Polskę trzeba nosić w sercu

Perły Honorowe to nagrody przyznawane przez miesięcznik ekonomiczny Polish Market. Przyznawane są wybitnym osobom i instytucjom, których dorobek zawodowy, doświadczenie, prestiż, etyka i walory osobiste oraz nieposzlakowana opinia dają rękojmię uznania ich za ambasadorów najwyższych polskich wartości. 24 listopada na Zamku Królewskim w Warszawie taką nagrodę otrzymała Fundacja Reduta Dobrego Imienia.

Rozmawiamy z p. Mirą Wszelaką, Prezesem Reduty Dobrego Imienia.

 

Perła Honorowa w kategorii Krzewienie Polskich Wartości i Tradycji. To duże wyróżnienie, co to oznacza dla Państwa?

Dla Reduty to wyjątkowa nagroda, gdyż naszą działalność doceniły środowiska związane z gospodarką. Dwa lata temu Reduta otrzymała nagrodę Strażnik Pamięci przyznawaną przez Tygodnik Do Rzeczy.

Mamy świadomość, że fałszowanie historii i negatywny przekaz o Polsce w międzynarodowym obiegu medialnym wpływa nie tylko na relacje polityczne, ale także gospodarcze. A to jak nas postrzegają inni, buduje wizerunek kraju i jego markę. Marka zaś jest jednym z najcenniejszych aktywów państwa. Naszego także.

Reduta już o od ponad pięciu lat walczy ze zniesławieniami i oszczerstwami zarówno w Polsce jak i poza granicami. Nasza skuteczność w uzyskiwaniu korekty najbardziej powszechnych zniesławień, czyli niepoprawnych związków językowych takich jak „polskie obozy śmierci” czy „polskie getta” sięga 80 proc. Przy okazji tłumaczymy oszczercom, dlaczego tak ważne jest aby wskazywać głównego sprawcę zbrodni II wojny światowej, czyli Niemców. Nasze działanie ma więc także walor edukacyjny. W przypadku uporczywego braku reakcji ze strony redakcji, prosimy o pomoc naszych wolontariuszy w wyegzekwowaniu sprostowania, którzy niczym internetowa husaria masowo wysyłają wnioski o korektę. Takie działanie najczęściej okazuje się bardzo skuteczne. Niestety zdarzają się też przypadki, kiedy sprawa zniesławienia kończy się w ławach sądowych.

Jak wygląda na co dzień praca w Reducie? Co robicie?

Kto nie pił kawy w domu, ten pracę rozpoczyna od kawy w Reducie, choć trzeba przyznać że już sama materia z jaką się zmagamy skutecznie podnosi ciśnienie. Na śniadanie robimy przegląd informacji z kraju i ze świata, zaś analitycy przeczesują system Dragon skanujący internet pod kątem najbardziej powszechnych oszczerstw, takich jak „polskie obozy”, „polskie getta”, „polskie SS”, „polscy naziści”, „polski faszyzm” w kilku podstawowych językach. Po weryfikacji i ustaleniu tych, które nadają się do interwencji wysyłamy wnioski o korektę. W tzw. międzyczasie analizujemy wszystkie zgłoszenia jakie do nas dotarły różnymi innymi kanałami (poprzez skrzynkę kontaktową, newsetter, media społecznościowe, a także telefonicznie). Często są to materiały (nierzadko filmowe) w językach obcych, których analiza wymaga sporo czasu i wyjątkowego skupienia. Sprawdzamy także, czy redakcje, które zostały wezwane do usunięcia oszczerczych fraz, dokonały korekty materiału. Jeśli nie, wtedy powtórnie interweniujemy.

Niejednokrotnie interwencje wymagają większego zaangażowania – przygotowania pisma, petycji czy zebrania materiałów do sprawy sądowej. To nie jest tak, że od razu rozpoczynamy procesy sądowe. Zanim sprawa trafi do sądu analizujemy różne formy reakcji, które mogą okazać się równie skuteczne. Na tym etapie dbamy także o przygotowanie wszystkich niezbędnych do procesu dokumentów w tym m.in. o notarialne zabezpieczenie dowodów.

Każde zgłoszenie jest dodatkowo opisywane i archiwizowane.

Sami to wszystko Państwo robią?

Pracę operacyjną wykonujemy sami, ale zgłoszenia otrzymujemy także od naszych wolontariuszy.

Ogromnym wsparciem dla naszych działań są wolontariusze i koordynatorzy regionalni. Ich wiedza i znajomość języków jest w niektórych przypadkach wręcz nieoceniona. Bez wsparcia Polonii nasza praca byłaby o wiele trudniejsza. Wolontariusze pomagają nam w wysyłce wniosków o korektę, podpisują petycje, a także wspierają nas finansowo. Jesteśmy za tę pomoc niezwykle wdzięczni. Dużym wsparciem w naszych pracach jest także stworzony w 2016 r. system „Dragon”, który zwraca nam uwagę na oszczercze strony www, blogi, wpisy na stronach internetowych, a nawet w wybranych mediach społecznościowych.

Co może Pani Prezes uznać za największy dotychczasowy sukces Reduty?

Sukces podzieliłabym na kilka części. Pierwszy to prowadzone sprawy sądowe. Widzimy jak z roku na rok zmienia się podejście sądów w Polsce do obrony dobrego imienia. Jeszcze kilka lat temu większość spraw była umarzana. Obecnie polskie sądy coraz częściej uznają się właściwym organem do rozpatrywania spraw w mediach zagranicznych. To duży postęp.

Drugi sukces to stopniowe rozbudzanie się świadomości konieczności walki o dobre imię Polski wśród samych Polaków. Coraz więcej osób dostrzega, że nasz kraj jest niesprawiedliwie traktowany, a informacje jakie pojawiają się zagranicą są manipulowane. Szczególnie dużą aktywność możemy zauważyć w internecie. Tam pod każdym zniesławiającym artykułem, prawie natychmiast pojawiają się stosowne komentarze prostujące fałszywy przekaz.

Trzeci to rosnące zaangażowanie Polonii, chęć nawiązania relacji i wspólnego działania w walce o dobre imię Polski, a także intensywniejsze przypominanie naszej historii i tradycji poza naszymi granicami.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.