Poland first to fight – Polacy w II wojnie światowej

1 września 1939 roku Niemcy rozpoczęły II wojnę światową poprzez atak na Polskę. O godzinie 4:45 niemiecki okręt Schleswig-Holstein ostrzelał, bez wypowiedzenia wojny, polskie stanowiska na Westerplatte. Równocześnie niemieckie samoloty zbombardowały polskie miasta i kluczowe placówki komunikacyjne, w Wolnym Mieście Gdańsku Niemcy zaatakowali placówkę Poczty Polskiej, a oddziały Wehrmachtu przekroczyły granice Rzeczpospolitej. Już od pierwszych chwil wojny Niemcy starali się sterroryzować ludność cywilną i siać panikę – naloty dotknęły przede wszystkim budynków mieszkalnych, zbombardowane zostało na przykład miasto Wieluń, w którym nie było żadnej infrastruktury wojskowej. Wraz z niemiecką armią do Polski wkraczał terror, a cywile uciekający przed nadciągającym wrogiem ostrzeliwani byli przez myśliwce Luftwaffe. Niemiecki Wehrmacht rozstrzeliwał mieszkańców wsi pod pozorem zwalczania partyzantki.

Wojsko Polskie oraz wszelkie służby porządkowe i publiczne – nawet pracownicy Poczty Polskiej – stanęły do walki na śmierć i życie. Już 1 września doszło do kilku dużych bitew, takich jak bitwa pod Mokrą, w której polska Wołyńska Brygada Kawalerii przez cały dzień wytrzymała natarcia niemieckiej 4 Dywizji Pancernej, wiążąc ją walką, zadając duże straty i skutecznie opóźniając jej marsz w głąb Polski. Tego samego dnia rozpoczęły się m.in. czterodniowa bitwa pod Mławą oraz pięciodniowa bitwa w Borach Tucholskich. Każdy dzień przynosił bitwy, okrążenia, odwroty, zmagania polskich oddziałów z przeważającymi siłami niemieckimi. W historii zapisali się bohaterscy polscy żołnierze spod Wizny, nazwanej polskimi Termopilami. Od 8 września jeden polski batalion, na odcinku 9 kilometrów, przez dwie doby odpierał ataki niemieckiego korpusu armijnego pod dowództwem generała Guderiana. Proporcja sił była jak 1 do 40 na korzyść Niemiec. Gdy jasne się stało, że walka jest przegrana, dowódca, kapitan Władysław Raginis, odesłał żołnierzy na tyły, a sam popełnił samobójstwo. Walczył do końca, nie chciał złożyć broni.

8 września rozpoczęło się również oblężenie Warszawy. Stolica Polski przez 3 tygodnie, do 26 września, stawiała opór przeważającym siłom niemieckim. W obronę miasta zaangażowani byli wszyscy mieszkańcy – kopali rowy, budowali barykady, gasili pożary, opiekowali się rannymi i chowali zabitych. Chociaż prawie całkowitego zburzenia Warszawy Niemcy dokonali dopiero 1944 roku, już we wrześniu 1939 stolica Polski została w dużym stopniu zniszczona. Na początku września zostały ze stolicy Polski ewakuowane władze państwowe, które niebawem, przez południowe granice państwa, przedostały się do Francji, gdzie powstał pierwszy polski Rząd poza granicami Kraju, na którego czele stanął Władysław Sikorski.

Największą bitwą wrześniową była ta, która rozegrała się w dniach 9-18 września nad Bzurą. Chociaż starcie zakończyło się przegraną polskich armii „Poznań” i „Pomorze”, to jednak zmusiło Niemców do zmiany początkowych planów i opóźniło kapitulację Warszawy.

17 września 1939, w czasie, gdy Wojsko Polskie walczyło z siłami niemieckimi, Armia Czerwona przekroczyła granicę Rzeczpospolitej, łamiąc tym samym traktat o nieagresji między Polską a Rosją sowiecką z 25 lipca 1932 roku. Wojska sowieckie, grabiąc i mordując ludność, zajęły około połowę terytorium Rzeczpospolitej wraz z 13 milionami jej mieszkańców. Napaść odbyła się w porozumieniu z Niemcami – zgodnie z treścią tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 – i nie wywołała większych reakcji międzynarodowych. Do niewoli sowieckiej trafiło ok. 242.000 żołnierzy, podoficerów i oficerów polskich, pochodzących również z rezerwy, a więc reprezentujących przekrój społeczeństwa; byli wśród nich nauczyciele, urzędnicy państwowi, inżynierowie, przedsiębiorcy, policjanci, lekarze, prawnicy – polska elita przywódcza. Prawie 22.000 spośród nich, w tym ok. 10.000 oficerów wojska i policji, na rozkaz najwyższych władz ZSRS, zostało zamordowanych w 1940 roku strzałem w tył głowy i pochowanych w zbiorowych mogiłach m.in. w Katyniu, Miednoje, Charkowie (zbrodnia katyńska).

