Reduta pozywa Haaretz za polskie „haniebne dziedzictwo zdrady”

W Polsce jednak kryje się najciemniejszy zakamarek europejskiej duszy, haniebne dziedzictwo zdrady. To właśnie tutaj unicestwiono największą na świecie społeczność Żydów – jeden nieżydowski Polak na każdych dziesięciu polskich Żydów.

Chloe Rose, Haaretz

9 lipca 2017 roku w artykule „Trump sprawił, że przyznanie się do żydowskiego pochodzenia w Polsce stało się jeszcze trudniejsze”, oprócz umniejszenia istoty polskiego cierpienia podczas wojny, jawnego fałszowania statystyk ofiar i sugerowania polskiego współsprawstwa Holocaustu, pojawiły się między innymi następujące tezy:

Polski prezydent Andrzej Duda i inni politycy prawicy już od lat propagują nieco „rozwodnioną” narrację na temat Holokaustu, tocząc wojnę z historykami i ocalałymi i nie zważając przy tym na fakty.

W miarę jak młodzi polscy Żydzi starają się odbudować to, co utracono, walczą oni z czymś więcej niż tylko politycznie umotywowane wyparcie. Nierzadko bywa tak, że ich dziadkowie, po wielu latach kultywowania tradycji przodków w ukryciu, dopiero na łożu śmierci ujawniają swą żydowską tożsamość. Żydowskie matki i ojcowie, dziedzicząc strach ocalałych rodziców, zazwyczaj chrzczą swoje dzieci, aby je ochronić.

 

W związku z przekłamaniami i tezami opublikowanymi na łamach Haaretzu,
założyciel Reduty Dobrego Imienia, Maciej Świrski reprezentowany przez mecenas Monikę Brzozowską-Pasiekę występuje przeciwko wydawcy o usunięcie artykułu na czas trwania procesu o przeprosiny za naruszenie dóbr osobistych.

Będziemy informować Państwa o postępach w sprawie.

komentarze 2

  1. Jestem osobą ocaloną z Getta Warszawskiego. Wyniosłem z niego życie, natomiast moje Imię i nazwisko pozostały tam. Noszę od 76 lat imię i nazwisko zmarłego Krzysia. Rodzina Radlińskich, która mnie adoptowała, to niezwykle zacni ludzie, są wśród nich Sprawiedliwi pośród narodów świata…
    Ja też adoptowałem polskie dziecko, które odrzuciła własna matka. Wyrósł na wspaniałego syna i Polaka.
    Wie, ze jestem Żydem i za to kocha mnie w dwójnasób.
    To wszystko jest częścią naszej wspólnej historii Polski i nie ma potrzeby, aby włóczyć te sprawy po sądach..

  2. To samo mogę powiedzieć o moim kuzynie Włodzimierzu Węglarskim (ur. 1943) który mieszkał i pracował w Świdniku. On rownież otrzymał nazwisko i imię od mojej cioci, Janiny Węglarskiej z domu Sobieszek mieszkającej w Lublinie. To ona adoptowała go jako małe niemowle w okolicznościach które nie zapamiętałem z opowiadań mojej mamy. Wiele lat pózniej sama ciocia przyznała się do mnie że, tylko kiedy Włodek ukończył 18 lat, dowiedział się od niej jego pochodzeniu. Jego reakcja była następująca:
    “Mamo, po coś ty mi to powiedziała. Latami, wiele razy, podśmiewano się ze mnie, że jestem żydem, ale ja nigdy w to nie wierzyłem. Niestety teraz muszę w to uwierzyć”.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.