Poezja Lecha Galickiego na Święto Niepodległości

Lech Galicki

DOM – 11 listopada

Dom to bezpieczeństwo, trwałość, schronienie, mieszkanie, angielskie powiedzenie: mój dom jest moją twierdzą. Dom to także: gospodarstwo domowe, domownicy, ojczyzna i skarbnica wiedzy.

A cała Polska – jego dom, pisał w Manifeście Ludu Or-Ot.

Gospodarze Domu – gospodarze państwa od najwyższych szczebli hierarchicznej drabiny. Mieszkańcy Domu – mieszkańcy, obywatele państwa. Dobry gospodarz Domu: dba o jego stan, troszczy się o to czy dach jest szczelny, czy mury Domu się nie kruszą, a i czy okna domykają się, szyby w nich są czyste…czy drzwi prowadzące do wnętrza Domu nie zniszczały i czy zamki są sprawne i czy byle kto, a szczególnie złodziej, nieproszony gość nie jest w stanie pokonać ich zapory.

Dobry gospodarz Domu nie dopuści do tego, aby obcy zaskoczył mieszkańców Domu w ich schronieniu. Powinno ono być trwałe i bezpieczne. Ufający gospodarzowi mieszkańcy Domu pomogą mu zabezpieczyć Dom. Gospodarz Domu nie ma prawa naruszać prywatności mieszkańców Domu w niezgodzie z wszelkimi zwyczajami i normami cywilizowanych i demokratycznych społeczeństw. Brytyjczyk, Sir William Pitt, rzekł w Izbie Lordów: Najuboższy człowiek w swej chałupie stawia czoła całej potędze Korony.

Może to być lepianka, do której przecieka deszcz i wiatr, ale król Anglii wejść nie może. Tak i w Polsce biada gospodarzowi który zniszczy Dom ojczysty, narazi jego mieszkańców na niebezpieczeństwo i zakłóci pokój w ich Domu. Także mieszkańcy, którzy uderzą w Gospodarza Domu czy celowo niszczą Dom, zostaną z niego wypędzeni w wielkiej niesławie.

Wiele jeszcze o Domu pisać można, a niech choć to ważne będzie.

 

 

Polska nie zginie silna nad zdradzieckie narody

Polska była, jest i będzie w swym ducha mężnego sile nad narody zdradzieckie,

Potężna jako skala nawet gdy zda się kona, to chwila tylko, bo męka

Odkupicielki narodów Jej listem żelaznym w niebiesiech wyznaczona,

A jeśli wątpliwości smętne cię nękają, siostro i bracie miły w ułudzie tego świata,

Ona wskazana przez moc Praojca w Trójcy Jedynego,

Otwórz rozum i serce, strząśnij wiaro wystraszona pył z drogi krętej,

Wprzódy proś o Dar Mądrości, Dar Rozumu, Dar Rady, Dar Męstwa, Dar Umiejętności, Dar Pobożności, Dar Bojaźni Bożej, siedem ich jest, tam do kata,

zapomniałeś?

A pamiętać ochrzczony narodzie pamięć obiecałeś,

One wszystkie były, będą, są i osiądą przesłane Orłowi Białemu,

jako personifikacja narodu polskiego,

Wszystkie pochodzące od Ducha Świętego,

Na Boga wytrwajcie!

Polacy, szczuć was będą na siebie i innych na Lachów,

A wam bać się nie wolno na odlew policzków i niegodnych strachów,

Bo wy świata nadzieją w czasach pokrętności,

Tylko Duch Pokoju niechaj w Polsce gości,

Jeszcze aby zło dobrem będzie zwyciężone,

I pokój szczery prawdziwie na ziemi, tej ziemi się ostanie,

Zabory Polski, rzezie, zagłady, zdrady przybyłe ze wszystkich stron świata, powstań narodowych pogromy, wynaradawianie i niegodności tyle,

Wszystko to w Ojczyzny ofiarę za wolność waszą i naszą wliczone zostanie,

Ja wiem: tyle ofiar, zawodów, krwi, mozołów,

I tacy niegodni wybaczenia z państw sąsiednich dranie,

A jednak nie wierzcie złym podszeptom z  nieprzyjaciół i zdrajców grona,

Nie!- jak mówią zemsta nasza, lecz sprawiedliwość Boża nastąpi,

I odżyła umartwiona, 11 listopada 1918 roku,

niepodległa, biało-czerwona,

na zawsze, choć zło zawsze na Nią w swych zakusach,

przyczajone do zdradliwego skoku,

aż przyjdzie dzień wolności na wieki danej.

W imię Boga i Syna i Ducha Świętego – tak wierzymy Panie.

 

Czy?

Czy ktoś komu polskość nie w smak,
czy to Polak, ten nieborak?
Czy nieborak? – też pytanie,
niech mu zdrada w gardle stanie.

Polski język giętki, a Polacy nie gęsi i swój język, a i rozum mają.

Wbrew Polsce gadanie,
jadem nasączona mowa ,
kąsa siostrę, kąsa brata,
na użytek Polski zaborcy,
odwiecznego kata,
niech mu kością w gardle stanie
Mówisz, żeś nie jest nawet Polak mały,
nikt! nawet rodzinnej ziemi grudka,
cóż ojciec twój pamięta, dziadek twój w Jej bruzdy,
swoją krew na polu bitwy i chwały oddawał,
a pradziadek twój został domu pozbawiony, Ojczyzny,
bo nie chciał, aby dzieci Jego zniemczono, czy zrusyfikowano,
i jeszcze do walki za polskość ochotniczo i ochotnie stawał,
i choć zabijano wielu, raniono go nie raz, nie dwa,
ukrywał swe blizny,
bo dla niego i dla mnie synku
Polska to Matka,
polskość to wielka duma, istota trwania, na tej ziemi bycia,
zaś Bóg, Honor i Ojczyzna sensem życia,
i niech krzyczą obcy ludzie łamaną polszczyzną, że Polski nie ma,
to ich nie ma, ich to podła gra,
zaś Polska i polskość trwać będzie jak od wieków trwa.

A niech na Święto Niepodległości, zgoda, wiara, wolność, słowo czyste w polskich sercach, domach polskich się rozgości.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.