Sowiecki cios w plecy sprawił, że niemożliwy stał się manewr przegrupowania polskich armii pod wschodnią granicą państwa i ruszenia do kontrataku. Siły polskie zostały wzięte w kleszcze i okrążone. 5 października 1939 roku, po przegranej bitwie pod Kockiem, broń złożyły ostatnie polskie oddziały.

Wojna jednak nie skończyła się, chociaż Niemcy ogłosili swoje zwycięstwo. Mimo okupacji polskich ziem przez Niemców i Sowietów, ciągłość państwowości i ciągłość walki zostały zachowane. Jeszcze w oblężonej Warszawie, w końcu września 1939 zawiązały się pierwsze organizacje konspiracyjne, które weszły w skład Polskiego Państwa Podziemnego. Powstała Służba Zwycięstwu Polski, a potem premier Rządu RP na uchodźstwie powołał Związek Walki Zbrojnej, z którego w 1942 roku sformowana została Armia Krajowa. Spośród wszystkich krajów okupowanych przez Niemcy, tylko w Polsce działalność konspiracyjna i walka z okupantami były tak powszechne, że z różnych tajnych organizacji powstała kompletna struktura państwowa, na której czele stał – uznany na arenie międzynarodowej – Rząd RP z siedzibą w Paryżu, a potem w Londynie. Tajna Delegatura Rządu na Kraj była przedstawicielem władz polskich na terenach okupowanych i pełniła funkcję konspiracyjnej administracji. Działały podziemne sądy, które m.in. wydawały wyroki na osoby współpracujące z Niemcami. Kary wykonywały likwidacyjne oddziały AK. W konspiracyjnych warunkach działalności nie zaprzestały nawet stronnictwa polityczne, które wybrały swoich przedstawicieli do Krajowej Reprezentacji Politycznej. Całościowa, tajna struktura państwowa była jedyną taką wśród państw okupowanych podczas II wojny światowej. Trzeba przy tym zauważyć, że nigdy nie było polskiego rządu kolaboracyjnego. Za zdradę i kolaborację Polskie Państwo Podziemne karało śmiercią.

Zarówno Niemcy, jak i Sowieci za cel postawili sobie zupełne podporządkowanie Polaków. W tym celu postanowili pozbyć się jak największej części polskiej inteligencji i uniemożliwić młodym Polakom zdobycie wykształcenia. Zamknięto uniwersytety i szkoły ogólnokształcące, pozostawiając tylko szkoły zawodowe. Rozpoczęły się aresztowania profesorów, przedwojennych działaczy społecznych i politycznych, artystów, nauczycieli, lekarzy, księży. Już 6 listopada 1939 roku Niemcy przeprowadzili w Krakowie akcję aresztowania 184 naukowców, którzy zostali zesłani do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. W tak trudnych warunkach wychowawcy, nauczyciele i rodzice nie poddali się – w domach prywatnych, w szkołach zawodowych pod pozorem legalnych zajęć odbywało się tajne nauczanie, nawet na poziomie zajęć uniwersyteckich. Konspiracyjne władze polskie doskonale wiedziały, że przyszłością Polski jest jej młodzież i dokładały wszelkich starań, by umożliwić jej otrzymanie ogólnego wykształcenia.

Na terenach okupowanych przez Sowietów i na ziemiach zajętych przez Niemców natychmiast wprowadzony został terror policyjny. Polska ludność, wskutek wojny borykająca się już z głodem i biedą, żyła w nieustannym strachu przed aresztowaniami, konfiskatami mienia, wywózkami na Syberię lub do obozów koncentracyjnych, torturami i śmiercią.

Na terenach zajętych przez Armię Czerwoną policyjny aparat represji, który często działał w oparciu o donosy, budował atmosferę niepewności i zagrożenia, co miało rozbić wszelkie więzi społeczne. Celem represji była zmiana charakteru wschodnich ziem Rzeczpospolitej. Zadaniu temu służyć miały szczególnie masowe aresztowania oraz wywózki na wschód. Pierwsza deportacja, rozpoczęta w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, objęła 140.000 osób. Po niej, do czerwca 1941 roku, nastąpiły jeszcze 3 wielkie deportacje, na skutek których wywieziono w głąb Rosji ok. 800.000 Polaków. Los Polaków wywiezionych w głąb Rosji był tragiczny – często umierali oni podczas transportu lub ginęli w czasie ciężkiej pracy w łagrach. Do tej pory nie jest znana dokładna liczba deportowanych, tak jak nie wiadomo, ilu Polaków zginęło z rąk sowieckich oprawców.

