkowie, a potem Droga – spotkanie z Matką, z Weroniką, z Niewiastami… z Szymonem z Cyreny, a nawet z Judaszem. A wreszcie – trud Golgoty i Triumf Krzyża. Wpatrzmy się i wsłuchajmy w Misterium Zbawienia:

Zachęcamy do odwiedzenia strony poświęconej Misterium Męki Pańskiej w Górze Kalwarii:

http://kalwaria-mazowsza.org/

a także do obejrzenia fotograficznej relacji z Misterium:

http://www.gorakalwaria.pl/651-518fbb7837e2d-id_kategorii%7C8752.htm#leaf

Fotografia wyróżniająca dzięki uprzejmości Emilii Zduńczyk.

AJ.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.