Na ziemiach zajętych przez Niemców terror nie był mniejszy. Oddziały SS i Gestapo siały grozę, gdziekolwiek się pojawiły. Ponurą sławą szybko okryły się miejsca, w których przetrzymywano i torturowano Polaków – takie jak więzienie Pawiak w Warszawie czy Zamek w Lublinie. Niemcy szybko rozpoczęli budowę obozów koncentracyjnych na terenie okupowanej Polski; już na początku roku 1940 pierwsi Polacy zostali uwięzieni w niemieckich obozach koncentracyjnych na terenie okupowanej Polski, np. w Auschwitz. Polska ludność była również wywożona do Niemiec na roboty. Na rozkaz władz okupacyjnych do Rzeszy rabowano polski majątek – dzieła sztuki, kosztowności, zwierzęta, wszystko, co przedstawiało wartość. W miastach miały miejsce łapanki uliczne, z których ludzi wywożono do obozów koncentracyjnych lub bezpośrednio do miejsc masowych egzekucji, a na prowincji – krwawe „pacyfikacje” wsi, czyli ich palenie i mordowanie mieszkańców, którzy nie mogli wywiązać się z dostarczania Niemcom wyznaczonej ilości żywności. Wobec coraz sprawniej działających organizacji podziemnych, częstych akcji dywersyjnych, wysadzania niemieckich transportów kolejowych i innych akcji zbrojnych, Niemcy coraz bardziej zwiększali terror. W Warszawie miały miejsce publiczne egzekucje uliczne, w których w latach 1943-1944, rozstrzelano ok. 5000 osób.

Dramatyczną sytuację na ziemiach okupowanych przez Niemców potęgował tragiczny los polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. Zgodnie z niemiecką doktryną rasistowską, Niemcy uznawali Polaków za „podludzi” przeznaczonych tylko do służebnych robót fizycznych wykonywanych dla rasy panów – Niemców. Żydzi jednak byli w jeszcze gorszej sytuacji – zostali przeznaczeni do fizycznej likwidacji. Trzeba zauważyć, że w polskim społeczeństwie żyły ponad 3 miliony osób pochodzenia żydowskiego. Częściowo byli to Żydzi ortodoksyjni, zachowujący charakterystyczny strój i własne obyczaje, jednak większość obywateli RP o pochodzeniu żydowskim była zupełnie zasymilowana i należała do inteligencji, wolnych zawodów czy zajmowała się handlem. Niemcy tymczasem dokonali brutalnego wyrwania takich osób z ich życia i środowiska, tak jak z ich życia i środowiska wyrwali Żydów ortodoksyjnych. Rozkazali im nosić na ramieniu opaski z gwiazdą Dawida, zakazali chodzić chodnikami, rozpoczęli grabież ich majątków. W miastach Niemcy wydzielili specjalne zamknięte dzielnice, getta, do których nakazali przeprowadzić się wszystkim Żydom zamieszkałym w danym rejonie, a z biegiem czasu rozpoczęli zwożenie do gett na terenie okupowanej Polski Żydów z Europy Zachodniej. W gettach panował przerażający głód i terror, ludzie umierali na ulicach w strasznej nędzy i poniewierce. Mieszkania były przepełnione, fatalne warunki sanitarne sprawiały, że rozprzestrzeniały się choroby zakaźne. W 1942 roku niemieccy przywódcy podjęli decyzję o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”, tzn. o wymordowaniu wszystkich europejskich Żydów – przewidywali zamordowanie ok. 11 milionów ludzi. Niemcy rozpoczęli likwidację gett – ich mieszkańców wywożono całymi transportami do specjalnych miejsc egzekucji, obozów zagłady lub masowo rozstrzeliwano w samych gettach, aby zastraszyć i zmusić do posłuszeństwa pozostałych przy życiu. W obozach zagłady Niemcy uruchomili komory gazowe i krematoria; mordowano ludzi i na inne sposoby – np. spalinami doprowadzonymi do zamkniętego autobusu, kursującego do krematorium lub miejsca zbiorowego pochówku.

W całej Europie zakazane było pomaganie Żydom, nigdzie jednak kara za udzielenie schronienia, a nawet danie kromki chleba i okazanie życzliwości osobie o pochodzeniu żydowskim, nie były tak surowe, jak w okupowanej Polsce. Tutaj za jakąkolwiek pomoc Niemcy karali – nieraz bardzo brutalną – śmiercią całą rodzinę, w której domu znaleźli ukrywających się Żydów. Represje dotykały również sąsiadów; w miastach mieszkańcy całych kamienic ginęli lub trafiali do obozów koncentracyjnych, a na prowincji nierzadko Niemcy „pacyfikowali” całe wsie – wywozili do obozów koncentracyjnych bądź na roboty do Rzeszy.

Mimo tak strasznej perspektywy, Polacy nie ustawali w pomocy Żydom. Z narażeniem własnego życia dawali schronienie uciekinierom, przygarniali dzieci, które podawali za swoje lub krewnych, dostarczali jedzenia do kryjówek w lasach. Kościół katolicki dostarczał sfałszowanych metryk chrztu, aby pomóc zataić żydowskie pochodzenie wielu osób; w klasztorach, zarówno męskich, jak i żeńskich, ukrywały się całe rodziny, dzieci znajdowały schronienie w katolickich sierocińcach. Co więcej, w ramach Polskiego Państwa Podziemnego działała instytucja, której celem było ratowanie Żydów – była to Rada Pomocy Żydom „Żegota”, której współzałożycielką była polska pisarka, Zofia Kossak-Szczucka.

Referatem dziecięcym „Żegoty”, który zajmował się wyprowadzaniem żydowskich dzieci z getta warszawskiego i znajdowaniem dla nich schronienia w polskich domach, klasztorach, sierocińcach, kierowała Irena Sendlerowa. Dzięki jej poświęceniu i zaangażowaniu udało się uratować ok. 2500 żydowskich dzieci. Irena Sendlerowa, która – pomimo aresztowania przez Gestapo i brutalnego śledztwa – przeżyła wojnę i umarła dopiero w roku 2008, została odznaczona medalem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, przyznawanym osobom, które ratowały w czasie wojny Żydów. Medal ten został przyznany osobom wielu narodowości, jednak najliczniejszą grupę odznaczonych tej samej narodowości stanowią Polacy – ok. 6625 Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Pamiętać należy też o tych wszystkich, którzy zginęli razem z tymi, których ukrywali, o tych wszystkich, o których poświęceniu i bohaterstwie opowieść się nie zachowała.

Pomocy Żydom udzielała także rodzina Ulmów, której historia jest naprawdę wstrząsająca. Wiktoria i Józef Ulmowie mieszkali wraz z sześciorgiem małych dzieci w podkarpackiej wsi Markowa. W czasie niemieckiej okupacji, najprawdopodobniej w roku 1942, chociaż sami byli biedni, przyjęli pod swój dach ośmioro Żydów – Saula Goldmana z czterema synami oraz Leę Didner z córką i Genię (Gołdę) Grünfeld. 24 marca 1944 roku, wcześnie rano, przed domem rodziny Ulmów w Markowej stanęli niemieccy żandarmi. Grupą dowodził Eilert Dieken. Oprawcy najpierw zamordowali Żydów, a potem – na oczach ich dzieci – Józefa i Wiktorię, która była w siódmym miesiącu ciąży. Dieken rozkazał zamordować nawet dzieci, z których najstarsze miało 8 lat, a najmłodsze półtora roku. Do tej wstrząsającej zbrodni najprawdopodobniej przyczynił się granatowy policjant  w służbie niemieckiej, Włodzimierz Leś, który doniósł Niemcom o ukrywających się u Ulmów Żydach. Został on ukarany śmiercią na wyrok tajnego sądu – wyrok wykonano we wrześniu roku 1944 – tak kolaborację z Niemcami i szmalcownictwo, tzn. wydawanie ukrywających się Żydów Niemcom, bezwzględnie karało Polskie Państwo Podziemne.

Polacy dokładali wszelkich starań, aby zaalarmować Zachód o tragicznym losie Żydów w okupowanej przez Niemców Europie. Już w roku 1942 emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego, Jan Karski, który na własne oczy widział, co dzieje się w gettach, przedarł się do Londynu, a potem do Waszyngtonu, aby zdać relację z tego, co się dzieje w Europie przed Winstonem Churchillem, premierem Wielkiej Brytanii, i Franklinem D. Rooseveltem, prezydentem Stanów Zjednoczonych. Niestety zachodni przywódcy nie dali wiary słowom polskiego kuriera, tak jak nie dali wiary późniejszym raportom Witolda Pileckiego, polskiego oficera, który celowo dostał się jako więzień do Auschwitz, by móc zdać relację z bestialstwa Niemców.

W obliczu terroru i nieustannego zagrożenia Polacy jednak nie tracili ducha i nie ustawali w walce. W lasach działały oddziały partyzanckie, a w miastach prowadzone były akcje dywersyjne i sabotażowe. Ważną rolę wśród organizacji konspiracyjnych odgrywał przedwojenny Związek Harcerstwa Polskiego, który pod okupacją niemiecką przyjął nazwę Szare Szeregi. Często bardzo młodzi harcerze przeprowadzali odważne akcje przeciw Niemcom, dodając jednocześnie otuchy innym Polakom i podłamując morale niemieckich żołnierzy, którzy w Polsce nieustannie czuli się jak na froncie.

Szczególne miejsce w stawianiu oporu Niemcom zajęła Warszawa. „Miasto Nieujarzmione” nigdy nie stało się dla okupantów bezpiecznym miejscem. Na porządku dziennym było wybijanie szyb wystawowych w niemieckich sklepach, wieszanie polskich flag na drutach tramwajowych, malowanie na murach wyśmiewających Niemców haseł i symboli walki o niepodległość, przede wszystkim kotwicy Polski Walczącej. Takie akcje organizowali najczęściej harcerze, natomiast ich starsi koledzy i koleżanki, żołnierze Armii Krajowej, przeprowadzali akcje bojowe i dywersyjne. Odbijali więźniów, wysadzali niemieckie transporty kolejowe, wykonywali wyroki sądów podziemnych, zbierali informacje wywiadowcze, które były później przekazywane na Zachód. Wszyscy jednak przygotowywali się do otwartego starcia, do powstania przeciw Niemcom i wywalczenia wolności – produkowana i gromadzona była broń, na prowincji odbywały się szkolenia wojskowe. Miasto było siedzibą najwyższych władz konspiracji, to tu zbierano informacje i szykowano strategiczne plany.

Zanim jednak padło hasło ogólnej walki, do boju ruszyli ostatni zamknięci w warszawski getcie Żydzi. 19 kwietnia 1943 roku, gdy Niemcy szykowali się do ostatecznej likwidacji getta, tzn. do wymordowania pozostałych po wcześniejszych wywózkach ok. 70.000 Żydów,  wybuchło Powstanie w Getcie Warszawskim. Chociaż członkowie tajnych, bojowych organizacji żydowskich mieli przeciwko sobie miażdżąco przeważające w liczebności i uzbrojeniu siły niemieckie, a polskie podziemie mogło przerzucać do getta tylko niewielkie ilości broni, Niemcom udało się stłumić to powstanie dopiero w połowie maja. Walki toczyły się wśród zgliszcz i ruin, a żydowscy bojownicy walczyli ze straceńczą odwagą, nie spodziewając się zwycięstwa, lecz mszcząc się za zadane cierpienie i okrucieństwo.

Ludność Warszawy, poddawana nieustannie terrorowi, narażona na łapanki, aresztowania, głód i uliczne egzekucje, podtrzymywana na duchu przez podziemne akcje sabotażowe i wiarę w pomoc aliantów, ruszyła do walki 1 sierpnia 1944 roku. Tego dnia wybuchło Powstanie Warszawskie. Mieszkańcy Stolicy – żołnierze i cywile – ruszyli do walki z Niemcami, po prawie 5 latach okupacyjnego terroru w Warszawie wybuchła wolność. Powodzenie powstania zależało jednak od pomocy sojuszników – w walczącym mieście brakowało broni, żywności, lekarstw, a niemieckie oddziały posiadały miażdżącą przewagę. Tymczasem Związek Sowiecki, od lata 1941 roku „sojusznik naszych sojuszników”, odmówił udzielenia pomocy Warszawie, chociaż Armia Czerwona znajdowała się już pod miastem. Co więcej, Stalin zagroził internowaniem alianckich samolotów, które – po zrzuceniu pomocy dla powstańców – wylądowałyby na terytorium zajętym przez jego oddziały. Wysłannicy AK, którzy mieli nawiązać kontakt z dowództwem armii sowieckiej stacjonującej pod Warszawą, zostali aresztowani przez NKWD. Sowiecka propaganda jednocześnie robiła wszystko, by zdyskredytować Powstanie Warszawskie na arenie międzynarodowej.

Bohaterscy powstańcy przez 63 dni walczyli z wojskami niemieckimi, które posiadały miażdżącą przewagę liczebną, zaopatrzeniową, uzbrojeniową. Początkowo celem powstania, które miało trwać kilka dni, było związanie walką pozostających w Warszawie oddziałów Wehrmachtu, aby nadciągająca Armia Czerwona natrafiła na osłabione siły niemieckie. Bardzo ważne dla podziemnych władz było również to, aby Polacy występowali wobec Sowietów jako gospodarze, którzy sprawują władzę w swoim mieście – miało to zapobiec popadnięciu w zależność od ZSRS. Dowódcy Powstania nie wiedzieli, że los Polski został już przypieczętowany przez Churchilla, Roosevelta i Stalina na konferencji w Teheranie na przełomie listopada i grudnia 1943 – i że znajdzie się ona w sowieckiej strefie wpływów. Postanowienia teherańskie zostały powtórzone i wzmocnione w czasie kolejnych dwóch konferencji Wielkiej Trójki w 1945 roku – w Jałcie i Poczdamie. Była to zdrada Polski przez sojuszników, ponieważ Wielka Brytania przystąpiła do wojny w obronie Polski i całości jej terytorium.

Na przełomie września i października podjęto rozmowy o kapitulacji Powstania. Porozumienie, na mocy którego Niemcy mieli uznać prawa kombatanckie polskich żołnierzy i zapewnić nietykalność ludności cywilnej, podpisano w nocy z 2 na 3 października 1944 roku. Niebawem powstańcy, ludność cywilna, ranni zaczęli wychodzić ze zgliszcz miasta. Niemcy nie dotrzymali zobowiązań i znaczną część ludności Warszawy wysłali na roboty przymusowe do Rzeszy lub uwięzili w obozach koncentracyjnych. Po wypędzeniu mieszkańców, Niemcy zaczęli systematyczne burzenie miasta – kamienica po kamienicy były palone, burzone, wysadzane w powietrze. W realizacji planu Hitlera, by Warszawa przestała istnieć, nie przeszkadzały Niemcom stacjonujące niedaleko miasta wojska sowieckie, które dopiero w styczniu 1945 roku wkroczyły do opustoszałej już Warszawy.

Przed II wojną światową stolica Polski liczyła ok 1.289.000 mieszkańców, w tym 32% Żydów. W czasie okupacji niemieckiej w latach 1939-1944, na skutek łapanek, aresztowań, ulicznych egzekucji, wywózek do obozów koncentracyjnych i na roboty do Niemiec oraz wymordowania ludności żydowskiej, Warszawa straciła ok. 850.000 mieszkańców, w tym ok. 170.000 podczas Powstania Warszawskiego. Łącznie Polska straciła podczas II wojny światowej ponad 6 milionów obywateli, czyli ponad 20% ludności, najwięcej procentowo ze wszystkich państw dotkniętych wojną.

W czasie II wojny światowej Polacy ani na chwilę nie przerwali walki, nie poddali się. Po wkroczeniu Niemców do Warszawy państwowość polska kontynuowana była poza granicami Kraju. Uznany na arenie międzynarodowej Rząd polski siedzibę swoją miał na początku w Paryżu, a potem w Londynie. Na terenie Polski działała największa armia partyzancka w Europie – Armia Krajowa. Żołnierze polscy, po wrześniu 1939 roku, nie walczyli jednak tylko w wojsku konspiracyjnym – nie można zapominać o polskim udziale w walce na większości frontów II wojny światowej. Już jesienią 1939 roku, gdy nieunikniona była przegrana w nierównej walce z dwoma przeciwnikami naraz – Niemcami i Sowietami – dużej części żołnierzy Wojska Polskiego udało się przedostać przez południowe granice państwa do Węgier, Rumunii i dalej do Francji, a potem do Wielkiej Brytanii.

Tak było ze Stanisławem Maczkiem i jego żołnierzami. We wrześniu 1939 roku, po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej przedostali się przez Węgry do Francji, gdzie dalej walczyli z Niemczami, a następnie – po kapitulacji Francji – okrężną drogą dotarli do Szkocji i Anglii. Tam Stanisław Maczek otrzymał przydział jako dowódca brygady. W 1944 roku był jednym z dowódców desantu na Normandię – jego dywizja brała udział m.in. w zwycięskiej bitwie pod Falaise. Stanisław Maczek szczególnie jednak zapisał się w pamięci i sercach mieszkańców Holandii. To dzięki jego dowodzeniu możliwe było odbicie z rąk Niemców holenderskich miast, jak Breda, bez strat w ludności cywilnej. Mieszkańcy Bredy postarali się po wojnie o upamiętnienie polskiego generała poprzez nadanie mu honorowego obywatelstwa.

Podobnie stało się z jednym z najlepszych dowódców polskich września 1939, Stanisławem Sosabowskim. Po złożeniu broni i internowaniu uciekł z obozu jenieckiego i włączył się w tworzącą się na terenie okupowanej Polski konspirację. Na rozkaz władz Polskiego Państwa Podziemnego przedarł się przez Węgry do Francji z raportem na temat sytuacji w Polsce. We Francji, na rozkaz Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych, rozpoczął tworzenie polskiej dywizji piechoty, z którą potem został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. To właśnie tam Sosabowski zorganizował pierwszą w wojsku polskim jednostkę spadochronową. Chociaż Pierwsza Brygada Spadochronowa gen. Sosabowskiego aż rwała się do walki na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku, jednak dowództwo brytyjskie nie wyraziło na to zgody. Żołnierze Sosabowskiego wzięli udział dopiero w operacji powietrznodesantowej Market-Garden, która zakończyła się klęską, ale to właśnie polscy spadochroniarze, bez wsparcia artylerii, z wielkim poświęceniem i dużymi stratami własnymi, zabezpieczyli odwrót brytyjskich niedobitków z rejonu Driel w Holandii.

Niezwykle ważną rolę w historii Wielkiej Brytanii odegrali lotnicy z polskiego Dywizjonu 303, wchodzącego w skład RAF podczas bitwy o Anglię. Byli to żołnierze dywizjonów lotniczych Wojska Polskiego, którzy po przegranej 1939 roku przez Francję przedostali się do Anglii i dołączyli do alianckich sił zbrojnych. Polaków można było znaleźć zresztą w bardzo wielu, zarówno myśliwskich, jak i bombowych, dywizjonach RAF.

Od lipca do października 1940 roku w powietrzu nad Wielką Brytania trwała nieustanna walka – Bitwa o Anglię. Chociaż Dywizjon 303 do walki został dopuszczony dosyć późno, bo dopiero na przełomie sierpnia i września 1940, jednak najprawdopodobniej dokonał największej, wśród alianckich dywizjonów, liczby zestrzeleń niemieckich samolotów. Od pierwszych lotów ćwiczebnych polscy lotnicy wykazywali się zręcznością i wręcz brawurową odwagą, co znalazło odzwierciedlenie na polu bitwy. Charakteryzowali się również nieustępliwością i bardzo dużym poświęceniem. Chociaż polscy piloci byli wysoko cenieni i odznaczani, nie wzięli udziału w Paradzie Zwycięstwa w Londynie po zakończeniu II wojny światowej, ponieważ byłoby to nie w smak Stalinowi, na co brytyjskie władze nie chciały pozwolić. To upokorzenie szło w parze ze zdradą w Jałcie, kiedy to Winston Churchill, wraz Franklinem Rooseveltem, poświęcił najstarszego sojusznika Wielkiej Brytanii i oddał powojenną Polskę pod władanie Stalina.

Kiedy w czerwcu 1941 roku Niemcy zaatakowali swojego dotychczasowego sojusznika, ZSRS, dla tysięcy Polaków wywiezionych przez Sowietów po 17 września 1939 na wschód, w głąb Syberii, do łagrów – obozów ciężkiej pracy przymusowej – pojawiła się nadzieja. Na skutek porozumienia między Rządem RP na uchodźstwie a władzami ZSRS, dołączającymi do koalicji antyniemieckiej, Władysław Anders, generał Wojska Polskiego, we wrześniu 1939 roku uwięziony przez Sowietów i przetrzymywany w więzieniu NKWD na Łubiance w Moskwie, został zwolniony i otrzymał zadanie sformowania Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie. Z Polaków, niechętnie wypuszczanych przez Sowietów z miejsc zesłania, miała powstać aliancka armia. Mężczyźni, kobiety, dzieci – nieraz w strasznym stanie, na wpół zagłodzeni – ciągnęli do generała Andersa, by razem wyjść z „nieludzkiej ziemi”, z ZSRS. To w czasie formowania Armii Andersa po raz pierwszy zauważono brak wielu tysięcy polskich oficerów, którzy byli aresztowani w 1939, a którzy – jak się później okazało – zostali zamordowani m.in. w Katyniu przez NKWD. Zgromadzone w ZSRS siły polskie wyszły przez Iran i Irak do Palestyny, a stamtąd – jako 2 Korpus Polski – ruszyły na front włoski. To właśnie żołnierze gen. Andersa zdobyli Monte Cassino, po wielu nieudanych szturmach innych oddziałów alianckich. Polskie Siły Zbrojne, podległe polskiemu Rządowi na uchodźstwie, były czwartą co do liczebności armią w koalicji antyniemieckiej podczas II wojny światowej.

Po zakończeniu II wojny światowej weterani walk we Włoszech, w Holandii, na niebie Wielkiej Brytanii i w wielu innych miejscach nie mogli bezpiecznie wrócić do domu, do Polski. Przyjazd do ojczyzny groził im więzieniem, okrutnym śledztwem, a nierzadko wyrokiem śmierci z rąk komunistów. W pojałtańskiej Polsce rozpoczęła się bowiem nowa okupacja. Na terenie państwa stacjonowały jednostki Armii Czerwonej – ostatni żołnierze sowieccy opuścili Polskę w 1992 roku. Oddziały NKWD przeprowadzały akcje na terenie PRL jak we własnym państwie. Funkcjonariusze sowieckiej policji politycznej szkolili powstający Urząd Bezpieczeństwa w „technikach” przesłuchań i pracy operacyjnej, tak że niebawem UB nie ustępowało NKWD w okrucieństwie i bezwzględności w wymuszaniu zeznań. Żołnierze polskiego podziemia w obawie przed aresztowaniem, krwawym śledztwem i śmiercią w kazamatach UB, rezygnowali z ujawnienia się i wracali do partyzanckich oddziałów w lesie. Jedną z sowieckich akcji wymierzonych w polskie podziemie, a zarazem największą zbrodnią dokonaną przez Sowietów na Polakach po II wojnie światowej, była Obława Augustowska. W lipcu 1945 roku oddziały Armii Czerwonej, NKWD i „Smiersz” (sowieckiego kontrwywiadu wojskowego), z pomocą UB i MO (policji politycznej i policji porządkowej), przeprowadziły akcję na obszarze Puszczy Augustowskiej i jej okolic. Aresztowanych zostało kilka tysięcy osób, część poddana została brutalnym przesłuchaniom, ok. 600 osób nigdy nie wróciło do swoich domów i ślad po nich zaginął. Jednak pomimo takich operacji, jak Obława Augustowska, Sowietom nie udało się usunąć z lasów żołnierzy gotowych walczyć o niepodległość Polski. Często młodzi ludzie, którzy zostali w partyzantce ze względu na zagrożenie aresztowaniem, nie poprzestali na ukrywaniu się i ruszyli do zbrojnej walki z sowieckim okupantem. Organizowali akcje przeciw NKWD i UB, odbijali więźniów, rozbijali transporty do więzień, pomagali miejscowej ludności, znacznie utrudniając komunizację Polski. Wymykali się obławom, zdradom i zasadzkom, w końcu jednak ginęli w walce z przeważającymi siłami. Większość spośród Żołnierzy Niezłomnych zginęła lub została uwięziona w latach 1945-1956; rok 1956 zakończył czas bitew, akcji i obław, jednak nie skończył partyzanckiej tułaczki wszystkich leśnych żołnierzy – ostatni z nich zginął dopiero w 1963 roku. Dzięki walce Żołnierzy Niezłomnych komuniści tak szybko, jak tego chcieli wprowadzić w Polsce kołchozów, czyli zlikwidować prywatnej własności ziemi i upaństwowić chłopów. W konsekwencji komunizm w Polsce nie mógł zapuścić tak głęboko korzeni, jak w innych krajach opanowanych przez Sowietów. Ostatecznie dzięki temu mogła rozpocząć się antykomunistyczna rewolucja Solidarności.

Photo: 303 squadron pilots. From the left side: P/O Ferić, F/Lt Kent, F/O Grzeszczak, P/O Radomski, P/O Zumbach, P/O Łukuciewski, F/O Henneberg, Sgt. Rogowski, Sgt. Szaposznikow (in 1940). Photo was colorized. Here is genuine color photo showing Polish pilots from WW2: http://i.iplsc.com/piloci-303-polskiego-dywizjonu-mysliwskiego-przy-samolocie-s/00028AAYH6FKNL2G-C116-F4.jpg

Source: Główny Zarząd Polityczny WP (1960) Z Dziejów Wojny Wyzwoleńczej Narodu Polskiego 1939-1945, Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, ss. 255 no ISBN

Eugeniusz Duraczyński (1974) Wojna i Okupacja Wrzesień 1939 – Kwiecień 1943, Warszawa: Wiedza Powszechna no ISBN

Polish Institute and Sikorski Museum London

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.